Nowe Teksty

Zbiry z ferajny
Słoński o "The Goon. Tom 2"
Stara, lepsza Liga
Kleszcz o "Liga Sprawiedliwości. Bez Sprawiedliwości"
Nowy, stary Superman
Kleszcz o "Superman. Action Comics #01: Niewidzialna mafia"
Okładka miesiąca: grudzień 2019
Chmielewski wybiera okładkę miesiąca
To nie jest kraj dla pechowych złodziejaszków
Pawełek o "Criminal #01: Tchórz. Lawless"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

baner

Komiks

Sekret Panny Watanuki #01

Sekret Panny Watanuki #01

Scenariusz: Ema Toyama
Rysunki: Ema Toyama
Wydanie: I
Data wydania: Wrzesień 2019
Seria: Sekret Panny Watanuki
Oprawa: miękka, obwoluta
Cena: 21,99 zł
Wydawnictwo: Waneko
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!
Leila Watanuki jest postrzegana jako osoba idealna. Nikt jednak nie wie, że skrywa pewien sekret dotyczący miejsca jej zamieszkania, a sama Leila jest przekonana, że gdyby ktoś poznał prawdę, jej życie zostałoby zrujnowane. Otóż rodzina Watanuki mieszka na ostatnim piętrze prowadzonego przez siebie Love Hotelu! Dziewczynie skutecznie udawało się ukrywać swoje miejsce zamieszkania do momentu, gdy jednym z klientów hotelu okazał się chłopak z jej szkoły- Owaru Sangatsu. Czyżby zwyczajne życie Leili dobiegło końca?! Czego będzie chciał Sangatsu w zamian za milczenie?

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

wkp -

SEKRETY HOTELU MIŁOŚCI



Ema Toyama, autorka znanych w Polsce „Psów na mangę” powraca z nową serią. „Psy”, choć niezłe, okazały się nie do końca spełnioną, lekką komedyjką dla nastolatków, przetykaną momentami naprawdę udanymi scenami. Z „Sekretem panny Watanuki” rzecz ma się nieco inaczej. Okej, to też nie jest rzecz do końca spełniona i także w tym wypadku mamy do czynienia z komediową opowieścią dla nastolatków – głównie, ze względu na erotykę, płci męskiej – ale jest to rzecz sympatyczna i wciągająca. Nie głęboka, o to jej nawet nie podejrzewajcie, ale dostarczająca udanej, nieobowiązującej i niegrzecznej rozrywki wszystkim miłośnikom podobnych dzieł.



Główną bohaterką całej opowieści jest nastoletnia Leil Watanuki, dziewczyna nie dość, że piękna, to jeszcze będąca szkolną prymuską i przewodniczącą. Zawsze najlepsza, zawsze doskonała, skrywa jednak sekret, którego ujawnienie zniszczyłoby jej życie. Dziewczyna mieszka bowiem w zostawionym im przez ojca, a prowadzonym przez matkę Love Hotelu. Nie cierpi tego miejsca i wszystkich zboczeńców, chce się stąd wyrwać, póki co jednak dzień w dzień przemyka się tak, by nikt tego nie zauważył i by mogła żyć spokojnie.

Wszystko zmienia się pewnego dnia, kiedy jej matka mdleje z przepracowania. Leila, która dotąd unikała klientów, nagle zmuszona zostaje dostarczyć im zamówione jedzenie. Rzecz w tym, że jednym nich okazuje się jej szkolny kolega i rywal zarazem, Owaru Sangatsu, który postanawia wykorzystać sytuację. Żąda, by Leila pozwoliła mu zamieszkać w hotelu. Jeśli ta się nie zgodzi, wyda wszystkim jej tajemnice. Dziewczyna nie ma jednak jeszcze pojęcia, co to wszystko będzie dla niej oznaczało…



To, co pierwsze rzuca się w oczy, w przypadku tej serii, to znakomita szata graficzna. Udana była już w przypadku „Psów na mangę”, tu jednak Ema Toyama pokazała na co ją naprawdę stać. A przecież oba tytuły nie dzieli praktycznie żadna różnica czasu – „Psy” zakończyły się w roku 2014, „Watanuki” zaczęła od razu po nich. Ale widać tu więcej detali, bardziej dopracowaną kreskę, większe zagęszczenie w kadrach, lepiej używane rastry i tym podobne elementy. Wszystko to wygląda naprawdę znakomicie, gdzieś na styku typowych shoujo z elementami, które chyba każdy kojarzy głównie, jeśli nie jedynie, z shounenami.



I taka jest te fabuła całości. Niby to szojka, niby taka nietypowa komedia romantyczna spod szyldu szkolnego życia, a jednak zarazem to shounen. Bo mocno erotyczny (choć nie liczcie tu na jakieś gołe scenki – raczej na przewracającą się bohaterkę, która upada w wyzywającej pozie, całą oblaną lubrykantami), bo pełen męskich, nieszczególnie delikatnych żartów itd., itd. A wszystko to widać także w pełnej pięknych, seksownych dziewcząt i dwuznacznych sytuacji szacie graficznej. Dla miłośników shounenów całość nie będzie wielkim zaskoczeniem – chyba, że nieco odmienne, kobiece podejście do tematu będzie stanowić taki tego ekwiwalent – ale dla miłośniczek typowych mang dziewczęcych może być to coś nowego.



Kto chce poznać takie wcielenie shoujo, śmiało może to zrobić. „Sekret panny Watanuki” nie jest może wybitną pozycją, ale to sympatyczna rozrywka, która miło się czyta. I jeszcze milej ogląda.