Nowe Teksty

Marvel mówi: sprawdzam
Pawełek o filmie "Avengers. Koniec gry"
Kosmos jest do kitu!
Sławiński o "Invincible #04"
Gert się (nie)zmienia
Wronka o "Nienawidzę Baśniowa #03: Grzeczna dziewczynka"
Batman i chaos
Kleszcz o "Batman Metal #03: Mroczny wczechświat"
Pozdrowienia z Rosji
Kleszcz o "Kapitan Ameryka. Zimowy żołnierz"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

  • MFKiG 30
  • Miejsce: Łódź, Expo Łódź, aleja Politechniki 4
    Od: 2019-09-27
    Do: 2019-09-29

Forum Alei Komiksu

baner

Komiks

Fale

Fale

Scenariusz: AJ Dungo
Rysunki: AJ Dungo
Wydanie: I
Data wydania: Lipiec 2019
Tłumaczenie: Marcin Wróbel
Druk: kolor
Oprawa: miękka
Format: 170x226 mm
Stron: 376
Cena: 59,90 zł
Wydawnictwo: Marginesy
ISBN: 9788366335073
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!
Życie jest za krótkie, by choć raz tego nie spróbować… by choć raz nie złapać największej z fal.

• zachwycający wizualnie komiks, w którym surfer i ilustrator AJ Dungo opowiada
swojej dziewczynie i ich wspólnej miłości do surfingu, a także o chorobie i odchodzeniu ukochanej;
• polska premiera tuż po premierze światowej, polskie wydanie pierwszym tłumaczeniem;
• najbardziej oczekiwany komiks roku na świecie;
• „love story” XXI wieku, klimatem przypominające powieść „Gwiazd naszych wina”;
• oparta na faktach opowieść o miłości, stracie i surfingu.

A J Dungo po raz pierwszy spotkał Kristen na szkolnej dyskotece i od tamtego przypadkowego spotkania dziewczyna stała się nieodłączną częścią jego życia. Nie tylko była jego pierwszą miłością, ale odkryła przed nim niesamowity świat surfingu.

Osobista historia autora przeplatana jest rozdziałami, w których w fascynujący sposób opowiada on o korzeniach, ewolucji i najważniejszych dla tej dyscypliny sportu, a w zasadzie stylu życia, postaciach. Obserwujemy rozwój surfingu od prostej rozrywki dawnych mieszkańców Hawajów, aż do popkulturowego fenomenu, z którym związana jest moda, czy muzyka.

Poruszający i mądry debiut AJ Dungo to zarówno miłośna historia, jak i oryginalne spojrzenie na zjawisko, jakim jest surfing. Dla autora to nie tylko hobby, ale także filozofia pozwalająca radzić sobie z najtrudniejszymi życiowymi falami.

Autor: AJ Dungo jest ilustratorem, mieszka w Los Angeles, uczył się w Artcentre College of Design. Kiedy nie pracuje, możecie znaleźć go w wodzie albo gdzieś na parkingu, gdzie zwykle gapi się w przestrzeń.

Galerie

Fale Fale Fale

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

wkp -

Z MIŁOŚCI



„Fale”, najnowsza powieść graficzna od wydawnictwa Marginesy, to historia o miłości. Miłości do ukochanej kobiety, miłości do pasji swego życia, ale też i miłości do sztuki. Wzruszająca, wciągająca, urzekająca. Może i podobna do wielu innych albumów opartych na tym samym schemacie, ale i tak robiąca wrażenie i warta poznania – tak przez miłośników surfingu, jak i po prostu dobrych, życiowych komiksów.



Rok 1800. Pierwsi Polinezyjczycy zaczynają surfować, w wodzie znajdując ukojenie. Przybycie ludzi z Zachodu na chwilę zatrzymuje ich pasję, surfingowi grozi wyginięcie, ale wkrótce wyspiarze znów zaczynają uciekać do wody – tym razem przed najeźdźcą, który boi się oceanu.

Rok 2015. Aj Dungo przywozi swoją ukochaną Kristen nad kalifornijskie wody. Dziewczyna zmagająca się ze śmiertelną chorobą, miłośniczka surfingu, właśnie w wodzie znajduje część dawnej radości. Rozmawiają tylko o pływaniu, bawią się, odsuwają problemy, szukają nadziei. Czy będzie dane ją im znaleźć? I co przyniesie im ten niezwykły czas?



„Fale” to w równej mierze opowieść o surfingu, co miłości dwójki ludzi, którzy stawiają czoła tragedii, jaka wydarzyła się w ich życiu. Bywa smutno, bywa wesoło, cały czas jest ciekawie. Nieważne czy autor opowiada o początkach pływania na deskach, swoich własnych przemyśleniach na ten rodzaj aktywnego wypoczynku, chorobie czy miłości dwójki ludzi, za każdym razem robi to w znakomity, wciągający i trafiający tak do serca, jak i umysłu sposób. Świetne wykonanie nie jest bez znaczenia dla odbioru całości, przede wszystkim jednak o sile tej słusznych rozmiarów powieści graficznej decyduje coś zgoła innego.



A co takiego? Oczywiście miłość. Miłość do kobiety i surfingu, która sprawiła, że komiks w ogóle powstał. Miłość do sztuki. I prawdziwa pasja, którą widać od początku do końca. Dzięki temu to, co wtórne (nie ukrywajmy, w ostatnich latach wiele było albumów o zmaganiu się ze śmiertelną chorobą, zarówno zagranicznych, jak i polskich), zyskuje powiew świeżości i, nomen omen, drugie życie. Dla Dungo tworzenie „Fali” musiało być ciężkim przeżyciem, jakże trudną wyprawą w osobiste rejony, ale dzięki temu mają one wielką siłę wymowy. I kto wie, może praca nad całością stała się dla autora swoistą autoterapią? Miejmy nadzieję.



Wracając jednak do wspomnianej jakości „Fal” to naprawdę znakomicie wykonany album. Rzecz, którą świetnie się czyta i świetnie ogląda. Szata graficzna, choć też utrzymana w typowej dla podobnych utworów stylistyce, wpada w oko. Oszczędne barwy, ograniczone właściwie do jednokolorowych plansz, znakomicie uchwycone plenery, ciekawy klimat, czysta kreska… Może proporcje ciał czasem tu szwankują (szczególnie głowy), ale nie jest to absolutnie nic, co by przeszkadzało. Zatem jeśli szukacie dobrego, życiowego komiksu, który na pewno nie pozostawi Was obojętnymi, sięgnijcie po „Fale”. Nawet jeśli nie lubicie surfingu, nie pożałujecie.