Nowe Teksty

Tęskniąc za Mary Jane
Panic o "Amazing Spider-Man: Globalna sieć #03: Demonstracja siły"
Daleko od domu, blisko serducha
Sławiński o filmie "Spider-Man: Daleko od domu"
Batman po europejsku
Kleszcz o "Batman. Mroczny książę z bajki"
Porzucony w lesie
Słoński o "Hrabstwo Harrow #05: Porzucony"
Kwiatki dziadka Clinta
Pawełek o filmie "Przemytnik"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

baner

Komiks

Siedmiu książąt i tysiącletni labirynt #04

Siedmiu książąt i tysiącletni labirynt #04

Scenariusz: Haruno Atori
Rysunki: Yu Aikawa
Wydanie: I
Data wydania: Maj 2019
Seria: Siedmiu książąt i tysiącletni labirynt
Druk: cz-b
Oprawa: miękka, obwoluta
Cena: 21,99 zł
Wydawnictwo: Waneko
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

wkp -

NA KOŃCU LABIRYNTU



I dotarliśmy do finału „Siedmiu książąt i tysiącletniego labiryntu”. Było zabawnie, było dramatycznie, było ciekawie… I ciekawy jest też finał. Co prawda niczym nie zaskakuje, a wręcz podąża ścieżką oczywistą od samego początku, niemniej i tak czuję się usatysfakcjonowany i cieszę się, że przeczytałem tę serię do końca.



Wydarzenia w tysiącletnim labiryncie powoli docierają do finału. Co takiego wydarzy się w zalanej wodą budowli? I kto zostanie nowym cesarzem?

Othello, który złapał Yuana, jest jedyną osobą, która wie, jak wydostać się z labiryntu. Ponieważ jednak budowla coraz bardziej pogrąża się w odmętach wody, wróg jest jedyną nadzieją na ratunek dla wszystkich, którzy dotrwali do tej chwili. Othello stawia jednak jeden warunek: być może pomoże wszystkim – choć nie ma pewności, że rzeczywiście to zrobi – ale tylko, kiedy Yuan sam zakończy swój żywot. Jeśli tego nie zrobi, wszyscy zginą. Jaka w tej sytuacji będzie decyzja chłopaka? Jak na ultimatum zareagują jego towarzysze? I czy istnieje szansa, by wydarzenia w tysiącletnim labiryncie skończyły się szczęśliwie?



Od początku do końca ta seria była jak gra komputerowa. Grupka bohaterów wrzucona zostaje do budynku, z którego mają znaleźć wyjście. Nie dość jednak, że miejsce jest pełne zabójczych pułapek, to jeszcze wśród nich samych może czaić się morderca. A jeśli nie wśród nich, to na pewno w murach budowli. Każdy z nich zresztą skrywa swoje własne sekrety, które krok po kroku trzeba odkryć, a co więcej, by przedostać się na kolejne kondygnacje (a trzeba, bo wszystko coraz bardziej zalewa woda), trzeba rozwiązywać zagadki, które otworzą kolejne przejścia. Czyli czytelnicy dostali takiego swoistego „Tomb Raidera”, tyle że ze zbiorowym bohaterem oraz akcją osadzoną w realiach przygodowego fantasy.



Wszystko to zaś ukazane w kobiecym stylu, z niezłymi zwrotami akcji, całkiem szybkim tempem, solidną dawką zagadek i udanym klimatem. Do tego bohaterowie pojawiający się na łamach serii są naprawdę interesujący i w przeważającej większości sympatyczni. Nic dziwnego, że całość czyta się szybko i przyjemnie i aż szkoda, że to już koniec. Z drugiej jednak strony zamiast rozwleczonej serii, czytelnicy dostali zwartą, dobrze poprowadzoną krótką historię, która nie zdążyła znudzić ani zawieść. Świetnie przy tym narysowaną i tradycyjnie ładnie wydaną.



Kto lubi przygodowe shoujo w realiach fantasy, bo tak chyba scharakteryzować można „Siedmiu książąt”, nie będzie zawiedziony. Ja bawiłem się dobrze, momentami nawet bardzo. Dlatego polecam z czystym sercem.