Nowe Teksty

W tym mieście mieszkają mordercy
Wronka o "Palcojad. Tom 1"
Plastikowy Spider-Man
Panic o "Amazing Spider-Man #01: Globalna sieć. Wrogie przejęcie"
Diabeł w szczytowej formie
Kleszcz o "Hellboy. Tom 6: Burza i pasja. Piekielna narzeczona"
Spisek w Fabryce Snów
Wronka o "Podniebny Harry #02: Holywoodland"
Zbir versus ZombieŚwiat
Słoński o "The Goon. Tom 1"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

baner

Komiks

Szlam

Szlam

Wydanie: I
Data wydania: Luty 2019
Druk: czarno-biały
Format: A5
Stron: 44
Cena: 25,00 zł
Wydawnictwo: Łukasz Kowalczuk Przedstawia
ISBN: 978-83-952948-1-5
nakład 250 egzemplarzy
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!
Czym jest SZLAM?
Spójrz na spis treści. Na przykładowe plansze. Przeczytaj fragmenty tekstów. To jest SZLAM.

Komiksy
Konspiracyjny Pies (Kek-W / Łukasz Kowalczuk)
Mitologia Kayfabii (ŁK)
Niedopieczona Ofiara (Nick Bryan / ŁK)
Innsmouth Cop (ŁK / Zavka)

Teksty
Trashbots: Trzech przeciwko Piekielnej Dłoni (Kek-W)
Rourke (Michael Tanner)
Gargulec z NASA – przypadek Franka Shawa (Daniel Kowalczuk)
Jim & Alfons – opowiadanie ze świata the UnderHogs (ŁK)
"Frank Shaw był pracownikiem archiwum NASA w Centrum Lotów Kosmicznych w Houston (tak, tego samego od „Houston, mamy problem!”). W 1986 roku zobaczył coś, co zdawało się przypominać tak znane kryptydy jak Mothman, Owlman (co ciekawe opisany w Kornwalii, a więc po drugiej stronie Atlantyku) i Thunderbird."
Gargulec z NASA – przypadek Franka Shawa
"TRASHBOTS! Niehigieniczne, żrące odpady, tarzające się w syfie roboty z innego świata!
Kiedy pro-ekologiczna ustawa zmieniła ich toksyczną, zaśmieconą planetę w raj pełen dziewiczych lasów oraz krystalicznie czystych mórz, musiały znaleźć nowy dom. Tylko Ziemia była tak śmierdząca jak kiedyś ich rodzima planeta! Teraz zamaskowane, ukrywają się wśród nas jako kosze, śmietniki i śmieciarki. Mogą być wszędzie! Mechaniczni zjadacze śmieci - obrońcy brudu! Oto są… TRASHBOTS! Gnidy w przebraniu!"
Trashbots: Trzech przeciwko Piekielnej Dłoni
"Na jałowej ziemi widać było tylko chmury kurzu i karłowate krzewy. “Tu jest jak w jebanej Arizonie” - pomyślał Rourke. Nie znosił Arizony. Dżungla, duże miasto, nawet pieprzona tundra - jakoś by to przeżył. Dużo miejsc, w których można schować zwłoki. Trzeba być kreatywnym, a na pewno można się bardziej pobrudzić w Arizonie. Albo w Południowej Afryce.
- Witamy…
- ...z powrotem w tej dziurze. - dokończył za nią zdanie."
Rourke
"Jedynym źródłem światła na zapleczu Titty Bank była płonąca głowa Jima Trigo zwanego Jimmym Płomyczkiem. Jego śnieżnobiały garnitur nie był skalany nawet smużką sadzy. Czarne dodatki dopasowano do oblicza Jimmy’ego, wyglądał zatem jak figura wyciosana z węgla. Jimmy panował nad ogniem. Regulował jasność i temperaturę płomienia, który stał się teraz ciepły i dawał światło pozwalające czytać."
Jim & Alfons

Galerie

Szlam Szlam Szlam Szlam

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-