Nowe Teksty

Tęskniąc za Mary Jane
Panic o "Amazing Spider-Man: Globalna sieć #03: Demonstracja siły"
Daleko od domu, blisko serducha
Sławiński o filmie "Spider-Man: Daleko od domu"
Batman po europejsku
Kleszcz o "Batman. Mroczny książę z bajki"
Porzucony w lesie
Słoński o "Hrabstwo Harrow #05: Porzucony"
Kwiatki dziadka Clinta
Pawełek o filmie "Przemytnik"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

baner

Książka

Superbohaterki. 65 kobiet, które zmieniły losy wszechświata

Superbohaterki. 65 kobiet, które zmieniły losy wszechświata

Autor: Lorraine Cink
Ilustracja: Alice X. Zhang
Wydanie: I
Data wydania: Luty 2019
Oprawa: twarda
Format: 20,0x25,0 cm
Stron: 144
Cena: 44,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328144392
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!
Tego jeszcze nie było! Nadchodzi czas superbohaterek! Poznaj niezwykłe kobiece postacie z Uniwersum Marvela – Kapitan Marvel, Squirrel Girl, She-Hulk, Thor, Black Widow i wiele, wiele innych. Autorka Lorraine Cink przygląda się wyjątkowym i inspirującym historiom kobiet, które ukazują ich odwagę i prawdziwe znaczenie siły.

Dziewczyny obdarzone potężnymi mocami uczą nie tylko tego, jak można komuś porządnie przywalić, ale także (a raczej przede wszystkim) tego, jak się rozwijać, odnaleźć pasję i stać się swoją własną bohaterką.

Fascynującą treść tej książki uzupełniają oryginalne ilustracje utalentowanej Alice X. Zhang. Po przeczytaniu tych opowieści przekonasz się, kto tak naprawdę zmienia losy świata.

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

wkp -

MARVELKI



Na początku istnienia wydawnictwa Marvel, kobiety były raczej ładnym dodatkiem do głównych bohaterów. Ten stan rzeczy na dobre jednak zmienił się w latach 70., kiedy to wydawca zaczął wprowadzać do komiksów coraz więcej przedstawicielek płci pięknej, często po prostu serwując nam kobiece wersje doskonale znajomych herosów (Spider-Woman, She-Hulk etc.). Teraz heroiny komiksowe zajmują znaczną część rynku i podbijają także kinowe ekrany – niedawno mogliśmy obejrzeć film „Kapitan Marvel” a producenci już zapowiadają choćby solowy obraz z Czarną Wdową. A w nasze ręce, za sprawą premiery przygód Kapitan Marvel właśnie, trafia ciekawa pozycja. „Marvel. Superbohaterki”, bo o niej mowa, to książka przybliżająca nam sylwetki i losy najważniejszych kobiet tego uniwersum. A wszystko to w przystępnej i bardzo ładnie zilustrowanej formie.



O fabule tej publikacji powiedzieć się nic nie da, bo takowa nie istnieje. Jeśli są tu jakieś motywy, które można by za takowe uznać, to są to streszczenia poszczególnych przygód bohaterek, więc trudno byłoby jeszcze jakoś je skrótowo prezentować. Skupmy się więc na zawartości. A co konkretnie czeka na Was na stronach tego albumu? A właściwie kto? Sześćdziesiąt pięć kobiecych postaci, nie tylko superbohaterek, które są istotne dla uniwersum Marvela. Zaczynając od prawdziwych, władających supermocami heroin, jak Kapitan Marvel, She-Hulk czy Spider-Gwen, przez te po prostu znakomicie wyszkolone, pokroju Czarnej Wdowy czy straży Dora Milaje, po te, które ważne są dla bohaterów, nawet jeśli najczęściej nie uczestniczą w walkach: ciocia May czy Mary Jane Watson. Chcecie bliżej poznać nieznaną w Polsce Gwenpool? Odkryć kim jest Maureen Green? A może przekonać się, co kryje przeszłość Spider-Woman?



Zatem zanurzcie się w lekturze. To wszystko czeka tu na Was, najczęściej rozpisane w sposób dość szczegółowy i rozbudowany, ale jednocześnie lekki, prosty i łatwy w odbiorze. Rzecz w końcu dedykowana jest młodszym czytelnikom, choć i niejeden dorosły fan Marvela znajdzie tu coś dla siebie. W końcu w naszym kraju komiksy amerykańskie nie są wydawane chronologicznie od początków ich publikacji. Dlatego też czytelnicy nie znają wielu wydarzeń i faktów, które są istotne dla postaci i fabuł i echem wciąż pobrzmiewają w seriach. Podobne opracowania stają się więc przydatnym źródłem wiedzy także dla starszych miłośników.



Ale dla młodszych to też ciekawe uzupełnienie bądź też wstęp do świata Marvela. Tym bardziej, że całość pełna jest humoru (autorka książkę „napisała wspólnie” z Gwenpool, której dopiski nieraz zdobią tekst czy marginesy), swoistej nonszalancji i pięknych ilustracji. Te nie dominują nad tekstem, a jedynie go uzupełniają, co stanowi dodatkowy plus, a jako całość, przygotowana z iście encyklopedycznym zacięciem i zamknięta w twardej oprawie, publikacja ta to rzecz godna polecenia nie tylko młodym fanom komiksów. I jednocześnie to dobre uzupełnienie kilku podobnych tytułów, wydanych już na naszym rynku.