Nowe Teksty

Tęskniąc za Mary Jane
Panic o "Amazing Spider-Man: Globalna sieć #03: Demonstracja siły"
Daleko od domu, blisko serducha
Sławiński o filmie "Spider-Man: Daleko od domu"
Batman po europejsku
Kleszcz o "Batman. Mroczny książę z bajki"
Porzucony w lesie
Słoński o "Hrabstwo Harrow #05: Porzucony"
Kwiatki dziadka Clinta
Pawełek o filmie "Przemytnik"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

baner

Komiks

Aniołowie zbrodni #03

Aniołowie zbrodni #03

Scenariusz: Makoto Sanada
Rysunki: Kudan Nazuka
Wydanie: I
Data wydania: Listopad 2018
Seria: Aniołowie zbrodni
Druk: cz-b
Oprawa: miękka, obwoluta
Cena: 21,99 zł
Wydawnictwo: Waneko
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

wkp -

ANIOŁOWIE NA KOLEJNYM POZIOMIE



Lekko, szybko, krwawo – tak właśnie dzieje się na stronach „Aniołów zbrodni”. Ta stworzona na podstawie gry komputerowej manga to taka właśnie niezobowiązująca rozrywka dla miłośników prostych tajemnic i akcji okraszonej czarnym humorem. Miłośnicy rozrywki utrzymanej w klimatach horrorowych zręcznościówek znajdą więc tu coś dla siebie i będą dobrze się bawili.



Akcja trzeciej części „Aniołów zbrodni” zaczyna się w momencie, kiedy bohaterowie wysiadają z windy na poziomie B3. Chcieliby co prawda, żeby po przejściu jednego poziomu nie trafiali na drugi, tylko w końcu dotarli do wyjścia, ale nie ma tak dobrze. Dlatego też nastoletnia Rachel, która marzy tylko o tym, by zostać zabitą, wraz z Zackiem, seryjnym mordercą, staje do walki z całą masą kolejnych sadystycznych pułapek i wymyślnych zagrożeń. Piętro to bowiem należy do szalonej strażniczki więziennej, Cathy, a ta nie będzie łatwą przeciwniczką. Gdy niebezpieczeństwo staje się coraz bardziej realne, a śmierć bliższa niż kiedykolwiek, wszystko staje się możliwe. Pytanie tylko, jak to wszystko wpłynie na relację między dwójką bohaterów?



Komiksy adaptujące czy też rozwijające uniwersa growe i filmowe rzadko są udane. A jednak stanowią dość istotny element mojej kolekcji. Nie wyobrażam sobie bowiem by na moich półkach zabrakło komiksów o np. Alienach, nawet jeśli niewiele wśród nich historii pokroju „Aliens: Labirynt”. A i nawet przy seriach „Tomb Raider” czy „Silent Hill” bawiłem się całkiem nieźle, mimo braku logiki i ewidentnych głupot. Jak na tym tle prezentują się „Aniołowie zbrodni”?



Całkiem nieźle. Jak na adaptację przystało, nie jest to wybitne dzieło, ale całość czyta się szybko i przyjemnie, a co najważniejsze ma klimat. Owszem, fabuła została skonstruowana, jak gra – a zatem bohaterowie wciąż przechodzą kolejne poziomy i mierzą się z kolejnymi bossami, w drodze ku zakończeniu, zbierając po drodze fragmenty dotyczące ich samych, ale jednocześnie ma to swój urok. Jeśli więc tylko nie spodziewacie się głębi, większych zaskoczeń ani oryginalności, będziecie się bawić całkiem dobrze.



Tym bardziej, że szata graficzna, mimo swej prostoty jest udana, a przy okazji przyjemnie mroczna. Ma też w sobie dużo dynamiki, której wymagała ta opowieść i nie odstrasza czytelnika na żadnym polu. Całość wieńczy dobre wydanie o powiększonym formacie i z dodatkową obwolutą. W skrócie: fani lekkich thrillerów w growej stylistyce będą zadowoleni.