reklama baner reklama
baner

Komiks

20th Century Boys - Chłopaki z dwudziestego wieku

20th Century Boys - Chłopaki z dwudziestego wieku

Scenariusz: Naoki Urasawa
Rysunki: Naoki Urasawa
Wydanie: I
Data wydania: Wrzesień 2018
Seria: 20th Century Boys - Chłopaki z dwudziestego wieku
Druk: czarno-biały, offset
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 150 x 210 mm
Stron: 416
Cena: 65,00 zł
Wydawnictwo: Hanami
ISBN: 978-83-65520-24-1
ZAPOWIEDŹ
WASZA OCENA
Brak głosów...
Kolejna (po PLUTO i MONSTERze) seria Naokiego Urasawy debiutuje w Polsce. To opowieść o przyjaźni, marzeniach, dzieciństwie, dorastaniu, ale przede wszystkim pop-kulturowa uczta, gdzie nawiązania do wydarzeń z XX wieku wypełniają kolejne kartki. Akcja skacze między dekadami drugiej połowy ostatniego stulecia poprzedniego millenium, ukazując kolejne zmiany społeczne. 20th Century Boys - Chłopaki z XX wieku to zdobywca całego wachlarza nagród japońskich i najważniejszych światowych - Festiwalu w Angoulême oraz Eisnera (aż dwukrotnie!).

Naoki Urasawa urodził się w 1960 w Tokio. Sławę przyniosła mu seria YAWARA! - opowieść o dziewczynie uprawiającej judo. Obecnie jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych japońskich twórców komiksowych. Na Zachodzie znany głównie z ostatnich dzieł – MONSTER, 20th Century Boys i PLUTO. Otrzymał wiele nagród i nominacji, w tym jako jedyny twórca zdobył dwukrotnie Tezuka Osamu Shō. Wśród swoich inspiracji wymienia prace Katsushiro Ōtomo (autora Akiry).

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

wkp -

OPUS MAGNUM URASAWY



Najlepsza manga jednego z najlepszych mangaków, na dodatek powszechnie uważana za jedną z najlepszych w dziejach – czy może być coś wspanialszego dla miłośników komiksów z Kraju Kwitnącej Wiśni? Chyba nie, a właśnie to zaserwowało polskim czytelnikom wydawnictwo Hanami. I to w jakim stylu!



Powoli wiek XX dobiega końca, a na świecie szerzą się zagrożenia z tym związane. Ludzkość przetrwała już dwie wojny światowe, groźbę zagłady nuklearnej, wiele lokalnych konfliktów i zmian, ale to jeszcze nie koniec. Gdzieś w Afryce pojawia się wirus, który zabija ludzi, pozbawiając ich krwi, co więcej dociera także do Japonii, a to zaledwie początek.

Młody Kenji Endō nie ma lekkiego życia. Prowadzi sklep, zajmuje się porzuconym przez siostrę dzieckiem, próbuje też ową siostrę odnaleźć, choć zgłoszenie zaginięcia na policję niewiele dało. Nie ma żony, męczy się z matką… Pewnego dnia odwiedza go policja, pytając o jednego z klientów, któremu Kenji dowoził produkty. Mężczyzna zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach wraz z całą rodziną. Kenji udaje się na miejsce zabrać puste butelki i znajduje tam znak, który wraz z przyjaciółmi wymyślili w dzieciństwie. Znak, używany także przez tajemniczego, potrafiącego latać człowieka. Jaki ma to wszystko związek ze śmiercią naukowca konstruującego dziwaczne maszyny? I co to oznacza dla chłopaka i reszty jego kumpli z dzieciństwa?



Seria "20th Century Boys" powstała tuż po skończeniu przez autora znakomitego "Monstera". Urasawa podjął się wówczas trudnego zadania, bo praca nad wcześniejszym tytułem kosztowała go hospitalizację z powodu wycieńczenia, a tymczasem zaczął tworzyć "20th Century Boys", z jednoczesną pracą nad "Pluto". Udało mu się jednak znakomicie z tego wybrnąć i stworzył dzieł, o którym nie da się szybko zapomnieć, za to po lekturze pierwszego tomu (chwała wydawnictwu Hanami, że, jak w przypadku "Monstera", dostajemy tu zbiorczy, imponujący grubością komiks) ma się ochotę na więcej i nie można się doczekać ciągu dalszego.



Co jest tak dobrego w "Chłopcach"? Przede wszystkim jest to kwintesencja twórczości Urasawy. Mamy tu więc tajemnice, wydarzenia dziejące się na kilku polach i liniach czasowych, mroczny klimat, ciekawych bohaterów (nawet wyglądem przypominających tych, których znamy już z innych dzieł mangaki), sporo elementów z thrillera, solidną dawkę fantastyki, dużo sentymentów, doskonałe przedstawienie dzieciństwa... Wszystko, co pokochaliście w "Monsterze" czy "Pluto", znajduje tu swoje odbicie, na dodatek w formie, która trzyma poziom co najmniej równie wysoki, jak wspomniane tytuły.



Do tego dochodzi rewelacyjna szata graficzna, urzekająca zarówno swoją prostotą, jak i drobiazgowością i detalami. Znakomity jest też klimat budowany przez ilustracje, a i nie można zapomnieć o wydaniu. Fakt, że w ręce polskich czytelników trafiają zbiorcze, dwukrotnie grubsze tomy to jedno, ale to, że wydawca zatroszczył się o wydrukowanie wszystkich kolorowych stron w kolorze właśnie, co nieczęsto się zdarza, absolutnie wart jest doceniania. A samo "20th Century Boys" absolutnie warte jest polecenia, bo to rewelacyjna manga i każdy fan dobrych komiksów, nie tylko tych z Kraju kwitnącej wiśni, koniecznie powinien poznać tę serię.