reklama baner reklama

Nowe Teksty

Statyści z teczką
Słoński o 1. integralu "100 naboi"
Odtrutka na przemoc?
Chmielewski o 1. tomie "Poison City"
Kolejne rosomaki Aarona
Grygiel o 2. tomie "Wolverine'a" wg Aarona
Still better than Marvel
Sus o 1. i 2. tomie "Głębi"
Przyjemne występy gościnne
Tymczyński o 6. tomie "Jonah Hex"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Komiks

Lucky Luke. Daltonowie tracą pamięć

Lucky Luke. Daltonowie tracą pamięć

Scenariusz: Jean Leturgie, Xavier Fauche
Rysunki: Morris
Wydanie: II
Data wydania: 11 Kwiecień 2018
Seria: Lucky Luke
Tłumaczenie: Maria Mosiewicz
Druk: kolor
Oprawa: miękka
Format: A4
Stron: 48
Cena: 24,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328135062
ZAPOWIEDŹ
WASZA OCENA
Brak głosów...
Kolejna opowieść o najsłynniejszym komiksowym kowboju! Daltonowie znów siedzą w więzieniu. Pewnego dnia skazaniec z sąsiedniej celi zostaje wypuszczony na wolność, gdyż doznał amnezji, a według prawa nikt nie może być karany za czyny, których nawet nie pamięta. Joe Dalton wpada na pomysł, jak on i jego bracia mogą opuścić więzienne mury bez konieczności organizowania kolejnej nieudanej ucieczki. Pozornie prosty sposób okazuje się trudny do realizacji, szczególnie że na drodze czterech desperados znów staje Lucky Luke! Seria Lucky Luke została stworzona przez dwie legendy frankofońskiego rynku komiksowego: pisarza René Goscinnego (1926–1977) oraz rysownika Morrisa (własc. Maurice de Bevere, 1923–2001). Po śmierci Goscinnego scenariusze kolejnych odcinków serii były tworzone przez kontynuatorów takich jak duet autorski Xavier Fauche i Jean Léturgie (Bzik, Percevan). [opis wydawcy]

Galerie

Lucky Luke. Daltonowie tracą pamięć Lucky Luke. Daltonowie tracą pamięć Lucky Luke. Daltonowie tracą pamięć

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

wkp -

AMNEZJA DALTONÓW



Drugi z wydanych w kwietniu tego roku albumów "Lukcy Luke'a" skupia się na postaciach największych wrogów tytułowego bohatera, braciach Daltonach. Oczywiście o czym by nie opowiadał, każdy komiks z tej serii dostarcza zawsze dobrej, lekkiej i pełnej humoru rozrywki i nie inaczej jest także tym razem. I choć nie należy on do najbardziej oryginalnych opowieści o najszybszym kowboju świata, trzyma poziom, do jakiego przyzwyczaili nas kontynuatorzy serii.



Bracia Daltonowie to zakały Dzikiego Zachodu i najwięksi wrogowie Lucky Luke'a, z którymi nasz dzielny bohater od dawna bawi się w kotka i myszkę. On ich łapie, oni trafiają do więzienia, znajdują sposób by z niego uciec, przy okazji mają genialny plan na kolejny skok, a potem kowboj znów ich chwyta, zanim uda im się cokolwiek osiągnąć i tak w kółko. Co tym razem przyszło im do głowy? Kiedy więzień zajmujący jedną z sąsiednich cel zostaje wypuszczony na wolność ze względu na amnezję, przestępcy postanawiają zacząć udawać chorobę. Luka prawna zabraniająca karania kogoś, kto nawet nie pamięta swoich czynów staje się ich nową szansą na przechytrzenie wymiaru sprawiedliwości. Nic prostszego? Łatwiej powiedzieć, trudniej zrobić! Sąd nie jest skłonny ani tak łatwo im uwierzyć, ani tym bardziej odpuścić. Dlatego też wynajęty zostaje nie kto inny, tylko Lucky Luke, który ma pomóc braciom przypomnieć sobie fakty z ich przeszłości...



Przyznam, że nie spodziewałem się, iż ten tom będzie tak udany. Jego fabuła opiera się w końcu na pomyśle, który - co tu dużo mówić - wydaje się być zrodzony z desperacji. A jednak scenarzyści tego album Jean Leturgie i Xavier Fauche zdołali nie tylko przekuć go w coś udanego, ale przede wszystkim wykorzystali cały pomysł w najlepszy możliwy sposób. W konsekwencji powstała fabuła, którą czyta się jednym tchem, pełna żartów, przygód i nieśmiertelnego klimatu charakterystycznego dla Lucky Luke'a.



Szata graficzna także nie zwodzi. Odpowiedzialny za nią Morris, ojciec całej serii i twórca postaci najszybszego kowboja na Dzikim Zachodzie, jak zwykle pokazał się od znakomitej strony. Czysta, klasyczna, cartoonowa kreska plus prosty, ale świetnie do niej pasujący kolor nieodmiennie robią wrażenie od kilkudziesięciu lat. I nie przestaną, bo takie rzeczy się nie starzeją.



W skrócie, jeśli szukacie dobrego komiksu humorystycznego, zainteresujcie się "Lucky Luke'iem". Możecie nie lubić westernów, ale ta seria i tak się Wam spodoba. Polecam.