reklama baner reklama

Nowe Teksty

Z łańcuchami im do twarzy
Tymczyński o Tyler Cross #02: Angola
Pamiętaj, że umrzesz
Jasiński o "Opowieści Grabarza. Krótkie historie o życiu marnym i bez celu"
Czas się skończył
Kleszcz o "Avengers. Czas się kończy #03"
Jeszcze bardziej dawno temu, w nie tak dalekiej Korelii
Zimiński o filmie "Han Solo: Gwiezdne wojny - historie"
Prawie tak dobry jak klasyka
Kleszcz o "Conan. Narodziny legendy"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

  • Dwutakt 2018
  • Miejsce: Toruń, Dwór Artusa, Rynek Staromiejski 6
    Kiedy: 2018-10-20

Forum Alei Komiksu

baner

Komiks

Punisher Max #04

Punisher Max #04

Scenariusz: Garth Ennis
Rysunki: Leandro Fernandez, Lan Medina
Okładka: Tim Bradstreet
Wydanie: I
Data wydania: Kwiecień 2018
Seria: Punisher Max, Marvel Classic
Druk: kolor
Oprawa: twarda
Format: 170x260 mm
Stron: 312
Cena: 89,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328126657
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!
Czwarty tom kultowej serii o samotnym mścicielu, który brutalnie rozprawia się z przestępcami.

Frank Castle opuszcza Nowy Jork i wyrusza do Afganistanu, aby zmierzyć się z sowieckim zbrodniarzem wojennym nazywanym Człowiekiem z Kamienia. Następnie pięć wdów po gangsterach próbuje dokonać tego, co nie udało się ich mężczyznom, i zabić Punishera. Jednak nie tylko one szukają zemsty...

Autorem tej historii jest laureat Nagrody Eisnera, scenarzysta Garth Ennis (Kaznodzieja, Hellblazer, Hitman). Rysunki stworzyli Leandro Fernández (Wolverine, Spider-Man: Splątana sieć, Deadpool: Wojna Wade’a Wilsona) oraz Lan Medina (Baśnie).

Komiks tylko dla dorosłych.

[opis wydawcy]

Recenzja

Frank Castle i jego kobiety, Michał Grygiel

Galerie

Punisher Max #04 Punisher Max #04 Punisher Max #04

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

wkp -

O(D)WDAWIACZ



Gdybym miał osobiście wybrać najlepszą serię Marvela dostępną obecnie na polskim rynku, bez dwóch zdań byłby to właśnie "Punisher Max". Garth Ennis, twórca "Kaznodziei", stworzył bowiem mocną, poruszającą i mądrą opowieść. Jak to jednak na niego przystało, wypełnił ją taką przemocą, okrucieństwem i kontrowersjami, że nie każdy czytelnik będzie w stanie przeczytać jego dzieło. Na tych jednak, którzy lubią mocne wrażenia i zechcą pogrzebać głębiej w całej tej krwi i makabrze, będą bawić się doskonale i z pewnością nie raz wracać do poszczególnych historii z naszym mścicielem.



Jak w poprzednich tomach, tak i w tym na czytelników czekają dwie opowieści, choć tym razem jedna z nich jest obszerniejsza, niż wcześniejsze. Na początek Frank znów będzie musiał stawić czoła Rosjanom, tym razem jednak nie w ich własnym kraju, a w Afganistanie. Castle przylatuje tam z Nowego Jorku, żeby zająć się pewnym zbrodniarzem wojennym. Z Sowietami mierzył się jednak już nie raz i wie, że nigdy nie są łatwymi przeciwnikami. Kto jednak okaże się twardszy. Ten, którego nazywają Człowiekiem z Kamienia czy może Mściciel?

W drugiej historii o Punishera upomina się przeszłość. Trwające od lat zabijanie przysporzyło mu wielu wrogów wśród tych członków rodzin wszelkiej maści przestępców, którzy przetrwali jego czystki. Niejeden już próbował wyrównać z nim rachunki, teraz jednak pięć wdów łączy siły, by pomścić swoich mężów. Cel jest jasny: zabić Franka. Łatwiej powiedzieć, trudniej zrobić, skoro nawet ich mężom się to nie udało. A może jednak kobiety dokonają tego, czego nie byli w stanie zrobić mężczyźni?



"Punisher Max" jest jak filmy Quetina Tarantino. Za każdym razem dostajemy solidną porcję krwawej, brutalnej, często wręcz drastycznej akcji, która na pierwszy rzut oka wydaje się być stworzona tylko dla ukazania samej przemocy. Albo może po prostu epatowania kontrowersjami, które zawsze dobrze się sprzedają. Jednak Garth Ennis taki nie jest. Owszem, lubi szokować, jednak zawsze wiąże się z tym coś więcej. Zawsze chce nam coś za pomocą tego powiedzieć - co zresztą nie przeszkadza mu się przy tym dobrze bawić.



A co pokazuje swoim Punisherem? Brud. Brud wojny, brud walki z przestępczością, brud samego przestępczego świata, ale też i policji, wielkiej i mniejszej polityki, szpiegostwa itd., itd., itd. Przemoc rodzi u niego przemoc, z błędnego kręgu nie sposób się wyrwać. Ale jednocześnie Ennis podaje nam to w ciekawych, dynamicznych i pełnych zwrotów akcji opowieściach. Oczywiście przeznaczonych dla dorosłego czytelnika.



Szata graficzna także jest znakomita. Czasem prostsza i bardziej cartoonowa, czasem mająca w sobie więcej realizmu, za każdym razem mroczna i brudna, pasująca do treści i eksponująca drastyczne szczegóły. Do tego dochodzi znakomity kolor i doskonałe wydanie. Dla miłośników Punishera i mocnych, krwawych komiksów ta seria to absolutne musisz-to-przeczytać. Ja ze swej strony polecam gorąco.