reklama baner reklama
baner

Komiks

Wilczyca i Czarny Książę #10

Wilczyca i Czarny Książę #10

Scenariusz: Ayuko Hatta
Rysunki: Ayuko Hatta
Wydanie: I
Data wydania: Lipiec 2018
Seria: Wilczyca i Czarny Książę
Druk: czarno-biały
Oprawa: miękka, obwoluta
Cena: 19,99 zł
Wydawnictwo: Waneko
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!
Nasza para przygotowuje się do wycieczki do gorących źródeł! Gdy Erika szaleje w wirze przygotowań, Sara wydaje się czymś martwić… Czy to dlatego, że czeka ich romantyczna noc tylko we dwoje? Podczas pełnego atrakcji wyjazdu oboje zdają się ignorować ten fakt, lecz kiedy zostają sami w apartamencie, ich serca zaczynają szaleńczo bić.

[opis wydawcy]

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

wkp -

WILCZYCA I KSIĄŻĘ WILK



Skoro autorka nie spodziewała się, że ta seria osiągnie dwucyfrową liczbę tomików, to i czytelnicy pewnie także nie mogli być tego pewni. W końcu szybkie tempo, jakie narzuciła Ayuko Hatta od pierwszych rozdziałów kazało sądzić, że szybko wyczerpią się jej pomysły. A jednak nic takiego się nie stało. Co prawda w ostatnim tomiku (a także w tym) akcja toczy się nieco wolniej, ale zabawa nadal jest udana i trudno od całości się oderwać.



Los chciał, że Erika wygrała w loterii wyjazd we dwoje do regionu słynącego z gorących źródeł. Teraz zaczyna planować całą wyprawę – oczywiście chce, żeby towarzyszył jej Sata: w końcu jest to nagroda dla dwojga. Chłopak, jak to on, nie jest szczególnie zachwycony tym pomysłem. Wkrótce okazuje się dlaczego: chociaż miał opinię podrywacza, a ze względu na spotykanie się ze starszymi dziewczynami także doświadczonego w „tych sprawach”, w rzeczywistości jest prawiczkiem. Kolegów dziwi fakt, że między nim i Eriką do niczego na tym polu jeszcze nie doszło, choć spotykają się przecież już dłuższy czas. Radzą mu więc by teraz skorzystał z okazji – będą w końcu mieszkać sami w jednym pokoju! Niech więc zmienią się z Wilczycy i Czarnego Księcia w Wilczycę i Księcia Wilka.

Tymczasem przyjaciółka uświadamia Erice dokładnie to samo, co Sacie koledzy. Będą spali razem w jednym pokoju, a to oznacza właściwie jedno. Kiedy nadchodzi ten dzień, oboje zdają się ignorować problem, ale w końcu zostają sami w pokoju i… Właśnie, co z tego wyniknie?



Są mangi, które w zależności od tomu trzymają różny poziom i są też takie, po które można sięgać w ciemno, zawsze wiedząc, że dostanie się coś znakomitego. Do tej drugiej grupy właśnie należy „Wilczyca i Czarny Książę”, lekka, sympatyczna, zabawna i przede wszystkim wciągająca seria shoujo, która zdecydowanie spodoba się nie tylko dziewczynom.



Co prawda akcja w tym i poprzednim tomie nieco zwolniła w stosunku do pierwszych ośmiu (gdzie fabuła dosłownie pędziła na złamanie karku), ale i ta spokojniejsza odsłona jak najbardziej mi pasuje. W końcu jest humor, są emocje (bo jak bez tego miałaby się obyć manga shoujo?), jest konkretna akcja, całość bywa też niegrzeczna i z pazurem, choć bywa też uroczo infantylna. Po prostu super.



Nic dziwnego, że czyta się to po prostu świetnie, ale i szata graficzna całości także wypada znakomicie. Jak na swój gatunek przystało, jest lekka, zwiewna, delikatna i raczej unikająca czerni, ale przy tym bardzo klimatyczna i wpadająca w oko. O wiele lepsza, niż widać to na okładkach serii. Dlatego niezmiennie gorąco polecam „Wilczycę i Czarnego Księcia” Waszej uwadze.