reklama baner reklama

Nowe Teksty

Okładka miesiąca: listopad 2020
Chmielewski wybiera okładkę miesiąca
Kosmiczne początki Toma Kinga
Sławinski o "Omega Men. To już koniec"
Wysyp Venomów
Panic o "Amazing Spider-Man. Globalna sieć #08: Venom Inc."
Mighty Mike
Kleszcz o "Uniwersum DC według Mike`a Mignoli"
Brzydki i słaby
Kleszcz o "Superman. Action Comics #03: Polowanie na Lewiatana"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Komiks

Gangsta #03

Gangsta #03

Scenariusz: Kosuke
Rysunki: Kosuke
Wydanie: I
Data wydania: Czerwiec 2016
Seria: Gangsta
Druk: czarno-biały
Oprawa: miękka, obwoluta
Cena: 19,99 zł
Wydawnictwo: Waneko
ISBN: 9788365229632
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!
Ergastulum to miasto, którym rządzi mafia. Nicolas i Worick, to dwóch mieszkających tam specjalistów, którzy wezmą każdą robotę, od doręczenia przesyłki po wpakowanie komuś kulki w łeb. Liczy się z nimi mafia i policja- zwłaszcza z Nicolasem. Nadludzka siła tego Twilighta, nabyta na skutek działania toksycznego leku, okazuje się nad wyraz przydatna przy każdej rozróbie... Równowaga sił w mieście zostaje zachwiana, a Wy w końcu dowiecie się, jak doszło do spotkania Nicolasa z Worickiem i jakie łączą ich relacje.

[opis wydawcy]

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

wkp -

GANGSTA’S PARADISE



But I ain't never crossed a man that didn't deserve it

Me be treated like a punk you know that's unheard of

You better watch how you're talkin', and where you're walkin'

Or you and your homies might be lined in chalk

(…)

They got the situation, they got me facin'

I can't live a normal life, I was raised by the stripes

- Coolio (feat. L.V.)



Dziś na recenzencki warsztat biorę zbiorczo kolejną mangową serię. Tym razem mój wybór padł na „Gangstę”, mroczny, krwawy i brudny akcyjniak, który robi na czytelniku spore wrażenie. Chcecie mocnych i realistycznych wrażeń, jednocześnie tempem akcji i sekwencjami walk przypominających shouneny? A zatem złapcie za „Gangstę” i doświadczcie wrażeń, niczym z najlepszego kina gangsterskiego.



Witajcie w Ergastulum, mieście gdzie na dobro nie ma właściwie miejsca. Ulicami, gdzie nie brak prostytutek, a przemoc jest chlebem powszednim, pod okiem skorumpowanych policjantów, rządzą gangsterzy. Ale nie każdy toleruje taki stan rzeczy, a wtedy na scenę wkraczają oni. Nazywa się ich Specjalistami, którzy gotowi są podjąć się dosłownie każdego zadania. A co więcej są w stanie je wykonać. Czasem trzeba odzyskać pieniądze, czasem sprzątnąć jakiegoś niewygodnego członka mafii – a oni się tym zajmą, nie ważne czego wymagałoby to zajęcie. Los chce, że dołącza do nich prostytutka, która zacznie się interesować ich przeszłością…



Chociaż nie jestem fanem gangsterskich klimatów, w swoim życiu poznałem niejedno dzieło z tego gatunku. „Ojciec chrzestny” – zarówno filmowy, jak i powieściowy – nawet jeśli przereklamowany, należy do dzieł, które z przyjemnością poznałem. Swego czasu też zaczytywałem się nawet w polskim komiksie o tytule „Gangsta”, wspólnym dziele Michała ‘Śledzia’ Śledzińskiego i Kamila ‘Kurta’ Kochańskiego o antropomorficznych zwierzęcych gangsterach w czasach prohibicji. I mangowa „Gangsta” w pewnym stopniu kojarzy mi się właśnie z nim, nie tylko ze względu na tematykę, ale też i występujące w opowieści graficznej naszych rodaków elementy samurajskie.



Ale dzieło Kohske to rzecz zupełnie inna. Wykazuje pewne podobieństwa, ale przede wszystkim to mocna opowieść, gdzie krew leje się strumieniami, a trup ściele się gęsto. Opowieść akcji, seinen dla tych miłośników shounenów, którzy sądzą, że wyrośli już z opowieści o nastolatkach bijących się w imię sprawiedliwości i tym podobnych rzeczy. Tu jest wszystko to, co było w shounenach – od szybkiej akcji i walk, przez erotykę i stałe zagrożenie, po (o dziwo) nutę podbudowujących czytelnika scen i popisy sprawności fizycznej – ale przeniesione na poważniejszy, dojrzalszy grunt. Dużo tu brutalności, dużo wspomnianego brudu, tu nawet seks ukazany został bardziej, jako beznamiętna kopulacja, niż cokolwiek innego.



Wszystko to, łącznie z rysunkami, które nie szczędzą nam makabrycznych detali, daje serię dla starszych czytelników. I to takich o mocnych nerwach i nieszczególnie wrażliwych sercach. Bardzo dobrze napisaną, świetnie, realistycznie zilustrowaną i dostarczającą konkretnej dawki męskich przeżyć. Warto ją poznać, jeśli – kolokwialnie mówiąc – kręcą Was takie klimaty, a nie należycie do osób, których komiksowa krew i przemoc przerażają.