reklama baner reklama
baner

Komiks

Do Adolfów #1

Do Adolfów #1

Scenariusz: Osamu Tezuka
Rysunki: Osamu Tezuka
Wydanie: I
Data wydania: Grudzień 2016
Seria: Do Adolfów
Tytuł oryginału: Adolf ni Tsugu
Druk: czarno-biały
Oprawa: twarda
Format: 155 x 210 mm
Stron: 650
Cena: 59,99 zł
Wydawnictwo: Waneko
ISBN: 9788380961777
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!
Sierpień 1936 roku. XI letnie igrzyska olimpijskie w Berlinie. Tam właśnie wydarzyło się coś, co sprawiło, że losy trzech jakże innych osób zostały ze sobą nierozerwalnie połączone. Syn Żydowskiego piekarza mieszkającego w Japonii; przyjaźniący się z nim jedyny potomek niemieckiego konsula; przywódca potężnego państwa szykujący się do rozpętania najstraszniejszej wojny w historii... Dzieli ich praktycznie wszystko, ale łączy imię, które nosi każdy z nich: Adolf.

Przygotujcie się na epicką opowieść autorstwa samego Osamu Tezuki i zarazem tytuł, z którym każdy fan mangi i komiksów powinien się zapoznać.

[opis wydawcy]

Galerie

Do Adolfów #1

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

wkp -

TRZECH ADOLFÓW I ŚMIERĆ



Manga rozliczeniowa to gatunek nieczęsto spotykany. Któż jednak lepiej nadawałby się do stworzenia takiego właśnie komiksu niż sam ojciec mangi, Osamu Tezuka? Chyba nikt, co dobitnie widać po „Do Adolfów”, przejmującej, przerażającej i hipnotyzującej powieści graficznej, która nie pozostawi żadnego czytelnika obojętnym wobec tego, co dzieje się na jej łamach.



Rok 1936. Na Olimpiadę do Berlina przyjeżdża japoński dziennikarz Sohei Toge. Sprawy służbowe stanowią jednak dobrą okazję do spotkania ze studiującym w Niemczech młodszym bratem, Isao, który na dodatek chce mu przekazać coś ważnego. Co takiego? Isao wszedł w posiadanie informacji, które – jeśli tylko zostaną opublikowane – doprowadzą do utraty poparcia przez Hitlera, a także rozwiązania partii nazistowskiej. Niestety z powodu zawodów Sohei spóźnia się na spotkanie i znajduje brata zamordowanego. Ciało szybko zbiera policja, a dziennikarz trafia w sam środek wydarzeń, jakby żywcem wyjętych z „Procesu” Kafki. Zmowa milczenia, ukrywanie dowodów i zacieranie wszelkich śladów to jednak zaledwie początek. Sohei nie jest w stanie uzyskać pomocy nawet od własnego kraju, a działające w Niemczech służby mogą zagrażać także jego życiu…

Tymczasem w Japonii przyjaźń łączy dwóch niemieckich chłopców o tym samym imieniu. Adolf Kaufmann i Adolf Kamil pochodzą wprawdzie z zupełnie różnych światów, jednak znajdują wspólny język. Ojciec Kaufmanna, nazista ożeniony z Japonką jest przeciwny znajomości syna, bowiem Kamil jest dzieckiem żydowskiego piekarza. Dla chłopców nastaje czas ciężkiej próby przyjaźni, charakterów i poglądów…



„Do Adolfów” to dzieło imponujące pod każdym względem. Zaczynając od tematyki, którą podejmuje, przez wykonanie i ambicje, po rozmach całości – Osamu Tezuka stworzył coś pięknego. Przerażającego, ale pięknego, w podobny sposób co „Maus” zacierającego granice pomiędzy komiksową rozrywką, a literaturą wyższą. Pierwszy tom tej opowieści robi wielkie wrażenie już samym wydaniem – twarda oprawa, blisko 650 stron i pozbawiona ilustracji okładka, zapowiadająca wyraźnie powagę utworu, z jakim mamy do czynienia – w środku jest już tylko lepiej.



Historia spisana i zilustrowana przez Tezukę to ważna i ważka opowieść o drugiej wojnie światowej. Nie o holokauście jednak, nie o tym najpopularniejszym ujęciu tematu, a o kształtowaniu się nazistowskiego systemu, jego szaleństwie i tym, co w owym czasie działo się w Japonii. Dla nas, Europejczyków, przyzwyczajonych do tematyki obozów zagłady, ta nowa perspektywa jest czymś nie tylko świeżym, ale także i intrygującym. Bo okrucieństwo hitlerowców nie ograniczało się tylko i wyłącznie do zabijania Żydów, Cyganów i innych nie-aryjczyków o czym często się zapomina. A Tezuka podlał to wszystko nutą opowieści szpiegowskiej. Losy ojca Adolfa Kaufmanna i Soheiego Toge łączy zabójstwo pewnej gejszy, a także zagadkowy gipsowy pył znaleziony pod paznokciami zabitej oraz Isao. To wszystko stanowi jednak tylko dodatek do rewelacyjnej, zajmującej całości.



Graficznie „Do Adolfów” to manga klasyczna w każdym calu. Kadrowanie jest bogatsze, niż obecnie, mniej jest także splashpage’ów, a dodatkowo kreska zakorzeniona została mocno w disnejowskiej tradycji. Jednakże ten ostatni fakt nie przeszkadza Tezuce w przekonujący sposób prezentować okrucieństwo i często także krwawe sceny. Zabójstwa, tortury, seks – nawet jeśli autor unika dosadności, zderzenie realizmu z bajkową niekiedy estetyką daje piorunujący efekt, o którym nie tak łatwo jest zapomnieć.



Oprócz treści i rysunków „Do Adolfów” oferuje także mały kalendarz prezentujący wydarzenia z Japonii i świata dziejące się w trakcie opisywanych w mandze wydarzeń, czyli między 1936 a 1940 rokiem. Dodatek ów, choć niewielki, przydaje całości kontekstu i przedstawia wiele ciekawych faktów, przez co opowieść robi jeszcze większe wrażenie. Wszystko to sprawia, że „Do Adolfów” to jeden z tych tytułów, które spodobają się nawet osobom nielubiącym komiksów czy mangi. Tym bardziej więc poznać go bliżej i przekonać się, jaka tkwi w nim siła i wielkość. Polecam gorąco!