Nowe Teksty

Zbiry z ferajny
Słoński o "The Goon. Tom 2"
Stara, lepsza Liga
Kleszcz o "Liga Sprawiedliwości. Bez Sprawiedliwości"
Nowy, stary Superman
Kleszcz o "Superman. Action Comics #01: Niewidzialna mafia"
Okładka miesiąca: grudzień 2019
Chmielewski wybiera okładkę miesiąca
To nie jest kraj dla pechowych złodziejaszków
Pawełek o "Criminal #01: Tchórz. Lawless"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

baner

Komiks

Orange #03

Orange #03

Scenariusz: Ichigo Takano
Rysunki: Ichigo Takano
Wydanie: I
Data wydania: Marzec 2015
Seria: Orange
Druk: czarno-biały
Oprawa: miękka, obwoluta
Cena: 19,99 zł
Wydawnictwo: Waneko
ISBN: 9788364508677
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!
Sama nie uratuję Kakeru... Suwa na pewno mi pomoże. Z każdym naszym krokiem przyszłość zapisana w liście staje się coraz bardziej odmienna od tej przez nas przeżywanej.

[opis wydawcy]

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

wkp -

ŚMIECH, ŁZY I LISTY Z PRZYSZŁOŚCI



„Orange”, jedna z najlepszych mang, jakie miałem w rękach, nie przestaje zachwycać. Jej trzeci tom nie tylko dostarcza tego, co w serii najlepsze, ale przede wszystkim oferuje jeszcze więcej wzruszeń i emocji. Fabuła, choć prowadzona przecież powoli, chwyta za gardło, angażuje i porywa, a wrzucony pomiędzy sympatycznych bohaterów czytelnik czuje się nie jak obserwator, a uczestnik dramatycznych wydarzeń.



Kiedy nastoletnia Naho otrzymała z przyszłości list napisany przez samą siebie, nie zastanawiała się czy jest jedyną osobą, którą spotkało coś podobnego. Teraz, kiedy okazuje się, że także Suwa dostał podobną wiadomość, oboje łączą siły, żeby ocalić Kakeru przed samobójstwem. Pierwszym ważnym wydarzeniem stają się urodziny chłopaka, o których pierwotnie nie mieli pojęcia, a które okazały się ostatnimi w jego życiu. Wszyscy przyjaciele zaczynają starania o jak najlepsze prezenty, jednak to tylko jedna z wielu rzeczy, które muszą zmienić. A czas ucieka – wielkimi krokami zbliża się dzień, w którym Kakeru podjął pierwszą próbę samobójczą. Mimo ingerencji w bieg rzeczy, okoliczności wydają się identyczne, jak te zapisane w liście! Czy w obliczu takiego zagrożenia Suwa i Naho zdecydują się na kroki, których nie byli w stanie wcześniej podjąć? I czy Suwa będzie potrafił zrobić wszystko, co konieczne by zbliżyć Naho do Kakeru, skoro sam kocha się w dziewczynie?



Czytanie „Orange” przypomina mi nieco lekturę powieści Johna Irvinga. Nie, nie ma tutaj powracających, wciąż tych samych motywów, nie ma również kontrowersji, którymi cechuje się ten pochodzący z New Hampshire autor, jednak podobnie jak u niego, tak i tu, czytelnik na przemian gotów jest wybuchnąć śmiechem, rozpłakać się, krzyknąć z radości albo pogrążyć się w ponurych myślach. Owszem, manga zawiera w sobie wszystkie charakterystyczne dla gatunku szkolnych opowieści cechy, ale Takano Ichigo wycisnęła z nich wszystko co najlepsze, kwintesencję tematyki i romansu, i poprowadziła w absolutnie zachwycający sposób.



„Orange” jest opowieścią lekką, ale niesamowicie emocjonującą, a trzeci tom jeszcze intensyfikuje doznania. I chociaż bohaterowie wciąż płaczą, nie jest to łzawy romans. Daleko mu do tanich historyjek miłosnych, jakich pełno na rynku, bohaterowie są ciekawi, a obyczajowe tło przekonujące. Wrażenia płynące z lektury są podobne do tych, jakie serwuje nam w swoich książkach Nicholas Sparks, z tym, że jeszcze mocniejsze i bardziej poruszające.



Strona graficzna mangi też jest niesamowicie urocza. Delikatne rysy bohaterów, tradycyjna dla japońskich komiksów mimika, która bezbłędnie oddaje uczucia postaci, ograniczone do minimum tła (bardzo realistyczne, kiedy tego potrzeba)… Coś wspaniałego. Do tego dochodzi jeszcze kolejny rozdział dodatkowej mangi autorki, lżejszej i nastawionej na humor, a ta również ma swój urok (choć trudno nie pominąć jej, by móc od razy chwycić za kolejny tom). Dlatego też polecam bardzo, bardzo gorąco!