dd1

Moriarty #10 ---- :: Sprawdź komentowany komiks.

:: Sprawdź komentowany komiks. ---- :: Sprawdź komentowany komiks.

dd

Tutaj możesz komentować wszystkie wiadomości pojawiające się w naszym serwisie komiksowym.

Moderatorzy: ljc, charlie_cherry

Moriarty #10

Postautor: wkp » pn 03.10.2022 5:32

CZY WŁADZA ZDEPRAWUJE?

I znów dostajemy kolejny tomik „Moriarty’ego” z okładką zupełnie jakby nie z tej serii. Ale środek to ten sam stary dobry „Moriarty”, co zawsze. Czyli bardzo udana i bardzo sympatyczna wariacja na temat Sherlocka Holemsa, po którą warto jest sięgnąć.

William przekazuje Whiteleyowi dowody przeciw Izbie Lordów. Czy jednak pokładane w polityku nadzieje się ziszczą? A może władza, jaka teraz otrzymał, zdeprawuje go i pozbawi całej dotychczasowej dobroci?

„Moriarty’ego” polubiłem, bo lubię „Sherlocka Holmesa”. Może nie tak mocno kupił mnie pierwowzór Arthura Conana Doyle’a – choć cenię go i to bardzo – jak kupił mnie serial od „BBC”, który z Sherlocka wycisnął co najlepsze, skondensował i dorzucił do tego jeszcze całe mnóstwo czegoś od siebie, co absolutnie mnie kupowało. Więc od tamtej pory daję szansę wszelkim takim wariacjom, choć zazwyczaj fanem zbytniego odchodzenia od pierwowzoru nie jestem. Więc i sięgnąłem po „Moriarty’ego” i dobrze się stało.

Dlaczego? No bo to dobra rzecz, ale ważniejsze, że z takich wariacji – a przyznam, że sporo ich czytałem, od „Sherlock, Lupin i ja”, przez serię „Sherlock Holmes – Crime Alleys” po „Głęboki grób” – to właśnie ta jest najlepsza. Bo nie odcina kuponików, nie czerpie korzyści jedynie z tytułu, którym się podpiera, a bazując na kultowym pierwowzorze, tworzy własną magię, własną estetykę, klimat własny. Bo to thriller, bo dynamiczny, bo osadzony w historycznych realiach i ciekawie przyglądający się sprawom społecznym tamtych lat, a jednak ma mangową dynamikę, ma podejście do akcji, którego nie powstydziłyby się shounenowe bitewniaki, a jednocześnie ma w sobie sporo dojrzałości i mroku większego, niż w shounenach.

Podoba mi się w nim to, jak bawi się schematami, jak dobrze konstruuje postacie i akcję i jak to wszystko wygląda na papierze. Bo wygląda świetnie, może dość sterylnie, może ta kreska jest czysta, niemalże jak rysunek techniczny, ale dobrze się ją ogląda, sceny np. wybuchów robią wrażenie, a samo oddanie choćby mrocznych alejek Londynu sprzed lat ma swój urok, choć pamiętając chociażby szatę graficzną „Prosto z piekła”, trochę brudu by tu nie zaszkodziło.

Tal czy tak jest świetnie. Mnie to kupuje, wciąga i chociaż ostatnio odpuszczam sobie coraz więcej serii – czasu na to wszystko brak, miejsca tym bardziej – „Moriarty” pozostaje dla mnie czymś, do czego warto wracać. Więc wracam a Was zachęcam do poznania, szczególnie jeśli lubicie oryginał Doyle’a.
wkp
Książę
Książę
 
Posty: 2044
Rejestracja: wt 07.03.2017 13:38

Wróć do Komentarze i opinie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

cron