dd1

ReLife #12 ---- :: Sprawdź komentowany komiks.

:: Sprawdź komentowany komiks. ---- :: Sprawdź komentowany komiks.

dd

Tutaj możesz komentować wszystkie wiadomości pojawiające się w naszym serwisie komiksowym.

Moderatorzy: ljc, charlie_cherry

ReLife #12

Postautor: wkp » pn 27.01.2020 7:12

RANDKA

Chyba z żadną mangową serią nie miałem takich – kolokwialnie rzecz ujmując – jazd, jak z tą. Czasem byłem zachwycony, czasem rozczarowany, czasem dawałem się jej porwać, czasem męczyłem rozdziały. Na szczęście od początku przeważył pozytywy, a od pewnego czasu całość trzyma już wysoki poziom i nie czuję zawodu. I nie czuje go też w najnowszym tomiku. Wybitnym? Nie, ale dostarczającym naprawdę znakomitej rozrywki, która wyróżnia się na tle podobnych opowieści… całkowicie kolorową szatą graficzną.

Oga i Kariu zaczęli być ze sobą, ale jakby ze sobą nie byli. Konfrontacja doprowadziła chłopaka do wyjawienia swoich sekretów i wyjaśnienia co się właściwie dzieje. Teraz oboje muszą na nowo poukładać swoje relacje i przekonać się, co będzie dalej. Szykuje się ich randka, a tą zamierzają obserwować z ukrycia Kaizaki i Hishiro. Co z tego wyniknie? I jakie jeszcze kłopoty czają się na naszych bohaterów za rogiem?

Każdy, kto czyta amerykańskie komiksy wie, że tamtejsi wydawcy co jakiś czas eksperymentują z cyfrowymi opowieściami graficznymi. A to wrzucą jakiś dodatek do znanej serii (prolog do „Avengers kontra X-Men”), a to całą opowieść („Deadpool: Wyzwanie Draculi”). Rzadko jednak wychodzi z tego cokolwiek dobrego. Inaczej jest z mangami. Cokolwiek robią Japończycy, dają z siebie 100% możliwości i to widać. Gdy Amerykanie oszczędzają na tego typy komiksach, upraszczając szatę graficzną i kopiując albo tło, albo postacie, którymi wypełniają kadry, Japończycy serwują nam znakomite komiksy. I takim właśnie dziełem jest „ReLIFE”.

Jak się domyślacie, całość debiutowała w sieci, a dokładniej w internetowym magazynie „PlayArt”. Potem pojawiła się w formie tomików i ostatecznie zamknęła się na czternastu częściach, co tylko świadczy o sukcesie tytułu. Przed nami więc jeszcze trochę zabawy, ale już teraz szkoda, że całość się skończy. Bo to po prostu kawał dobrej opowieści romantyczno-obyczajowej, z fantastyczno-komiczną nutą.

Do tego dochodzi wspomniana barwna, a co ważniejsze znakomita szata graficzna. Prosta, ale udana, stanowiąca przyjemną odskocznię od typowych czarnobiałych mang. Co warto zauważyć, „ReLIFE” mimo ceny niewiele wyższej niż standardowa, wydany został w pełnym kolorze na papierze kredowym. To oczywiście tylko wisienka na torcie, ale warta wspomnienia. Jeśli więc szukacie dobrej, zabawnej, ale potrafiącej poruszyć opowieści obyczajowej, będziecie bardzo zadowoleni. Polecam.
wkp
Lord
Lord
 
Posty: 1092
Rejestracja: wt 07.03.2017 13:38

Wróć do Komentarze i opinie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości