dd1

My Hero Academia. Akademia bohaterów #11 ---- :: Sprawdź komentowany komiks.

:: Sprawdź komentowany komiks. ---- :: Sprawdź komentowany komiks.

dd

Tutaj możesz komentować wszystkie wiadomości pojawiające się w naszym serwisie komiksowym.

Moderatorzy: ljc, charlie_cherry

My Hero Academia. Akademia bohaterów #11

Postautor: wkp » pn 10.06.2019 5:33

MY HERO WAR

Któż z miłośników komiksów nie chciał nigdy zostać superbohaterem? Okej, na pewno znajdzie się niejeden taki czytelnik, ale za to na pewno każdy chciał mieć jakąś niezwykłą moc. Coś, co pozwoliłoby mu robić niesamowite rzeczy, choćby tylko dla zabawy. „My Hero Acedemia” to manga wyrosła właśnie na takim gruncie, łącząca w sobie zachwyt superohaterskimi komiksami amerykańskimi i najlepsze cechy shounenowych bitewniaków. Powstała z tego porywająca i wciągająca opowieść, która godnie kontynuuje bogatą tradycję „Dragon Balla” i jego niezliczonych następców.

Nie popełnię tego samego błędu co pięć lat temu! Z takim nastawieniem do walki z All For One staje All Might. Pytanie jednak jakie ma szanse w starciu z wrogiem, który bez trudu poradził sobie z młodymi bohaterami? Potęga przeciwnika jest bowiem tak wielka, że nawet ten jakże popularny heros może mieć nie lada problem. Co prawda młodzież nie zamierza siedzieć z założonymi rękami, ale sytuacja z każdą chwilą staje się coraz trudniejsza…

Pierwsza połowa tego tomiku to jedna wielka akcja. Dynamiczna bitwa, w której udział bierze wiele postaci, mnóstwo wybuchów, totalnej rozwałki, obracanych w gruz połaci terenu i coraz bardziej sponiewieranych bohaterów – tak w skrócie przedstawia się ta część. Wciąga, intryguje i świetnie się prezentuje, bo tempo, zwroty akcji i klimat potyczki robią wrażenie. Na czytelników czeka tu zresztą wiele innych, interesujących rzeczy, ale to już do odkrycia pozostawiam Wam.

Co dzieje się potem? Druga połowa tomiku to swoisty pobitewny aftermath, gdzie czytelników czeka chwila spokoju i rozprężenia. Więcej tu rozmów, niż akcji (swoją drogą w pierwszej części tomu dialogów też jest całkiem sporo, więc na miłośnik „My Hero Academia” czeka solidna dawka lektury, a nie jedynie przerzucanie kolejnych stron, połączone z cichą werbalizacją onomatopei gdzieś tam sobie pod nosem), ale nadal jest ciekawie i na takim samym poziomie, jak cała reszta. Tu zresztą zaczyna się nowy wątek, a przy okazji pojawia się całkiem sporo humoru, który akurat w tej serii bardzo cenię (nic nie poradzę, że dowcipy Horikoshiego do mnie trafiają).

Ale i tak największe wrażenie robią rysunki. Drobiazgowe, realistyczne, pełne detali, doskonałej dynamiki i prezentacji walk, a wreszcie także świetnie ukazanych bohaterów. Wszystkie te detale i przywiązanie do realizmu mogły stać się przyciężkie, na szczęście autor doskonale zrównoważył je prostotą i cartoonowością, dzięki czemu „Me Hero Academia” graficznie zachwyca właściwie na każdym polu.

Czy muszę dodawać coś jeszcze? Miłośnikom shounenów cyklu polecać nie trzeba, bo to rzecz, którą absolutnie powinni poznać i z pewnością poznają. Każdy jednak, kto lubi dobre, dynamiczne komiksy oparte na walkach dobra ze złem, koniecznie „Akademię bohaterów” powinien poznać. Nie pożałuje.
wkp
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 874
Rejestracja: wt 07.03.2017 13:38

Wróć do Komentarze i opinie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

cron