dd1

Miecz zabójcy demonów #15 ---- :: Sprawdź komentowany komiks.

:: Sprawdź komentowany komiks. ---- :: Sprawdź komentowany komiks.

dd

Tutaj możesz komentować wszystkie wiadomości pojawiające się w naszym serwisie komiksowym.

Moderatorzy: ljc, charlie_cherry

Miecz zabójcy demonów #15

Postautor: wkp » wt 26.07.2022 4:53

NADCHODZI ŚWIT

Najnowszy tomik „Kimetsu no Yaiba: Miecza zabójcy demonów” sprawia trochę wrażenie, jakby był już finałem albo bardzo jego bliski. Na szczęście przed nami jeszcze sporo akcji i zabawy. A póki co możemy cieszyć się kilkoma konkretami rzuconymi nam na stronach tej części.

Pojedynek Tanjirou kontra Większy Demoniczny Księżyc Hantengu trwa! A właściwie wchodzi w kulminacyjną fazę, kiedy chłopakowi w końcu udaje się w końcu dopaść właściwie ciało wroga, jednak zbliża się wschód słońca, a to oznacza kłopoty. Nezuko bowiem może stracić przez to życie. Czy więc Tanjirou mimo wszystko zaryzykuje i zapluje demona? A jeśli tak, co stanie się z jego siostrą?

Z shounenami już tak bywa, że albo od początku idealnie wpasowują się w oczekiwania fanów, albo muszą się stopniowo zmieniać. Czyli muszą stać się rasowymi bitewniakami. I ten los po części podzielił „Miecz zabójcy demonów”, który zaczął się jako manga z pewnym oldschoolowy klimatem i leniwą akcją. To było w nim najlepsze i nadal w pewnym stopniu zostało, bo seria nigdy do końca nie zatraciła swojego pierwotnego charakteru. I przede wszystkim nadal czyta się ją bardzo dobrze i ma ochotę na więcej.

Wszystko to sprowadza się więc do tego, że „Kimetsu no Yaiba” wciąż jest serią przyjemnie stonowaną. Niby to shounen, niby nie brak w nim dynamicznej akcji i kolejnych przeciwników do pokonania, z którymi musi poradzić sobie bohater-wybraniec, a ostatnio jest tego nawet więcej, niemniej nadal mamy tutaj jakąś taką delikatność, swobodę, nonszalancję i coś z kobiecej łagodności. W końcu za serię odpowiada właśnie autorka, a nie autor. I, przy okazji, należy pamiętać, że potrafi przy tym zarówno wywołać emocje, jak i zbudować ciekawy klimat, za które też cenię ten cykl.

I cenię też jego szatę graficzną. Dość klasyczna kreska, sporo czerni, dużo prostoty, połączonej z ujmująco wykreowanym światem, daje nam nastrojową rozrywkę, która wnosi sporo świeżości do shounenów. Rewolucji nie robi, ale jednak jest pewnym przyjemnym, nieco odmiennym akcentem, nawet jeśli z tomu na tom coraz bardziej wpasowuje się w gatunkowe ramy i czytelnicze oczekiwania.

Fani shounenów będą zadowoleni. Fani fantastyki i łagodnych horrorów, które nie straszą, ale jednak mają w sobie klimat, potrafią zaserwować coś dziwnego czy krwawego, tak samo. Ja horrory lubię w każdej odsłonie, shouneny też cenię, więc zawsze bawię się dobrze. Dlatego polecam, zachęcam i chętnie sam wracam do „Kimetsu no Yaiba”.
wkp
Książę
Książę
 
Posty: 2003
Rejestracja: wt 07.03.2017 13:38

Wróć do Komentarze i opinie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

cron