dd1

The Promised Neverland #11 ---- :: Sprawdź komentowany komiks.

:: Sprawdź komentowany komiks. ---- :: Sprawdź komentowany komiks.

dd

Tutaj możesz komentować wszystkie wiadomości pojawiające się w naszym serwisie komiksowym.

Moderatorzy: ljc, charlie_cherry

The Promised Neverland #11

Postautor: wkp » czw 03.10.2019 6:14

KONIEC GOLDY POINT

W „The Promised Neverland” nadeszła chwila, by zakończyć kolejny wątek. Opowieść o Goldy Point, choć cała seria jest świetna, zaczęła mnie już nieco nużyć. Na szczęście dynamika i świetne zakończenie zrekompensowały wszelkie niedostatki, dzięki czemu chyba każdy miłośnik serii będzie z niecierpliwością czekał na ciąg dalszy.

Emmie udaje się spotkać z Rayem i „wujaszkiem”, ale nie jest to najszczęśliwsze spotkanie. Na ich drodze staje bowiem Lewis, a choć „wujaszkowi” udaje się go trafić w twarz i zniszczyć jego maskę, walka dopiero się zaczyna i na pewno nie będzie łatwa. Bohaterowie wierzą jednak, że są w stanie pokonać wroga, ale pozostaje pytanie czy rzeczywiście uda im się tego dokonać? Gdy wydarzenia nabierają tempa, na Emmę i pozostałych będą czekały trudne decyzje. Czy zaryzykują wszystko, stawiając na szali własne życie, by spróbować wygrać starcie, którego wygrać najwyraźniej nie mogą, czy wykorzystają ostatnią nadążającą się okazje do ucieczki? Jaką cenę przyjdzie im zapłacić za swój wybór? I jak potoczą się losy walki z demonami z Goldy Point, która właśnie wielkimi krokami dobiega końca?

Dla tych, którzy nie znają jeszcze „The Promised Neverland”, warto bliżej przyjrzeć się nie tylko temu tomowi, ale przede wszystkim całej serii. W końcu jej początek, a to, co dzieje się obecnie, dzieli całkiem sporo, choć ogólny charakter, a przede wszystkim klimat całości zostały zachowane. I wszystkie elementy, które przesądziły o sukcesie tej opowieści także.

A zatem po kolei. Wszystko zaczęło się jako sympatyczna opowieść o dzieciaczkach w domu dziecka, które marzyły, że ktoś je adoptuje. Szybko odkryły jednak, że świat, w którym żyją, rządzony jest przez demony, a dzieci hodowane jako swoiste ofiary dla nich. Pierwsze kilka tomików zmieniło się więc w walkę o przetrwanie i próby wydostania z domu dziecka tak, by nikt nie zorientował się, że dzieci wiedzą co się właściwie dzieje. Od pewnego czasu jednak bohaterowie muszą radzić sobie w wielkim świecie, otwarcie walcząc z wrogiem i próbując odnaleźć się w tym wszystkim.

Z mrocznego, pełnego niepewności horroru, „The Promised Neverland” zmieniło się w pełen akcji survival horror, ale twórcy mimo to zachowali wszystko to, co najlepsze. Zaczynając od dysonansu, jakim stało się wrzucenie słodkich dzieci w krwawy koszmar, przez mroczny klimat, po nieustające tajemnice. I jest też wreszcie ta świetna, dopracowana w drobnych szczegółach szata graficzna, która wpada w oko, urzeka i autentycznie potrafi zachwycić.

Kto lubi horrory, będzie zadowolony. I to bardzo. I nawet jeśli „Promised” nie ma już tej wielkiej mocy, co na początku, wciąż warto po niego sięgać.
wkp
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 999
Rejestracja: wt 07.03.2017 13:38

Wróć do Komentarze i opinie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Billyjeome i 2 gości

cron