dd1

Saga Winlandzka #04 ---- :: Sprawdź komentowany komiks.

:: Sprawdź komentowany komiks. ---- :: Sprawdź komentowany komiks.

dd

Tutaj możesz komentować wszystkie wiadomości pojawiające się w naszym serwisie komiksowym.

Moderatorzy: ljc, charlie_cherry

Saga Winlandzka #04

Postautor: wkp » pn 23.09.2019 5:33

REALIZM WIKINGÓW

Nie trzeba ani oryginalności, ani świeżości by stworzyć świetną serię. Wystarczy doskonałe wykonanie, by zapewnić czytelnikom niesamowite przeżycia i to właśnie zapewnił im Makoto Yukimura swoją „Sagą Winlandzką”. Bo niby to wszystko już było, i niby tego typu opowieści są już wyeksploatowane, ale nie było jeszcze tego w tak świetnym wykonaniu, które gwarantuje, że nie tylko miłośnicy tematu znajdą tu coś dla siebie.

Wbrew przewidywaniom, książę Kanut przeżył, na dodatek przeciągnął na swoją stronę Thorkella i powraca do swoich. Plan ma jasny: zabicie króla, by móc przejąć pod nieobecność księcia Haralda władzę. Tymczasem w wiosce Floki, uważając, że powrót Kanuta stanowi podstęp Thorkella, postanawia przygotować na wszelkim wypadek wojska. Rzecz w tym, że jeśli jego podejrzenia się nie sprawdza, może to zostać uznane za nieposłuszeństwo.
Pojawienie się Kanuta wprawia w ruch machinę, której nie da się już zatrzymać. Gdy książę rozważa kto powinien zamordować króla, tak by cała wina spadła tylko na niego, władca, choć wycieńczony, nie siedzi biernie i nie czeka. Zaczyna się gra nerwów, w samym środku której znajdują się nie tylko główni zainteresowani, ale też i Thorkell, Askelad i Thorfin…

Jaka jest „Saga Winlandzka”? Powiedzieć, że świetna, a momentami wprost rewelacyjna, to zdecydowanie za mało, choć oczywiście wszystko to jest najszczerszą prawdą. Przede wszystkim należałoby powiedzieć, że to kawał świetnej opowieści przygodowej o wikingach. Egzotycznej dla Japończyków, dla nas dobrze znanej, ale potrafiącej pozytywnie zaskoczyć. Czym? Realizmem. Owszem, to co tu widzimy, to fikcja, ale mocno osadzona w historycznych realiach – i to do tego stopnia, że pojawiają się nawet autentyczne postacie. Ale realizm widać tez w oddaniu realiów i wszelkiej maści detali – od ubioru, przez sprzęt, po zabudowania – i zachowaniu bohaterów.

Oczywiście mimo takiego podejścia do tematu, mamy tu do czynienia z typową mangą, a co za tym idzie, dostajemy genialnie oddaną mimikę (nawet poza bohaterów potrafi powiedzieć nam więcej niż niejeden rozległy tekst), świetną dynamikę widoczną szczególnie w sekwencjach walki i klimacie panującym na stronach. Cała szata graficzna to zresztą popis możliwości mangaki. Rysunki są dopieszczone w najdrobniejszych szczegółach, urzekająca i przykuwająca uwagę czytelnika na dużo dłużej, niż wymaga tego sama lektura.

Wszystko to wieńczy świetne wydanie. Z jednej strony mamy podwójnej grubości tomy o powiększonym formacie, z drugiej coś, co rzadko się zdarza: zachowanie wszystkich kolorowych stron. Ważniejsze jednak jest to, że w ręce czytelników trafia dojrzała, porywająca opowieść, która spodoba się miłośnikom wciągających, świetnie wykonanych komiksów. Nieważne ile podobnych opowieści czytaliście, nie zawiedziecie się.
wkp
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 998
Rejestracja: wt 07.03.2017 13:38

Wróć do Komentarze i opinie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron