dd1

Rat Queens #05: Wielkie magiczne nic ---- :: Sprawdź komentowany komiks.

:: Sprawdź komentowany komiks. ---- :: Sprawdź komentowany komiks.

dd

Tutaj możesz komentować wszystkie wiadomości pojawiające się w naszym serwisie komiksowym.

Moderatorzy: ljc, charlie_cherry

Rat Queens #05: Wielkie magiczne nic

Postautor: wkp » sob 11.05.2019 6:11

ŚWIAT WIDZIANY PRZEZ NIEBIESKO-CZERWONE OKULARY

Pierwszy tom nie zapowiadała, by „Rat Queens” miało być długą serią. Owszem, fantasy, nawet to w komediowym wydaniu, lubi epickość także pod względem objętości, ale to konkretne akurat sprawiało wrażenie, niezobowiązującej, krótkiej przygody. Tymczasem na rynku pojawił się właśnie piąty zbiorczy tom, a to wciąż nie koniec całej opowieści. Miłośnicy krwawych, wulgarnych komiksów o niewyszukanym humorze, podlanych sporą dawką erotycznych odniesień i z twardymi, seksownymi babkami w rolach głównych mogą więc zacierać ręce.

Królowe Szczurów powracają do Palisady, po ucieczce z łap Castiwyra. Kradzież bimbrowozu i nawalenie się, kończy się dla nich wypadkiem w lesie, ale, jak wiadomo, nic ich nie powstrzyma. Także przed dalszym imprezowaniem. Wkrótce jednak pojawiają się kolejne kłopoty, bo oto znika znajomy Betty, Jason. Odkrył on, że w okolicy dzieje się coś dziwnego. Prowadząca przez las do nabrzeża droga według jego opowieści potrafi doprowadzić zarówno do celu, jak i niezwykłego miejsca, jakby innego wymiaru, gdzie na śmiałków czekają wizję, jak z najbardziej… szalonych narkotycznych tripów! Mili iść tam razem, Betty jednak nie poszła, a teraz Jasona nie ma. Koleżanki – jakżeby inaczej – postanawiają wraz z nią zbadać sprawę, nie mając jeszcze pojęcia w co się pakują!

Czyli jest jak zawsze. Szybko, zabawnie, wulgarnie, chaotycznie, ale całkiem sympatycznie. Seria „Rat Queens” z założenia miała być opowieścią niemalże feministyczną, w ostatecznym rozrachunku wyszedł z tego tytuł o bohaterkach niczym spełnienie męskiego snu – wiecznie chętne do seksu, używek i rozróby (chyba, że to jest feministyczny wzór), ale czy to źle? Nie. Nie ma się co prawda oszukiwać, że jest to seria dla wszystkich, ale jednocześnie to naprawdę niezła rozrywka. Niewymagająca myślenia (choć znajomość motywów gatunkowych bynajmniej nie zaszkodzi), lekka, szybka w odbiorze i mająca swój urok, choć najlepiej będą bawić się przy niej nastoletni chłopcy z burzą hormonów i zafascynowaniem wulgarnym językiem.

Warto tu nadmienić, że to, co obecnie czytamy, stanowi drugi volume „Rat Queens” – a nawet soft reboot serii, jak bywają określane części od czwartego tomu wzwyż – ale nie ma to najmniejszego znaczenia dla samej opowieści ani naszego jej odbioru. Tym bardziej, że całość jest autentycznie znakomicie zilustrowana. Rysunki, czerpiące z różnych stylistyk, w tym – i to bardzo mocno – z komiksu europejskiego, wpadają w oko, wypadają realistycznie i klimatycznie, choć zdarzają się też sekwencje proste, cartoonowe czy wręcz eksperymentalne. Ba, mamy tu nawet kilka stron w technice 3D. Pamiętacie jeszcze te okularki o niebieskich i czerwonych szkłach, popularne w latach 80. i 90., kiedy to wydawano komiksy i filmy przeznaczone do oglądania w ten sposób? Teraz, jeśli ktoś je zachował, mogą się przydać.

Do tego dochodzi tradycyjnie dobre wydanie i zachęcająca do sięgnięcia po całość okładka. A mimo prostoty i unikania głębi i wyższych wartości, „Rat Queens” to seria, przy której dobrze się bawię. Dlatego polecam tym, którzy lubią poczucie humoru w stylu filmów z Sethem Rogenem. To seria dla nich.
wkp
Książę
Książę
 
Posty: 2399
Rejestracja: wt 07.03.2017 13:38

Wróć do Komentarze i opinie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 18 gości

cron