dd1

Pandora Hearts #02 ---- :: Sprawdź komentowany komiks.

:: Sprawdź komentowany komiks. ---- :: Sprawdź komentowany komiks.

dd

Tutaj możesz komentować wszystkie wiadomości pojawiające się w naszym serwisie komiksowym.

Moderatorzy: ljc, charlie_cherry

Pandora Hearts #02

Postautor: wkp » wt 26.02.2019 7:17

POWRÓT DO DOMU

Pierwszy tom „Pandora Hearts” okazał się naprawdę udaną, poprowadzoną w zawrotnym tempie opowieścią, która wciągała i potrafiła zaintrygować. I to bardziej, niż inne z dzieł autorki, „Księga Vanitasa”, która dopiero po pewnym czasie zaczęła się tak naprawdę rozkręcać. Z ciekawości sięgnąłem więc po tom drugi i nie żałuję. Co prawda w tej części opowieść zmienia nieco ton i bardziej zaczyna przypominać wspomniane już losy wampira, ale i tak nadal wartej poznania.

Oz Vesslius znalazł się w Otchłani, nie za bardzo wiedząc dlaczego. Wydostał się z niej, ale na tym jego kłopoty się nie skończyły. Oto bowiem trafił pod skrzydła tajemniczej organizacji nazywającej się mianem Pandory, a teraz wraz z pochodzącą z Otchłani Alice i członkiem Pandory, Ravenem, zajmuje się odkryciem prawdy na temat tego, co się wydarzyło i co się dzieje nadal, jednocześnie starając się poznać przeszłość Alice. W tym celu razem wracają do miejsca, w którym zaczęły się te wydarzenia, ale coś tu się nie zgadza. Gdy na jaw zaczynają wychodzić kolejne informacje, życie Oza zostaje wywrócone do góry nogami, a to zaledwie początek…

Po lekturze tego tomu jestem nieco zdziwiony kierunkiem, jaki całość obrała. Pierwsza część „Pandory” była naprawdę dynamiczna, wręcz shounenowa i intensywna, skupiona na jednym temacie i konkretnych pytaniach. Druga jest już zupełnie inna, bardziej chaotyczna ze względu na mnogość wątków i przejścia z obecnych wydarzeń do retrospekcji. A, jako, że swoją przygodę z twórczością Mochizuki zacząłem od jej najnowszego dziecka, czyli „Księgi Vanitasa”, nie mogę nie zauważyć, jak w tym momencie „Pandora” przypomina właśnie ją. Akcja skupiona jest więc na wyjaśnianiu paranormalnych zagadek, charaktery bohaterów są podobne do tych z historii o wampirze i nawet ich wzajemne relacje nie różnią się tak bardzo. Jedynie Alice jest tu postacią w pewnym stopniu odmienną i wypada najciekawiej z całej trójki głównych bohaterów.

Ale, choć nie tego się spodziewałem, całość i tak okazała się udana. Bo zaskoczyła paroma rzeczami, bo okazała się klimatyczna i nieźle poprowadzona, a przy okazji tempo, mimo wspomnianych zmian, okazało się całkiem szybko i tomik pochłonąłem z dużą przyjemnością właściwie w kilka chwil. Duża w tym zasługa faktu, że autorka nie rozpisuje się, a wydarzenia serwuje nam w dużej mierze za pomocą dynamicznych ilustracji. Całości nie można też nazwać wtórną, bo to przecież „Vanitas” oparty jest na sprawdzonym tu schemacie, który kopiowany został jeden do jednego. Zresztą schemat ten jest całkiem udany i nawet jeśli nie jego szukałem w „Pandora Hearts”, potrafię całość docenić.

Wszystko to łącznie z naprawdę udaną szatą graficzną daje ciekawy efekt. Coś, co warto poznać, jeśli lubicie osadzone w quasi historycznych realiach shouneny z nutą fantasy i horroru. „Pandora Hearts” to lekka, nasycona kobiecymi elementami seria, którą czyta się lekko, szybko i przyjemnie. Mam nadzieję, że kolejne tomy tylko podniosą poziom.
wkp
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 939
Rejestracja: wt 07.03.2017 13:38

Wróć do Komentarze i opinie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

cron