dd1

Wilczyca i Czarny Książę #16 ---- :: Sprawdź komentowany komiks.

:: Sprawdź komentowany komiks. ---- :: Sprawdź komentowany komiks.

dd

Tutaj możesz komentować wszystkie wiadomości pojawiające się w naszym serwisie komiksowym.

Moderatorzy: ljc, charlie_cherry

Wilczyca i Czarny Książę #16

Postautor: wkp » śr 14.08.2019 5:31

SENTYMENTALNY KONIEC

Kolejna seria mangowa dobiegła właśnie końca. „Wilczyca i Czarny Książę” długi czas gościła w moim czytelniczym menu, przeżywając swoje wzloty i upadki i teraz, kiedy nadszedł jej finał, żal mi jest, że żegnam się z tymi bohaterami. Ale dobrze, że autorce udało się podnieść poziom i zaserwować nam naprawdę znakomity finał, który w niejednym czytelniku trąci sentymentalną nutę i przypomni mu lata młodości (mi przypomniał).

W końcu nadszedł ten moment. Erika i Sata kończą szkołę, został im już tylko jeden, ostatni dzień w liceum. Pora pożegnań i wspominek. Gdy mowa końcowa zostaje wygłoszona, bohaterom trudno uwierzyć jest, że to już koniec. Mają wrażenie, że jutro, jak co dzień, wstaną rano i będą musieli iść na lekcje. A jednak. Od teraz wszystko się zmieni, nadchodzi dorosłe życie, a studia będą niezłym do niego wstępem i prawdziwym sprawdzianem. O dziwo Sata, któremu jako chyba jedynemu nie jest żal, że szkoła średnia właśnie została za nim, przekonuje się, że niemal nie ma w budynku i na jej terenie miejsca, który nie kojarzyłby mu się z Erikę i nie przywoływał ciepłych wspomnień. Czas jednak otworzyć nowy etap życia. Erika wyjeżdża do Kioto, studiować wymarzony kierunek. Jak związek obojga przetrwa rozłąkę? Czy chłopak będzie ja odwiedzał tak często, jak deklarują to jej przyjaciele? I co jeszcze czeka na oboje? Gdy Sata składa dziewczynie niecodzienną propozycję, ich przyszłość… Właśnie, jak będzie wyglądać ich przyszłość?

Cóż, nie ma co ukrywać, że autorka uchyla przed nami rąbka tajemnicy. W końcu pożegnanie ze szkołą to tylko jeden z wątków, zajmujący około 1/4 tomiku. Reszta to zabawa z przyszłością, rozbudzanie w nas i bohaterach nadziei i uchylenia kurtyny, za którą kryje się to, co przyniosą dalsze lata. To, co przyniosłaby cała opowieść, gdyby trwała jeszcze dłużej. Dobrze jednak, że kończy się w tym miejscu. Pierwsze kilka tomów było wprost rewelacyjnych. W każdym z nich autorka odtwarzała wszystkie najważniejsze motywy shoujo, podkręcając tempo do maximum, czym kupiła moje serce. Potem jednak nagle zwolniła. Wciąż było dobrze, ale czegoś brakowało. Finał to rekompensuje, bo przyspiesza tempo opowieści i świetnie gra na naszych sentymentach.

I nie ma znaczenia czy kończąc szkołę, było Wam żal zostawienia za sobą wszystkich tych lat nauki, czy cieszyliście się z tego. Ten tomik obudzi w Was tęsknotę i nostalgię. Jednocześnie dostarcza udanych romantycznych uniesień, dobrego humoru, niezłego klimatu i świetnej szaty graficznej. Niby ilustracje są lekkie i proste, niby to typowe shoujo, a jednak robi wrażenie i wpada w oko, bardziej nawet niż wiele podobnych serii.

Dlatego jeśli lubicie ten gatunek, polecam Wam „Wilczycę i Czarnego Księcia” gorąco. Mimo kilku słabszych tomików, całość warta jest poznania. I pewnie jeszcze nieraz do niej wrócicie.
wkp
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 917
Rejestracja: wt 07.03.2017 13:38

Wróć do Komentarze i opinie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

cron