dd1

Opowiadania z nr. 10 ----

----

dd

Dyskusje i komentarze na temat opowiadań i publicystyki w MF, a także uwagi ogólne na temat Magazynu Fantastycznego.

Moderator: Robert Zaręba

No, które Ci się najbardziej spodobało?

Tomasz Jerzy Matczak - "Czarownik z Sowiej Górki"
1
11%
Eugeniusz Dębski - "Stirlitz i japoński Go-Lem"
2
22%
Bartek Zięba - "Mag Go-Go"
0
Brak głosów
Michał Młynarski - "Oczy po tatusiu"
0
Brak głosów
Jerzy A. Kozłowski - "Karaluchy spod poduchy"
0
Brak głosów
Michał Galczak - "Pomyłka"
0
Brak głosów
Michał Cetnarowski - "Po zmierzchu"
3
33%
Tomasz Orlicz - "Ostatni brzeg"
0
Brak głosów
Radosław Scheller - "Jeszcze jeden przerwany sen"
0
Brak głosów
Szczepan Grzybowski - "Król mgły"
0
Brak głosów
Łukasz Śmigiel - "Do samego końca..."
0
Brak głosów
Adam Zbyryt - "Na czasie"
0
Brak głosów
Kazimierz Kyrcz Jr. & Łukasz Radecki - "Hipopotam"
1
11%
Henryk Tur - "Kres"
0
Brak głosów
Roman Wala - "Dziewczyna dla astronauty"
0
Brak głosów
Joanna Skalska - "Śpij, Zazachmatriasie, śpij!"
2
22%
Tomasz Kaczmarek - "Dżin"
0
Brak głosów
 
Liczba głosów : 9

Opowiadania z nr. 10

Postautor: Azirafal » pt 25.05.2007 9:56

Dawajcie głosować i opinie swe ogłaszać :)
If you don't stand for something you'll fall for anything.
Awatar użytkownika
Azirafal
Arcypryk
 
Posty: 706
Rejestracja: wt 07.01.2003 15:33
Lokalizacja: Warszawa

Re: Opowiadania z nr. 10

Postautor: Stacho » pt 25.05.2007 13:37

Zanim się wypowiem o całości - niestety w ostatnich czasach czytanie idzie mi nie najlepiej, z powodu "zmęczenia przedwakacyjnego" (robota w resorcie romanowym) - wrzucę parę słów na temat Oczu po tatusiu. Bardzo dobry pomysł. Co do wykonania - jednej rzeczy mi tam brakuje: płynnego przejścia miedzy obsesją a szaleństwem. To przejście jest zbyt gwałtowne, bez stanów pośrednich. Ale rodzenie się obsesji ukazane świetnie.
ja jestem osoba mało medialną. Mam dobrego męża. (Basia Stępniak-Wilk)
Stacho
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 82
Rejestracja: śr 08.03.2006 20:35
Lokalizacja: o, stąd!

Re: Opowiadania z nr. 10

Postautor: Azirafal » pt 25.05.2007 13:54

Przyznam szczerze, że próbowałem... :? Dorzucić jeszcze kilka scen, rozciągnąć to w czasie, ale... co napisałem scenę, to wychodziła sztuczna, kiepska. Po odrzuceniu trzeciej, stwierdziłem, że widocznie tak ma być :D I nie ma co się z weną kłócić ;)
If you don't stand for something you'll fall for anything.
Awatar użytkownika
Azirafal
Arcypryk
 
Posty: 706
Rejestracja: wt 07.01.2003 15:33
Lokalizacja: Warszawa

Re: Opowiadania z nr. 10

Postautor: Henryk T » śr 30.05.2007 8:12

Ja już mniej więcej pół mam za sobą. Wypowiem się ogólnie, gdy skończę całość. Piszę, bo dziwi mnie jedna rzecz a propo tekstu Dębskiego o Stirlitzie. Dlaczego "japoński" ?????
Awatar użytkownika
Henryk T
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 262
Rejestracja: pt 03.03.2006 23:44
Lokalizacja: Kraków

Re: Opowiadania z nr. 10

Postautor: satx666 » czw 31.05.2007 17:06

W tym numerze zdecydowanie więcej humoru niż zazwyczaj... 4 teksty wydały mi się wyjątkowo ciekawe, ale po kolei...

"Czarownik..." - bardzo sprawnie napisane, urocze, sielankowe... może trochę za mało wyrazista puenta, no i nie mój klimat...

"Stirlitz..." - lubię kawały o Stirlitzu, ale ten był troszkę za długi i nierówny, pomysł z golemem ciekawy...

"GO-GO" - dziwny tekst, wizja świata dość naiwna i niespójna, a sceny walki też nie do końca przekonujące... Do napisania dobrego opowiadania fantasy chyba zabrakło warsztatu.

"Oczy..." - bardzo odważne, przy zakończeniu trochę opadła mi szczęka... ale rzeczywiście brakuje uzasadnień dla działań bohatera... mimo to - było ostro :twisted:

"Karaluchy..." - motyw z owadami trzymanymi w piwnicy mnie nie przekonał, podobnie jak to, że wcześniej pożerały ludzi... ale pod względem stylu tekst ma w sobie coś fajnego - np. wstawiona ni stąd ni zowąd wzmianka, że główny bohater pracował w rzeźni urzekła mnie... :) Ogólnie pozytywnie, ale powinno być troszkę bardziej przekonujące.

"Pomyłka" - kiedyś zdarzyło mi się coś podobnego-też ktoś dzwonił pod niewłaściwy numer, ale już po 2-3 razie wyłączyłem kabelek z telefonu i zostawiłem wyłączony na kilka dni. Pomogło. Myślę, że większość osób, by tak zrobiła... Zbyt wiele niejasności w tekście, a i prawdopodobieństwo psychologiczne znikome... Mam wrażenie, że można było jeszcze dopracować ten tekst.

"Po zmierzchu" - pierwsze opowiadanie, które naprawdę mi się spodobało. Niby egzaltycznie rozpoetyzowane, a jednak trudno odmówić autorowi wyczucia. Po raz kolejny Cetnarowski udowadnia, że potencjał twórczy drzemie w nim ogromny. Jedyna rzecz, której bym się czepiał to troszkę niejasna puenta.

"Ostatni brzeg" - nie przepadam za katastrofizmem w takim wydaniu, ale przyznaję, że ma coś w sobie to opowiadanie. W pewnym momencie strasznie mnie zdołowało. Zakończenie z kosmitami jest jakieś dziwne - niby supertechnologia a nie potrafią się porozumieć tylko coś tam testują :? :?

"Przerwany sen" - brawo za wizjonerski rozmach, ale imo w porównaniu z "po zmierzchu" ten tekst wypada słabiej, przede wszystkim mam na myśli warsztat...

"Król mgły" - drugi tekst, który mnie do siebie przekonał. Śmieszne dialogi, urocze postacie zwierzaków, całość bardzo baśniowa... Nie podobało mi się tylko końcowe spotkanie z tą kobitką.

"Do samego końca" - pingwiny powróciły, czyli kolejny naprawdę niezły tekst. Czytałem z dużą przyjemnością i dałem się wciągnąć w apokaliptyczną wizję świata. Mimo wszystko jednak ciągle trudno mi jest uwierzyć w pingwiny z kosmosu :shock:

"Czas" - lekkie i przyjemne. Zabawy językiem zawsze mile widziane, ale mimo wszystko nie zatrzymałem się na dłużej przy tym tekście.

"Hipopotam" - rozumiem dyskretną aluzję do "Słonia", ale jednak zbyt nagle następuje przejście od problemów do radykalnego rozwiązania. No i jeszcze ten ojciec, który się tam zaplątał też jakiś mało przekonujący.

"Kres" - kolejny "odjechany" tekst, mam uwagi takie jak przy "przerwanym śnie". Zbyt wysoki poziom abstrakcji jak dla mnie...

"Dziewczyna dla astronauty" - miało coś w sobie to opowiadanie, do pewnego momentu było świetnie, ale potem nastąpiło zbyt łopatologiczne tłumaczenie... Gdyby czytelnikowi pozostawić pole do domysłów byłoby ciekawiej...

"Zaza..." - wg mnie najlepszy tekst w numerze, taki na pograniczu fantastyki, ale warsztatowo bardzo sprawny. Rozbawił mnie, wciągnął i w ogóle pozwolił odczuć czytelniczą przyjemność... Jedyne, co mam do zarzucenia to te zwroty do czytelnika, które mi jakoś zgrzytały... mimo wszystko głos na ten tekst. 8)

"Dżin" - zabawne i sprawne, broni się w konwencji żartu, ale zdecydowanie ustępuje choćby wcześniejszemu opowiadaniu.

Uff...
:twisted:
Awatar użytkownika
satx666
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 60
Rejestracja: sob 13.05.2006 17:35

Re: Opowiadania z nr. 10

Postautor: charlie_cherry » sob 02.06.2007 23:32

Ja nadal czytam i nieco przesadzilem z pierwsza reakcja - az tak super nie jest.

Co do Debskiego i Go-lema, wydaje mi sie, iz "japonski" jest aluzja do zakonczenia tekstu. Zwycieski Stirlitz zostanie wyslany do Japonii, gdzie pewnie go zmiazdzy atomowka...

A autorowi musze wytknac nielogicznosc - Muller (o ile dobrze pamietam) napomina o ataku jadrowym na Hiroszime, ktory jeszcze nie nastapil. Akcja utworu dzieje sie w 1944 roku, a bombe zrzucono w sierpniu 1945.

To tyle, jesli chodzi o czepianie sie.
charlie_cherry
Książę
Książę
 
Posty: 2593
Rejestracja: sob 07.01.2006 13:27

Re: Opowiadania z nr. 10

Postautor: Stacho » ndz 03.06.2007 9:19

charlie_cherry pisze:

Co do Debskiego i Go-lema, wydaje mi sie, iz "japonski" jest aluzja do zakonczenia tekstu. Zwycieski Stirlitz zostanie wyslany do Japonii, gdzie pewnie go zmiazdzy atomowka...

Albo to jego niszczycielskie możliwości się w ten sposób ujawnią, bez żadnego Enola Gay...
charlie_cherry pisze: A autorowi musze wytknac nielogicznosc - Muller (o ile dobrze pamietam) napomina o ataku jadrowym na Hiroszime, ktory jeszcze nie nastapil. Akcja utworu dzieje sie w 1944 roku, a bombe zrzucono w sierpniu 1945.

Prekognicja? W końcu Niemcy prowadzili mocno zaawansowane badania nad zjawiskami paranormalnymi ;-).
ja jestem osoba mało medialną. Mam dobrego męża. (Basia Stępniak-Wilk)
Stacho
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 82
Rejestracja: śr 08.03.2006 20:35
Lokalizacja: o, stąd!

Re: Opowiadania z nr. 10

Postautor: Henryk T » ndz 03.06.2007 9:21

Panowie, no co wy? Ten tekst to "jajo" i wszystko jest możliwe - wszak Stirlitz obchodzi 9 maja.
Logiki więcej, moi dordzy :P
Awatar użytkownika
Henryk T
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 262
Rejestracja: pt 03.03.2006 23:44
Lokalizacja: Kraków

Re: Opowiadania z nr. 10

Postautor: You-rek » ndz 03.06.2007 18:15

Przeczytałem kilka opowiadań i felieton Pilipiuka, niestety narazie na więcej nie mam aktualnie czasu - wiadomo, sesja. Jak tylko wykroję trochę czasu, to postaram się dokończyć i wtedy skomentuję.
Awatar użytkownika
You-rek
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 41
Rejestracja: sob 04.03.2006 22:32
Lokalizacja: Wrocław/Zakopane

Re: Opowiadania z nr. 10

Postautor: Jane » ndz 03.06.2007 21:00

Przeczytałam już wszystkie opowiadania w tym numerze, więc oto moje subiektywne opinie :)

"Czarownik..." - ładne, działające na wyobraźnię i wprawiające w dobry nastrój. Mam tylko wrażenie, że postacie są dość stereotypowe, wolę trochę większe zindywidualizowanie bohaterów.

"Stirlitz..." - właśnie dowcip, lekki, miły, ale po prostu długi dowcip.

"Mag Go-Go" - fantasy w postaci, za którą nie przepadam. Spodobało mi się wprawdzie podejście do władzy, ale wszystko przedstawione zbyt powierzchownie.

"Oczy..." - pierwsze opowiadanie, które przeczytałam w tym numerze. Wciąga jak bagno, ale pod koniec rozczarowuje. Kiedy porównuję z opowiadaniem z poprzedniego numeru, tekst znacznie lepszy. Moim zdaniem autor ma ogromny potencjał.

"Karaluchy..." - już to komentowałam przy innej okazji i nie zmieniłam zdania. Tekst ciekawy, ale wywołuje głównie uczucie obrzydzenia. Pamiętam, że dostałam odpowiedź, że dobrze, że w ogóle uczucia wywołuje. Coś w tym jest :lol:

"Pomyłka" - ciekawe. Szczególnie ujęło mnie, że bohaterka nie może przerwać rozmowy, chociaż wie, że rozmawia sama ze sobą.

"Po zmierzchu" - to niesamowite, jak autor potrafi operować językiem. Zauważyłam już to w poprzednim numerze, ale tym razem opowiadanie naprawdę mną zawładnęło. Ta duszna atmosfera koszmarnego snu - dla mnie bomba i zdecydowanie numer 1 tego numeru.

"Ostatni brzeg" - pierwsza osoba bardzo tu pasuje, ale tekst jakoś mnie nie zatrzymał.

"Jeszcze jeden..." - początek nieco mnie znużył, jednak im dalej, z tym większym zaciekawieniem czytałam. Dobry tekst.

"Król..." - tekst miły i ładny. Trochę nie moje klimaty, ale obiektywnie dobry.

"Do samego końca" - podobało mi się ze względu na postać Quinna, ale ci źli obcy nie najlepiej na mnie działają.

"Na czasie" - zabawne, ładna gra słów, ale to chyba wszystko.

"Hipopotam" - ja tam lubię takie teksty. Pewnie nie arcydzieło, ale czytałam z dużą przyjemnością.

"Kres" - przypuszczam, że tekst jest bardzo dobry, ale mój prosty umysł nie jest w stanie go pojąć :roll:

"Dziewczyna dla astronauty" - ciekawa historia, ale brakuje mi iskry, klimatu, czegoś, co sprawia, że nie można się oderwać. Piszę o tym, bo mam wrażenie, że autor ma możliwości.

"Śpij..." - bardzo ciekawy pomysł. Zabawne i oryginalne.

"Dżin" - zakończenie mnie zaskoczyło i chyba jest najmocniejszą stroną opowiadania.

To tyle...
Jane
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 11
Rejestracja: ndz 27.05.2007 6:43
Lokalizacja: Warszwa

pingwinie propo

Postautor: Łukasz Śmigiel » śr 06.06.2007 15:30

To ja tylko powiem, że tak zwane Pingwiny powrócą, bo kolejne dwa teksty są już na ukończeniu. W jednym wreszcie pojawią się Obcy...bez pancerza :-) lecz nie chodzi o to, że będą straszyć kuprami na wieżchu :-) Drugi tekst jest okazjonalnie Bożonarodzeniowy i gościnnie pojawi się w nim Quinn. Serdeczne dzięki za opinie, przydatne przy pracy nad kolejnymi opowieściami.
Victims are we all...
http://dobrehistorie.com.pl/
STRONA AUTORA
Awatar użytkownika
Łukasz Śmigiel
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 17
Rejestracja: ndz 13.11.2005 11:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: Opowiadania z nr. 10

Postautor: Stacho » ndz 24.06.2007 15:29

Jakoś cicho się zrobiło... To może teraz ja...

„Czarownik…” – lekko i zgrabnie napisane. Ciekawe, dość przekorne nawiązania do znanych motywów baśniowych.

„Stirlitz…” – nawiązania do dowcipów o Stirlitzu chyba trochę zbyt natrętne. Stirlitz jako golem? Pomysł faktycznie dość świeży… „Japońskie” zakończenie dość wieloznaczne…

„Mag Go-go” – hmmm, naprawdę wolałbym nie komentować. Fantasy mocno niedojrzała, moim skromnym zdaniem. Choć jako opowieść o walce o władzę – może być…

„Oczy po tatusiu” – jak już wspomniałem, podoba mi się przedstawienie procesu rodzenia się obsesji. Brakuje mi etapu przejścia od obsesji do szaleństwa. W sumie dobre, a byłoby bardzo dobre, gdyby nie ten mankament. Może autorowi przyjdzie coś do głowy, kiedy będzie jakiś zbiorek montował?

„Karaluchy…” – kolejna wersja motywu szczurołapa. Dość ciekawa. Zwłaszcza dzięki uzupełnieniu o spisek tubylców.

„Pomyłka” – ciekawy jestem, czy autor czytał Cortazara („Axolotl” albo „W nocy twarzą ku niebu”). Tu jest podobny motyw: jakaś transgresja, wejście w inną osobowość… i dodatkowo duży ładunek dramatyzmu, przy lekkim rozluźnieniu związków między faktami. W sumie – jeden z ciekawszych tekstów numeru.

„Po zmierzchu” – kolejna porcja smacznego kawioru - jak „Polowanie na lwa”. Znakomity, poetycki język, brak tradycyjnie rozumianej fabuły, wszystko rozgrywa się w sferze wyobrażeń i emocji. Otwarte pole do domysłów i interpretacji. I ten nastrój nocnego niepokoju…

„Ostatni brzeg” – ciekawa wizja kosmicznej apokalipsy z perspektywy baru. Trochę niejasne są związki między niektórymi wydarzeniami. Ale to może mój brak wiedzy fizyczno-astronomicznej…?

„Król mgły” – świetne nawiązanie do różnych motywów baśniowych, oryginalne nawiązania do języka baśni sprzed kilkudziesięciu lat. Autor sobie „leci Porazińską”, ale robi to bardzo oryginalnie, w sposób naprawdę niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju. Trochę mi tylko przeszkadzają te zdania z dwoma przymiotnikami na końcu. I jako puenta – coś w rodzaju morału, ale nienatrętnego. Duży plus za oryginalność.

„Na czasie” – gra semantyczna, sprawnie poprowadzona. Tylko tyle – czy aż tyle…?

„Hipopotam” – no cóż, można i tak…

„Kres” – sugestywna kosmogonia w pigułce. A to drugie dno… Poczekam, aż autor wyjaśni, bo jednak się nie dokopałem. Przy pierwszej lekturze przeszkadzał upał, przy drugiej potworna migrena…

„Dziewczyna…” – pomysł ciekawy. Wykonanie trochę gorsze. Scenom z udziałem głównego bohatera i dziewczyny przydałoby się więcej dynamiki i napięcia emocjonalnego. W tej postaci są raczej wypełniaczem, watą słowną.

„Śpij, Zazachmatriasie…” – ciekawa humoreska z podtekstem filozoficznym. Można by zapytać, dlaczego mucha, a nie chomik syryjski… Ale to już suwerenna decyzja autorki.
Zastanawiam się tylko, skąd mieli kasę na benzynę i inne takie…

„Dżin” – ech, bez te dziouchy to się wszystko skićkać potrafi… 

Jak widać, dwa teksty opuściłem. Postaram się do nich wrócić.
ja jestem osoba mało medialną. Mam dobrego męża. (Basia Stępniak-Wilk)
Stacho
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 82
Rejestracja: śr 08.03.2006 20:35
Lokalizacja: o, stąd!

Re: Opowiadania z nr. 10

Postautor: Henryk T » śr 27.06.2007 8:51

Cóż, cięzko mi zdecydować, który tekst był najlepszy.
Może najpierw wypowiem się po kolei:

CZAROWNIK Z SOWIEJ GÓRKI - Tomasz Jerzy Matczak
Tekst znałem i pamiętałem. Fajny taki. Nieobowiązujący i z humorem.Podobał się.

STIRLITZ I JAPOŃSKI GO-LEM - Eugeniusz Dębski
Kompilacja kawałó o Stirlitzu podana w zgrabnej formie i z ciekawym pomysłem. Tylko po co w tytule "Japoński Go-Lem"??? Ani Stirlitza nie zrobili w Japonii, ani nie spotkał innego Golema.

MAG GO-GO - Bartek Zięba
Grałem czas jakiś temu w KRÓLA NAZGULI. Tam zbierałem armię trolli, więc miło było do nich wrócić. Historyjka zgrabnie napisana. Ale mam wrażenie, że kiedyś coś podobnego było...

OCZY PO TATUSIU - Michał Młynarski
O, dobre. Tylko tez brakuje mi opisu rozwijającej się obsesji. Szczerze mówiąc nie spodziewałem się zakończenia.

KARALUCHY SPOD PODUCHY - Jerzy A. Kozłowski
Dwa tygodnie temu czytałem, a musiałem spojrzeć na post powyżej, żeby skojarzyć, o czym to było. Miasteczko z tajemnicą. Może być.

POMYŁKA - Michał Galczak
Dobry tekst na "Opowieść z krypty". Nic, tylko brać i kręcić.

PO ZMIERZCHU - Michał Cetnarowski
Dobre to. Ale autor popada w przesadną manierę analogii i metafor. W pewnym momencie byłem pewien, że nastąpi opis, a zaraz po nim porównanie do czegoś. Nie jest to najlepszy tekst kolego mc, ale trzyma poziom poprzednich.

OSTATNI BRZEG - Tomasz Orlicz
Coś ludzie za spokojni w obliczu takiej katastrofy. Jakieś takie nierealistyczne.

JESZCZE JEDEN PRZERWANY SEN - Radosław Scheller
Dobry tekst! Prosze o więcej.

KRÓL MGŁY - Szczepan Grzybowski
Bardzo dobry tekst. Z początku miałem zjechać za tandetne rymy, ale zakończenie wyjaśniło. Brawo!

DO SAMEGO KOŃCA... - Łukasz Śmigiel
Klimat. Łukaszu, pisz dalej na ten temat. Idzie Ci to coraz lepiej. Pomysł z wypuszczeniem na niedobitków wyhodowanych drapieżników całkiem ciekawy.

NA CZASIE - Adam Zbyryt
:P

HIPOPOTAM - Kazimierz Kyrcz Jr & Łukasz Radecki
Czyta się.

KRES - Henryk Tur
:wink:

DZIEWCZYNA DLA ASTRONAUTY - Roman Wala
No niestety... Nie wyszło.

ŚPIJ, ZAZACHMATRIASIE, ŚPIJ! - Joanna Skalska
Spodziewałem się innego rozwoju akcji, popadnięcia bohatera w kompletny obłęd, rzucania się na hałasujących ludzi - mogą wszak obudzić śpiącego, itd. Poszło jednak inaczej. Cóz, tekst a la Monty Python. Ja lubię Pytonów.

DŻIN - Tomasz Kaczmarek
He, dobre! Szczególnie, jak rzucił się do całowania rąk :)
Awatar użytkownika
Henryk T
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 262
Rejestracja: pt 03.03.2006 23:44
Lokalizacja: Kraków

Re: Opowiadania z nr. 10

Postautor: charlie_cherry » czw 28.06.2007 8:42

Nie będę się rozpisywał...


"Czarownik z Sowiej Górki" - bardzo dobrze napisane, choć pomysł nie porywający.

"Stirlitz i..." - ostatnio pisałem coś o potrzebie humoru w opowiadaniach, więc powinienem być zadowolony. Niestety, to po prostu jeszcze nie to. Dowcipy o Stirlitzu bardzo lubię i chyba wolałbym "czyste" dowcipy zamiast opowiadania. Jednak pochwalę autora za pomysł, w dodatku dość oryginalny. Przydałoby się więcej takich "swojskich" tematów.

"Mag Go-Go", "Karaluchy spod poduchy", "Pomyłka", "Dziewczyna dla astronauty", "Hipopotam" - szybko przeczytane i szybko zapomniane. Nie żeby ten teksty były złe, po prostu nie było w nich nic wyróżniającego, nic we mnie po nich nie zostało. Autorów proszę o wybaczenie.

"Oczy po tatusiu" - dobre opowiadanie poznaję po tym, że coś we mnie zostaje po lekturze. Duży skok jakościowy w porównaniu z tekstem tego samego autora z poprzedniego numeru. Przyczepię się, że opowiadanie nieco za krótkie ale lepiej krótko niż za długo. Taki King napisałby pewnie na podstawie tego samego pomysłu 500-stronicową powieść - o zgrozo...

"Po zmierzchu", "Kres" - zbyt poetyckie i metaforyczne teksty jak dla mnie. Ale doceniam trud autorów.

"Ostatni brzeg" - zapowiadało się interesująco, ale na końcu mnie rozczarowało. Choć napisane dość sprawnie.

"Jeszcze jeden przerwany sen" - przyznam się bez bicia, że nie do końca zrozumiałem o co chodzi w tym opowiadaniu, ale nigdy nie byłem dobry w testach na czytanie ze zrozumieniem.

"Król Mgły" - ciekawe opowiadanko, spodobał mi się styl w jakim był pisany. Choć w sumie nie opowiada o niczym porywającym, jednak przyjemnie się je czyta.

"Do samego końca" - pomysł w sumie standardowy, ale przeczytałem tekst z zainteresowaniem do samego końca. Autor zapowiada dalsze opowiadania z tego świata, co w sumie cieszy, bo ma porządny warsztat.

"Na czasie" - niezły tekst, ale szkoda, że autor nie posiedział nad tym jeszcze trochę - byłoby naprawdę super.

"Śpij, Zazachmatriasie, śpij", "Dżin" - dobre i lekkie teksty, z odrobiną humoru. Jestem za.

Głos oddałem na "Czarownika z Sowiej Górki"
charlie_cherry
Książę
Książę
 
Posty: 2593
Rejestracja: sob 07.01.2006 13:27

Re: Opowiadania z nr. 10

Postautor: Azirafal » czw 28.06.2007 10:06

Kurde, dobra. Już chyba drugi raz jestem wzywany do tablicy jeśli chodzi o "skok jakościowy" w opowiadaniach. Chciałem otóż wszem i wobec oświadczyć, że między "Słabszym" a "Oczami..." jest (lekką ręką licząc) jakieś 3 lata różnicy :) "Słabszego" wysyłałem do Roberta prawie trzy lata temu - po prostu chyba musiało poleżakować opowiadanko ;) A "Oczy..." są tekstem z zeszłego roku. Tak że uznaję za naturalne to, że z czasem lepiej się pisze :D

A z kryptoreklamy - niedługo kilka moich starszych opowiadanek (odrzuconych przez wszystkich, dawno zapomnianych) powinno pojawić się w dziale Opowiadań na stronie Katedry. A co mają leżeć w szufladzie? Niech choć tak bawią i cieszą ;)
If you don't stand for something you'll fall for anything.
Awatar użytkownika
Azirafal
Arcypryk
 
Posty: 706
Rejestracja: wt 07.01.2003 15:33
Lokalizacja: Warszawa

Re: Opowiadania z nr. 10

Postautor: Erykz » pt 06.07.2007 8:27

Dla mnie opowiadania pierwsza klasa. "Jeszcze jeden przerwany sen" pod kazdym, jak dla mnie, wzgledem - mistrz, ale jednak bardziej podobalo mi sie opowiadanie "Stirlitz i japonski Go-lem". Ogolnie numer 10 wypadl na 5
Erykz
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 3
Rejestracja: pt 06.07.2007 7:45
Lokalizacja: Suwałki

Re: Opowiadania z nr. 10

Postautor: Hawkinsite » sob 14.07.2007 22:49

Hmmm....
No wiec ja swoim zwyczajem napomknę cos tylko o tekstach, ktore mi sie podobaly. O dwoch, albo nie...o jednym.
Tylko jednym.

"Spij, Zaza..."! No, Panowie, ta Pani umie pisac. Moze nie zaprezentowala najcudowniejszej fabuly, moze zamknęła opowiesc zbyt szybko i moze niepotrzebnie i zbyt natarczywie pod koniec natarla (sic) na czytelnika i wymyslila imię Spiącego, ktorego za cholere nie moge powtorzyc, bo mi sie literki przestawiają i nie wiem, gdzie 'ch', gdzie 'ma', a gdzie 'tras', ale normalnie..., ta mucha! Ta mucha jest bezbłędna i cudowna. Tak, zakochalem się w Gigantycznej. I wszystko jasne.
Ahem.
Przy okazji, ma ktoś telefon do Joanny...?
:DD
Hawkinsite
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 20
Rejestracja: pn 28.05.2007 19:22

Re: Opowiadania z nr. 10

Postautor: Stacho » pn 16.07.2007 9:23

Hawkinsite pisze:
Przy okazji, ma ktoś telefon do Joanny...?

To już chyba pod paragrafy o molestowaniu podpada ;-).
A Zazachmatrias to bardzo proste imię. Król Madagaskaru Andrianampoinimerina miał dużo trudniejsze.
ja jestem osoba mało medialną. Mam dobrego męża. (Basia Stępniak-Wilk)
Stacho
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 82
Rejestracja: śr 08.03.2006 20:35
Lokalizacja: o, stąd!

Re: Opowiadania z nr. 10

Postautor: Robbie » wt 17.07.2007 9:43

No, to moja kolej :)

Tomasz Jerzy Matczak - "Czarownik z Sowiej Górki" – szkoda, że to już było...

Eugeniusz Dębski - "Stirlitz i japoński Go-Lem" – dosyć karkołomny pomysł, by na bazie serii dowcipów napisać opowiadanie. Ale Gienio wyszedł z tego obronną ręką. Na plus.

Bartek Zięba - "Mag Go-Go" – nie przepadam za fantasy, a jeśli jeszcze jest nieporadnie napisane, to już w ogóle klapa.

Michał Młynarski - "Oczy po tatusiu" – ciekawe, choć odrobinę za krótkie, pomysł jakby nie do końca wykorzystany. Ale na plus.

Jerzy A. Kozłowski - "Karaluchy spod poduchy" – dobrze się czytało. Na plus.

Michał Galczak - "Pomyłka" – ciekawy pomysł, nieźle zrealizowany, poza paroma pierwszymi akapitami. Na plus.

Michał Cetnarowski - "Po zmierzchu" – przykro mi, ale tym razem wyraźny przerost formy nad treścią. Gdyby tekst pozbawić części zbędnych ozdobników, byłby naprawdę OK, a tak... bez rewelacji.

Tomasz Orlicz - "Ostatni brzeg" – do przeczytania. Na plus.

Radosław Scheller - "Jeszcze jeden przerwany sen". Niezły klimat, sporo akcji. Na plus.

Szczepan Grzybowski - "Król mgły" – Niestety, jak na mój gust przekombinowane. Dużo gorsze od „Baśni o nikczemnym parobku i czarnym człeku”. Przykro mi.

Łukasz Śmigiel - "Do samego końca..." – bardzo dobrze się czyta, sprawnie poprowadzona akcja, choć pierwsza część tekstu nie za bardzo łączy się z ciągiem dalszym. Rozumiem, że cykl rządzi się swoimi prawami, ale na przyszłość proponowałbym unikać takich urywanych wątków. Na plus.

Adam Zbyryt - "Na czasie" – udana groteska. Na plus.

Kazimierz Kyrcz Jr. & Łukasz Radecki - "Hipopotam" – sprawnie napisany tekst, w zaskakujący sposób nawiązujący do coraz bardziej aktualnego problemu cywilizacyjnego. Fajne zakończenie. Na plus.

Henryk Tur - "Kres" – krótko, węzłowato i na temat. Na plus.

Roman Wala - "Dziewczyna dla astronauty" – ciekawy tekst, z klimatem. Na plus.

Joanna Skalska - "Śpij, Zazachmatriasie, śpij!" – odjechany pomysł, zrealizowany z rozmachem i bardzo przyjemną lekkością pióra. Na plus.

Tomasz Kaczmarek - "Dżin" – sympatyczna miniatura. Jeszcze jeden tekst, którego autor (podobnie jak Zbyryt) ucieka w lżejsze klimaty. Na plus.

Głos na „Hipopotama”.
Robbie
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 117
Rejestracja: czw 06.04.2006 6:05

Re: Opowiadania z nr. 10

Postautor: JotKa » wt 17.07.2007 11:11

Stacho pisze:To już chyba pod paragrafy o molestowaniu podpada ;-)


Eeee tam, jakie molestowanie....

Imie krola Madagaskaru cudne; z marszu zainspirowalo mnie do opowiadania. Zaczyna sie tak:

Andrianampoinimerina otworzyl oczy, odrzucil na bok puchowa kolderke i podrapal sie po gadajacej piecie Po. Ta obudzila sie, ziewnela przeciagle i zapytala oskarzycielskim tonem:
- Dlaczego znowu zaczynasz ode mnie? Wielki paluch Mer i odstajace ucho Nam zawsze spia dluzej. Nie wspominajac juz o lokciu Ini!
Krol Madagaskaru zmarszczyl brwi. Czekal go wazny dzien. Wielka Rada miala zdecydowac o losie sojuszu z Mozambikiem. Zerwanie umowy oznaczac bedzie wojne - pierwszy wazny test dla mlodego wladcy. Klotnia z gadajaca pieta Po naprawde nie byla mu potrzebna. Szybko zalozyl skarpetke.
- Nie mozna mnie w ten sposob traktowac! - rozlegl sie przytlumiony glos Po.
Krol postanowil ja zignorowac. Przejechal dloniá po brodzie, sprawdzajac stan zarostu. Szczeka Ri omal nie odgryzla mu palcow.
i tak dalej, i tak dalej



Wszystkim forumowiczom za glosy i dobre slowa o 'Spij, Zaza...' bardzo dziekuje. A Hawkinsite polecam wyprawe do Brazylii. Gigantyczna czeka! Wiem, wiem, kraj spory, ale i mucha nie najmniejsza - nie powinno byc klopotu ze wzajemnym znalezieniem sie ;-)

Pozdrawiam serdecznie
JotKa
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 2
Rejestracja: pn 22.01.2007 15:00

Re: Opowiadania z nr. 10

Postautor: Hawkinsite » wt 17.07.2007 22:29

Hyhy! Super!
No, to ja nawet wiem gdzie Muszysko przebywa- wygrzewa sie na Copacabanie i buduje krowie placki z piasku! ;D

A Stachu, Ty przegiąłeś! Molestowanie?! Coz to za żarty!
Ja chcialem tylko przedzwonic, przywitac sie, powiedziec, ze jestem fanem i poprosić o autograf...
Docelowo na którymś z pośladków (albo przynajmniej na klacie).
;PPPPPPPPP
Hawkinsite
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 20
Rejestracja: pn 28.05.2007 19:22

Re: Opowiadania z nr. 10

Postautor: Stacho » czw 26.07.2007 9:36

JotKa pisze: Krol Madagaskaru zmarszczyl brwi. Czekal go wazny dzien. Wielka Rada miala zdecydowac o losie sojuszu z Mozambikiem. Zerwanie umowy oznaczac bedzie wojne - pierwszy wazny test dla mlodego wladcy.

Skoro Mozambik, to nie zapomnij o Portugalczykach. Żeby z tego wojna światowa nie wyszła, ze 120-letnim wyprzedzeniem ;-).
ja jestem osoba mało medialną. Mam dobrego męża. (Basia Stępniak-Wilk)
Stacho
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 82
Rejestracja: śr 08.03.2006 20:35
Lokalizacja: o, stąd!


Wróć do Magazyn Fantastyczny

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron