Recenzja

Sandman: Zabawa w Ciebie cz. 1,2

Paweł Deptuch recenzuje Sandman #09: Zabawa w Ciebie #2
 Powiem szczerze - lubię recenzować komiksy z serii „Sandman”. Trudno im bowiem zarzucić jakąś większą wadę, doszukać się skazy. Autor doskonale wie, co chce przekazać i w jaki sposób ma to zrobić, za każdym razem wydobywając z treści głębszy przekaz, jakąś metafizyczna myśl. Bawi się z czytelnikami, ukazując typowe ludzkie historie w niecodzienny sposób, mieszając je z fantastycznymi światami i czerpiąc garściami ze znanych wątków literackich . Nie inaczej jest z tomem „Zabawa w Ciebie”, który ku niezadowoleniu fanów został podzielony na dwie części.
 Na wstępie opowieści poznajemy młodą dziewczynę Barbie, która boryka się z codziennymi problemami. Poznajemy tez jej dziwnych przyjaciół zamieszkujących starą, zrujnowaną kamienicę. Wszystko tak typowe, że aż nudne. Ale Gaiman po chwili udowadnia, że to co nam zaserwuje, dalekie jest od codzienności i typowości. W miarę upływającego czasu, dowiadujemy się wielu interesujących rzeczy - na przykład Barbie to zaginiona księżniczka jednej z sennych krain, której grozi wielkie niebezpieczeństwo. Tematy fantastyczne przeplatają się z realistycznymi, płynnie się przenikając i uzupełniając, i choć autor piętrzy ich liczbę do niemożliwości , nie gubimy się w przebiegi akcji.
 Prócz głównego wątku, jakim są przygody baśniowych bohaterów, poznajemy realia życia codziennego zwykłych ludzi. Sąsiadka Barbary, lesbijka, jest w ciąży i nie wie jak ma o tym powiedzieć swej ukochanej. Transwestyta Alvin - Wanda nie może zaakceptować swej prawdziwej płci. Ale wszystko to jest niczym wobec przyjaźni i miłości, która połączy tych ludzi w dobrej sprawie. Przezwyciężą oni swe słabości, dokonają słusznych wyborów, będą oddani sobie i poświecą nawet swe życie w słusznej sprawie. Nie ma tu typowych bohaterów w tonacji „ czarno - białej”. Zły charakter zaskakuje dobrym gestem lub szlachetnym uczynkiem, i na odwrót - dobry ukazuje swoje ukryte, przewrotne wnętrze.
 Postać Morfeusza jest tylko tłem i pretekstem do ukazania ludzkiej natury. Pojawia się on nagle, wtrąca swoje trzy grosze i równie nagle znika. Poucza, karze, wybacza, daje i odbiera. W swojej krainie może robić co tylko zechce i nikt go nie powstrzyma, choć najczęściej jest tylko biernym obserwatorem, pozwala, aby wyboru dokonywał kto inny.
Gaiman znakomicie sprawdza się jako scenarzysta. Wydobywa ze swego dzieła największą głębię i karze nam się uczyć. Przy tym nawiązuje do takich dzieł jak „Alicja w Krainie Czarów”, „Czarnoksiężnik z Krainy Oz” czy greckich mitów. Nie wszystko to jednak ukazane jest w kolorowej tonacji. .
 Gorzej jest niestety z grafiką. Pracowało nad nią aż sześciu rysowników i niestety żaden z nich nie jest olśniewający w swych dokonaniach. Rysunki niekiedy wydają się dziecinne, mnóstwo w nich błędów i niedopatrzeń. Kolory są wyblakłe i płaskie i czasem potrafią mocno zmęczyć. Jednak po jakimś czasie, zaintrygowani fabułą, przestajemy na nie zwracać uwagę. W końcu Gaiman powiedział kiedyś, że „Sandman” to jego piaskownica i nikt nie będzie mu dyktował jak ma ona wyglądać.

Opublikowano:



Sandman #09: Zabawa w Ciebie #2

Sandman #09: Zabawa w Ciebie #2

Scenariusz: Neil Gaiman
Rysunki: Shawn McManus, Bryan Talbot, Stan Woch
Kolor: Daniel Vozzo
Okładka: Dave McKean
Wydanie: I
Data wydania: Listopad 2004
Seria: Sandman
Tytuł oryginału: Vol. 5: A Game of You
Rok wydania oryginału: 1991, 1992
Wydawca oryginału: DC
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Druk: kolor, papier offsetowy
Oprawa: kartonowa
Format: 17x26 cm
Stron: 96
Cena: 24,90 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 83-237-9155-4
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Sandman: Zabawa w Ciebie cz. 1,2 Sandman: Zabawa w Ciebie cz. 1,2 Sandman: Zabawa w Ciebie cz. 1,2

Tagi

Sandman

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-