baner

Recenzja

Criminal #04: Zły czas, złe miejsce. Parszywy weekend [recenzja]

Przemysław Pawełek recenzuje Criminal #04: Zły czas, złe miejsce. Parszywy weekend
8/10
Criminal #04: Zły czas, złe miejsce. Parszywy weekend [recenzja]
8/10
Zarówno Criminal, jak i duet Brubaker & Phillips to mocne marki. Chcesz porządny neonoir? Sięgasz po Criminal. Sięgasz po komiks Brubakera i Phillipsa? Wiadomo, że się raczej nie zawiedziesz, bo poniżej pewnego poziomu nie schodzą. Nie inaczej jest z czwartym tomem polskiego wydania serii.

Ponownie otrzymujemy dwie miniserie, do czego w sumie zdążyły nas już przyzwyczaić wydania od Muchy. Pierwsza z opowieści to dyptyk skoncentrowany na losach rodziny Lawlessów. Zły czas, to czas w więzieniu, w trakcie którego wszyscy chcą dorwać Teega, zatwardziałego recydywistę. Zlecenie, które ktoś na niego wydał, okazuje się jednak być przekleństwem tych, którzy postanawiają się na niego porwać, bo jest on równie bezwzględny i brutalny, co skuteczny oraz zmotywowany - by dowiedzieć się komu zawdzięcza dodatkowe atrakcje, i wymierzyć mu własną sprawiedliwość. Jedynym wytchnieniem dla Teega okazuje się być stary komiks o umięśnionym wojowniku, historia na poziomie meta pointująca jego losy za kratami.

Podobnie zresztą poprowadzona jest druga połowa tej historii, skoncentrowana na synu Teega, pomagającym mu w wykonaniu zlecenia. Chłopak już wie, by nie zadawać za dużo pytań, nie irytować ojca i nie wychylać się. Jest już spaczony przez przestępczy światek, choć przecież dalej jest dzieckiem. I dla niego odskocznią od ponurej codzienności pozostaje stary komiks o bohaterze, z którym łatwo mu się identyfikować.

Temat komiksów wpleciony także został w drugą dłuższą opowieść zawartą w tym tomie. "Parszywy weekend" na nowo łączy losy Jacoba - byłego rysownika komiksów o przestępczej karcie w biografii - i Hala Crane'a, klasyka o dość trudnym charakterze. Szybko okaże się, że dawny mistrz nieprzypadkowo poprosił, by na komiksowym konwencie zaopiekował się nim dawny podopieczny, bo jego szemrane znajomości są mu bardzo na rękę.

Trudno napisać cokolwiek ponad to, czym różnią się zawarte w komiksie opowieści i jakich dotyczą bohaterów, bo reszta jest dość niezmienna. Seria jest konsekwentnie równo, bardzo dobrze pisana przez Brubakera, i równie dobrze rysowana przez Phillipsa. Cały czas mamy do czynienia z powoli rozwijającym się uniwersum, w którym losy bohaterów przeplatają się ze sobą, choć kolejne epizody z tego świata rozgrywają się w różnych czasach. Dodatkowo ten album podbija swoją 'komiksowość', wchodzi w pewien dialog sam ze sobą poprzez komiksowe wtręty, zwłaszcza w ostatnim epizodzie, w którym Brubaker odwołuje się do historii amerykańskiego fandomu i historii komiksowych sław, w sposób budzący zresztą mocne skojarzenia z jego scenariuszem do "Pulpy".

Podsumowując - porządny tom, mocna seria, fani się nie zawiodą, a i osoby, które jeszcze nie czytały tej serii, mogą swoją przygodę śmiało zacząć właśnie od tej pozycji.



Autor recenzji jest redaktorem Polskiego Radia.

Opublikowano:



Criminal #04: Zły czas, złe miejsce. Parszywy weekend

Criminal #04: Zły czas, złe miejsce. Parszywy weekend

Scenariusz: Ed Brubaker
Rysunki: Sean Phillips
Kolor: Val Staples
Wydanie: I
Data wydania: Kwiecień 2021
Seria: Criminal
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Druk: kolor
Oprawa: twarda
Format: 180 x 275 mm
Stron: 176
Cena: 110,00 zł
Wydawnictwo: Mucha Comics
ISBN: 978-83-66589-34-6
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Criminal #04: Zły czas, złe miejsce. Parszywy weekend [recenzja] Criminal #04: Zły czas, złe miejsce. Parszywy weekend [recenzja] Criminal #04: Zły czas, złe miejsce. Parszywy weekend [recenzja]

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-