baner

Recenzja

Srebro lepsze niż złoto

Tomasz Kleszcz recenzuje Silver Surfer. Przypowieści
8/10
Srebro lepsze niż złoto
8/10
Wydana w 2018 roku analogia zbierająca przekrojowe opowieści z udziałem Aquamana była bardzo dobrym, wciągającym i wartym swojej ceny produktem, świetnie pokazującym różnorodność i ewolucję tego medium. Chciałoby się, żeby album o Silver Surferze pozostawiał po sobie równie miłe wspomnienia. I w znacznej mierze się to udało.

Przede wszystkim czytelnik otrzymuje cztery, ale obszerniejsze nowele, które stanowią zbyt mały przekrój, żeby można było wyraźnie zaobserwować proces ewolucji. Tutaj nacisk położono bardziej na oryginalność zaprezentowanych treści, czego na pewno nie można im odmówić.

Na początek najbardziej rozpoznawalny duet. Oto bowiem w "Przypowieści" swoje siły połączył sam Stan Lee z Moebiusem. Wyszła z tego niezła, ale na pewno niepowalająca mieszanka. Graficznie otrzymujemy Świat Edeny, fabularnie pełny kwiecistej mowy i szybkiej, klasycznej akcji rodem z komiksów lat 80., gdzie rzeczy po prostu się dzieją, nie zawsze wynikając z kontekstu historii. W "Łowcy Niewolników" na miejsce rysownika wskoczył znacznie mniej znany Keith Pollard. Duet Lee/Pollard oddaje w ręce czytelników komiks jeszcze bardziej symptomatyczny dla czasów, w których powstał. Fabuła Stana Lee jest nieco dziecinna, przegadana i pełna górnolotnych haseł, a do tego kompletnie nieoryginalna - a przynajmniej na pewno trudno ją za taką uznać dzisiaj. Kreska Pollarda ("wzbogacona" o płaskie, pstrokate i jarmarczne kolory) spodoba się raczej miłośnikom takiej klasyki, ale w zestawieniu z bardziej współczesnymi produkcjami dzieło rysownika po prostu nie daje rady.

„Requiem” ukazało się już dobre kilka lat temu na polskim rynku. Jako że jest to tytuł praktycznie nieosiągalny, dla wszystkich, którzy chcieliby się z nim zapoznać to idealna okazja. Pierwsze, co rzuca się w oczy, to nadal świeża i bardzo dobra, a nawet wybitna oprawa graficzna. Dziś, po szesnastu latach Esad Ribić to prawdziwy weteran, który osiągnął niesamowity poziom umiejętności plastycznych. Jednak już jego początkowe komiksowe projekty posiadają szczególny urok i widać, że mamy do czynienia z nieprzeciętnie utalentowanym artystą. Scenariusz napisał Straczynski. Historia, jaką nam opowiada, jest po prostu piękna. Rzadko zdarzają się tak głębokie, pełne wrażliwości, a jednocześnie pozbawione zbędnego patosu dzieła. Requiem to jeden z tych projektów, który opowieści graficzne wznosi na nowy poziom. W którym duet twórców wydaje się kompletny i jedyny możliwy do wyobrażenia. Po którym wiemy, że mieliśmy przez moment do czynienia z czymś niezwykłym. I przynajmniej z powodu tego epizodu warto sięgnąć po cały album.

Na koniec kolejna egzotyczna kooperacja, w której swoje siły połączyli Simon Spurrier oraz Tan Eng Huat, czyli autorzy w Polsce praktycznie nieznani. Tym razem Silver Surfer trafia do utopii. Na pozór wszystko wydaje się być idealne i naprawdę działać. Raczej nikogo z czytelników nie zaskoczy fakt, że ten stan skrywa drugie dno. Jeśli odrzeć opowieść Spurriera z fikuśnych nazw, kosmicznej scenerii i pseudobogów [wątki religijnych wypaczeń są często eksploatowanym motywem w komiksach], mamy do czynienia z prostym i przewidywalnym scenariuszem. Biorąc pod uwagę fakt, że jest to najmłodsze z czterech zawartych w niniejszym tomie opowiadań, usprawiedliwiający argument o naleciałościach i stylu z innej epoki nie daje się tu zastosować. O artyście można chyba z czystym sercem powiedzieć, że wzbudzi różne emocje. Na pewno ma swój rozpoznawalny styl. Czy się on spodoba, zależy od indywidualnych upodobań. W mojej ocenie jego prace są mało czytelne.

Requiem zasługuje na ocenę przynajmniej 9. Pozostałe opowiadania są ciekawe i oryginalne na swój sposób, stanowiąc cenny dodatek do sumy całości. Takie albumy cieszą oko, dają możliwość zasmakowania komiksowej narracji w wielu formach i świetnie spełniają rolę nie tylko rozrywkową. Warto mieć je w swojej kolekcji.

Opublikowano:



Silver Surfer. Przypowieści

Silver Surfer. Przypowieści

Scenariusz: Stan Lee, J. Michael Straczynski, Simon Spurrier, Keith Pollard
Rysunki: Moebius, Esad Ribic, Keith Pollard, Tan Eng Huat
Tusz: Josef Rubinstein, Jose Marzan, Chris Ivy
Kolor: Mark Chiarello, John Wellington, Paul Mounts, Jose Villarubia
Okładka: Moebius
Wydanie: I
Data wydania: Czerwiec 2020
Seria: Silver Surfer, Marvel Classic
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Druk: kolor
Oprawa: twarda
Format: 170x260 mm
Stron: 352
Cena: 109,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328196766
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Srebro lepsze niż złoto Srebro lepsze niż złoto Srebro lepsze niż złoto

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-