Nowe Teksty

Paulina Christa: Żeby pamięć o dziadku nie zaginęła
rozmowa z Pauliną Christą, prezesem Fundacji „Kreska” im. Janusza Christy
Coś się kończy, coś się zaczyna
Tymoteusz Wronka o "Łasuch #03"
Danie w sosie słodko-gorzkim
Wronka o "Chew #12: Czarna polewka"
Pewnego razu w kinie
Pawełek o filmie "Pewnego razu... w Hollywood"
Spalone kurczaki
Chmielewski o 7. edycji Złotych Kurczaków

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

baner

Recenzja

Polowanie bez adrenaliny

Tomasz Kleszcz recenzuje Bloodshot: Odrodzenie #02: Polowanie
5/10
Polowanie bez adrenaliny
5/10
Zarysowana w pierwszym tomie serii Bloodshoot sytuacja sprawiała wrażenie, jakobyśmy mieli mieć do czynienia z czymś długometrażowym. Tymczasem drugi tom przynosi szybkie i rozczarowujące zakończenie.

Ray już wie, że nie ma innego wyjścia, jak tylko dotrzeć do pozostałych posiadaczy nanitów. Sprawa znacząco się komplikuje, kiedy okazuje się, że jeden z nosicieli również wpadł na ten pomysł. Rozpoczyna się wyścig z czasem, a zwycięzca może być tylko jeden.

Część młodszych czytelników może już nie kojarzyć, ale był kiedyś - całkiem dobry - film, w którym Christopher Lambert, w swojej najlepszej chyba roli, starł się w trakcie burzy na kamiennych schodach z jednym z najwyrazistszych czarnych charakterów, jakich dostarczyła kinematografia. Na tym dobre skojarzenia się kończą. Polowanie to bowiem jeden z najsłabszych albumów w dorobku Lemire'a, jaki ukazał się do tej pory w Polsce. Już pierwszy tom nie nastrajał entuzjastycznie, jednakże jako otwarcie spisywał się przyzwoicie i przygody Bloodshoota mogły pójść w którąkolwiek stronę. Niestety, scenarzysta tym razem kompletnie nie zabłysnął. Fabuła jest przewidywalna, nieskomplikowana i przeciętna. Ray - poza kolorem skóry i wielką plama czerwieni na klacie niespecjalnie wyróżnia się czymkolwiek oryginalnym z tłumu innych twardych i prawych facetów. Dwójka agentów biorących udział w śledztwie została sprowadzona wyłącznie do roli statystów. Podobnie zresztą jak Magia. Przy tak wielkiej ilości tytułów, na których okładce pojawia się nazwisko Kanadyjczyka, musiało kiedyś dojść rozwodnienia formy i pójścia na łatwiznę.

Album zilustrował Butch Guice. Nagminna maniera wymieniania co zeszyt - dwa rysowników jak widać dosięga i mniejsze wydawnictwa. Ilustrator radzi sobie przyzwoicie, ale jego prace raczej nie mają tendencji do zapadania na dłużej w pamięci. Przynajmniej nie, jeśli o ten tytuł idzie.

Bloodshoot: Polowanie to komiks, który poza opowiedzeniem przygód nieobecnego do tej pory na polskim rynku tytułowego „bohatera” nie ma wiele więcej do zaprezentowania. Typowa rzemieślnicza robota, zbliżona poziomem do większości pozycji produkowanych przez większych konkurentów.

Opublikowano:



Bloodshot: Odrodzenie #02: Polowanie

Bloodshot: Odrodzenie #02: Polowanie

Scenariusz: Jeff Lemire
Rysunki: Butch Guice
Kolor: David Baron
Wydanie: I
Data wydania: Kwiecień 2019
Seria: Bloodshot: Odrodzenie
Tłumaczenie: Adam Rzatkowski
Druk: kolor
Oprawa: miękka
Format: 170x260 mm
Stron: 108
Cena: 49,00 zł
Wydawnictwo: Kboom
ISBN: 978-83-951721-6-8
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Polowanie bez adrenaliny Polowanie bez adrenaliny Polowanie bez adrenaliny

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-