reklama baner reklama

Nowe Teksty

Kosmiczne początki Toma Kinga
Sławinski o "Omega Men. To już koniec"
Wysyp Venomów
Panic o "Amazing Spider-Man. Globalna sieć #08: Venom Inc."
Mighty Mike
Kleszcz o "Uniwersum DC według Mike`a Mignoli"
Brzydki i słaby
Kleszcz o "Superman. Action Comics #03: Polowanie na Lewiatana"
Okładka miesiąca: październik 2020
Chmielewski wybiera okładkę miesiąca

Zapowiedzi

Reklama baner Reklama

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Recenzja

Sandman: nowe rozdanie

Tymoteusz Wronka recenzuje Sandman Uniwersum
5/10
Sandman: nowe rozdanie
5/10
„Sandman” autorstwa Neila Gaimana jest dla mnie jedną z najważniejszych – i najlepszych – serii komiksowych. Uwielbiam wykreowany świat, sposób prowadzenia wielowątkowej fabuły, nawiązania i klimatyczne grafiki. Wiadomo, były tu historie gorsze i lepsze, ale jako zamknięta całość jest to bardzo satysfakcjonująca lektura. Właśnie, zamknięta. Tymczasem już jakiś czas temu ukazał się spin-off „Sandman. Uwertura”, który raz jeszcze zaprowadził do tego uniwersum. I był to powrót udany, może nieco odbiegający od ducha oryginalnej serii, ale satysfakcjonujący.

Być może właśnie dzięki temu udanemu powrotowi wydawca zdecydował się jeszcze raz, zdecydowanie mocniej powrócić do świata wykreowanego przez Gaimana. Brytyjczyk już nie stoi za sterami, jest tu raczej dobrym duchem, a opowiadanie historii pozostawia młodszym twórcom. I, przynajmniej na razie, nie jest to decyzja, która przypadnie do gustu fanom.

Wiele o albumie mówi sam tytuł. „Sandman. Uniwersum” to wprowadzenie do aż czterech serii w świecie Sandmana. To sporo, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że komiks liczy zaledwie czterdzieści osiem stron. Na tak niewielkiej przestrzeni musiało się zmieścić wprowadzenie ogólne, ale także krótkie zaczyny, które mają przerodzić się w pełnoprawne cztery serie: „Śnienie”, „Dom Szeptów”, „Lucyfer” i „Księgi Magii”. Są to rzecz jasna elementy już znane czytelnikom „Sandmana”, choć częściowo zostaną ukazane w nowym rozdaniu, biorąc pod uwagę wydarzenia z serii (czy też np. z „Lucyfera”). Twórcy silą się na znaną z głównej serii enigmatyczność, ale podczas lektury raczej do głowy przychodzi słowo „chaos”.

Z albumu wiemy więc, że będą nowe serie. A czego możemy się dowiedzieć z samej fabuły? Czy mamy to do czynienia rozpisaniem pierwszych aktów nowych, zajmujących historii? Na ten moment nie możemy tego stwierdzić… a wręcz nawet możemy być sceptyczni. Dostaliśmy dość chaotyczną historię wprowadzającą wątki i postaci, ale na razie nie ma się na czym zaczepić. Graficznie jest nieco lepiej, mamy próbki umiejętności twórców, acz wyglądając w przyszłość raczej nie możemy się spodziewać ilustracji rodem z oryginalnego „Sandmana”; tutaj należy zwrócić się raczej ku „Uwerturze”.

Do lektury komiku podchodziłem bez specjalnych oczekiwań, ale i tak jestem rozczarowany. Mam nadzieję, że to jedynie kwestia błędnej decyzji stworzenia tak krótkiego komiksu wprowadzającego, z którego pod każdym względem nic nie wynika, a zamiast zaostrzać apetyty, raczej zniechęca. Przekonamy się już przy pełnoprawnych albumach.

Opublikowano:



Sandman Uniwersum

Sandman Uniwersum

Scenariusz: Neil Gaiman, Simon Spurrier, Kat Howard, Nalo Hopkinson, Dan Watters
Rysunki: Max Fiumara, Bilquis Evely, Tom Fowler, Sebastian Fiumara, Dominike Stanton
Wydanie: I
Data wydania: Wrzesień 2019
Seria: Sandman uniwersum
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Druk: kolor
Oprawa: twarda
Format: 17x26 cm
Stron: 48
Cena: 39,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328142879
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Sandman: nowe rozdanie Sandman: nowe rozdanie Sandman: nowe rozdanie

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-