reklama baner reklama
baner

Recenzja

Ponownie na fali

Tomasz Kleszcz recenzuje The Uncanny X-Force #04: Ostateczna Egzekucja
7/10
Ponownie na fali
7/10
Po chwilowej wycieczce do dziwacznej krainy elfów i innych wróżek skrytobójcza drużyna pod dowództwem najpopularniejszego mutanta wraca do sedna, które stanowiło o sile tej serii. Walki, głównie z sobą i własnymi słabościami.


Betsy, uginając się pod ciężarem wyrzutów sumienia, postanawia opuścić drużynę. W ślad za nią podąża jej krótkotrwały, ale istotny kochanek, Fantomex. (Swoją drogą stosunki męsko-damskie w komiksach Marvela robią się coraz płynniejsze, niczym w świętujących niegdyś wielkie sukcesy przydługich telenowelach, gdzie w końcu każdy z każdym miał coś do czynienia...) Na dodatek Wade stracił zdolność regeneracji. I właśnie teraz, kiedy drużyna jest tak bardzo osłabiona, pojawia się niezwykły przeciwnik. Przeciwnik przynoszący ze sobą niechcianą przeszłość.

Czytając serię Uncanny Avengers, a teraz X Force, z pełnym przekonaniem mogę stwierdzić, że Remender jest najbardziej nierównym scenarzystą, z jakim miałem do czynienia. Autor ten potrafi wymyślić wyjątkowo ciekawe i oryginalne rzeczy, jednocześnie nie wykorzystując potem należycie ich potencjału i grzęznąć nazbyt często na mieliznach przeciętności. W 4 albumie serii o "tych dobrych", którzy nie boją się przekroczyć magicznej granicy i zabić, mamy na szczęście zdecydowanie więcej elementów dobrych, niż średnich, dlatego lektura dostarcza satysfakcjonujących wrażeń. Cieszy powrót do wątku zapoczątkowanego w pierwszym albumie, czyli młodego Apocalypse'a. Chłopak dorasta w szkole dla mutantów, ale nie wszyscy wróżą mu dobrze. Będziemy mieli też okazję przeżyć jeden z najbardziej traumatycznych momentów w życiu Logana. No i tutaj niestety zdecydowanie brakło scenarzyście pomysłu albo miejsca, bowiem konflikt na linii ojciec-syn jest zarysowany wyjątkowo mizernie, a szkoda. Relacje między Loganem i Dakenem spokojnie mogłyby zdominować album i spowodować, że stałby się on czymś naprawdę ekscytującym. Przytaczany później przy okazji różnych przygód moralnie niejednoznaczny czyn zasługuje na obszerniejsze opracowanie, tymczasem potraktowany został zaiste po macoszemu.


Wizualnie mamy do czynienia z powrotem na wysoki poziom. Większą część albumu zilustrował Jerome Opena. Ma on precyzyjną, czystą i dopracowaną kreskę. Plansze sprawiają bardzo estetyczne, przyjemne wrażenie. Scenografia ograniczona do minimum wpisuje się w styl obrany przez artystę. Świetnie wygląda również praca kolorystów.

Tom 4 to solidne zakończenie nietypowej i naprawdę niezłej serii skierowanej do odrobinę starszego czytelnika. Bez nadmiernego patosu, bez naiwnych zwrotów akcji, mimo wszystko utrzymany w granicach rządzących mainstreamowym komiksem, nieepatujący niepotrzebnie wulgarnością czy przemocą.

Opublikowano:



The Uncanny X-Force #04: Ostateczna Egzekucja

The Uncanny X-Force #04: Ostateczna Egzekucja

Scenariusz: Rick Remender
Rysunki: Mike McKone, Julian Totino Tedesco, Phil Noto, David Williams, Jerome Opena
Wydanie: I
Data wydania: Kwiecień 2019
Seria: The Uncanny X-Force
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Druk: kolor
Oprawa: twarda
Format: 180x275 mm
Stron: 264
Cena: 89,00 zł
Wydawnictwo: Mucha Comics
ISBN: 978-83-65938-40-4
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Ponownie na fali Ponownie na fali Ponownie na fali

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-