baner

Recenzja

Hotel w głębi lasu

Przemysław Pawełek recenzuje Źle się dzieje w El Royale
8/10
Hotel w głębi lasu
8/10
Drew Goddard to filmowiec o bogatym dorobku, choć lista filmów, które wyreżyserował, jest nader krótka. "Źle się dzieje w El Royale" to raptem drugi film jego autorstwa, choć w międzyczasie napisał sporo scenariuszy. Jego pierwsze dzieło, czyli "Dom w głębi lasu" - autoironiczna zabawa stylistyką młodzieżowego horroru - idealnie trafiło w moje gusta i wywindowało oczekiwania na kolejne jego dzieło. Goddard kazał długo czekać na swój nowy film i tym bardziej się cieszę, że choć poszedł w zupełnie inną konwencję, to nie zawiódł moich oczekiwań.

Tytułowe El Royale to hotel zbudowany na środku granicy pomiędzy Kalifornią a Nevadą. Stylowa placówka niestety ma pod koniec lat 60. swoje najlepsze chwile za sobą. Do zapomnianego ośrodka na noc trafia kilku klientów. Choć nie łączy ich absolutnie nic, wkrótce dramatyczne wydarzenia splotą ich losy, a jedna noc zaważy o życiu kilkorga z nich.

Od samego początku czuć klasę, z jaką zrealizowano ten film. Praktycznie widać tu synergię pomiędzy Goddardem - reżyserem i scenarzystą - a jego operatorem Seamusem McGarveyem. Filmowcy skupiają się na estetyce, obrazie, długich i ruchomych ujęciach, albo perfekcyjnie zainscenizowanych statycznych scenach, które często mówią o bohaterach więcej niż ich słowa, a jest co o bohaterach opowiadać. Już na wstępie poznajemy czarnoskórą młodą dziewczynę, podstarzałego księdza, komiwojażera i neurotycznego recepcjonistę. Z każdą minutą nielinearnie prowadzonej narracji dowiadywać się będziemy o każdym z tych bohaterów więcej, także to, że pozory mylą, a i hotel będzie coraz mocniej się zaludniać.

"Źle się dzieje w El Royale" potrafi zaskoczyć i robi to co jakiś czas. To ten typ błyskotliwego i lekko nasączonego czarnym humorem scenariusza, który chciałby pewnie napisać dziś Quentin Tarantino, tylko że wystrzelał się już z podobnych pomysłów. Nie jest to jednak tarantinowska reżyseria - Goddard nie stroni od przemocy, ale też jej aż tak bardzo nie celebruje, stawiając bardziej na spokojne, ale równe tempo i subtelność w przenikaniu się wątków, z których każdy ma co najmniej dwa dna.

Film Goddarda nie jest awangardowym kinem artystycznym, to po prostu kino rozrywkowe, tylko że inteligentne i zrealizowane w każdym chyba swoim aspekcie na wysokim poziomie, od fabuły, po kreacje aktorskie. Nie ma sensu przeciągać tego tekstu, bo i tak dąży on do prostej konkluzji - warto, a jeśli lubi się pomysłowe thrillery, to zwyczajnie trzeba.

Autor recenzji jest pracownikiem Polskiego Radia.

Opublikowano:



Źle się dzieje w El Royale

Źle się dzieje w El Royale

Scenariusz: Goddard Drew
Premiera: Luty 2019
Oprawa: DVD
Wydawnictwo: Imperial CinePix
  • Reżyser: Goddard Drew
  • ZAPOWIEDŹ
    WASZA OCENA
    Brak głosów...

    Komentarze

    -Jeszcze nie ma komentarzy-