reklama baner reklama

Nowe Teksty

Generyczność frankofona
Tymczyński o "Lady S #08: Racja stanu"
Okładka miesiąca: luty 2019
Chmielewski wybiera okładkę miesiąca
Dokąd zmierzamy, panie Vaughan?
Sus o 3. i 4. tomie "Paper Girls"
Cierpień (nie)młodej Gert ciąg dalszy
Wronka o "Nienawidzę Baśniowa #02: Fujowy żywot"
Początek końca
Sus o "B.B.P.O: Plaga żab #04"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

baner

Recenzja

Powrót świetlistego Rycerza

Michał Grygiel recenzuje Starlight. Gwiezdny blask
7/10
Powrót świetlistego Rycerza
7/10
Duke McQueen to na pierwszy rzut oka przeciętny starszy facet, który nie może sobie poukładać życia po śmierci żony. W jego życiu nagle pojawiła się wyrwa, której nie da się wypełnić. Nie pomaga fakt, że jest ojcem - synowie żyją swoim życiem, a staruszka trzymają raczej na dystans. W końcu to ekscentryk, opowiadający o tym, jak to odwiedził kiedyś inną planetę i obronił jej mieszkańców. Tylko że jego historie to najprawdziwsza prawda. I właśnie w tym momencie, gdy pozostaje mu już tylko pogrążyć się w rozpaczy, okazuje się, że odległy świat czeka na jego pomoc. Czas na ostatnią wielką przygodę w jego życiu.

"Starlight" to jeden z najlżejszych i najsprawniej napisanych scenariuszy Marka Millara. Szkot bawi się tu komiksową stylistyką jeszcze sprzed Złotej Ery amerykańskiego komiksu, najobficiej nawiązując do przygód Flasha Gordona. Millar bierze jednak naiwne opowiastki z lat trzydziestych w pewien cudzysłów, doprawia je pomysłem Franka Millera z "Powrotu Mrocznego Rycerza" (jak wygląda starość superherosa?), a całość wpisuje we współczesne standardy.

Przygody McQueena są po prostu wartkim i lekkim komiksem przygodowym ze staruszkiem w roli głównej. Historia zawdzięcza swoją lekkość zgrabnie poprowadzonej fabule, która nie przytłacza, ani też za bardzo przez te sześć zeszytów nie zwalnia. Cała ta lekkość sporo zawdzięcza jednak także rysunkom Gorana Parlova - zgrabnym, pozbawionym przyciężkiego tuszu, komunikatywnym, nadającym kolejnym kadrom przestrzeń. Czuć w jego kresce wpływ Moebiusa, mnie akurat przyniosła ona lekkie skojarzenia także z Fioną Staples czy z naszym Robertem Adlerem.

Największym atutem "Starlight" jest jednak chyba po prostu bezpretensjonalność. Millar na nic się tu nie sili, jego komiks nie udaje niczego innego, czym jest, czyli lekką historią przygodową, nieco w starym stylu. I robi to bardzo dobrze.

Opublikowano:



Starlight. Gwiezdny blask

Starlight. Gwiezdny blask

Scenariusz: Mark Millar
Rysunki: Goran Parlov
Wydanie: I
Data wydania: Listopad 2018
Tłumaczenie: Marek Starosta
Druk: kreda, kolor
Oprawa: twarda
Format: 180x275 mm
Stron: 168
Cena: 69,00 zł
Wydawnictwo: Mucha Comics
ISBN: 978-83-65938-27-5
WASZA OCENA
7.00
Średnia z 1 głosów
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Powrót świetlistego Rycerza Powrót świetlistego Rycerza Powrót świetlistego Rycerza

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-