Nowe Teksty

Zbiry z ferajny
Słoński o "The Goon. Tom 2"
Stara, lepsza Liga
Kleszcz o "Liga Sprawiedliwości. Bez Sprawiedliwości"
Nowy, stary Superman
Kleszcz o "Superman. Action Comics #01: Niewidzialna mafia"
Okładka miesiąca: grudzień 2019
Chmielewski wybiera okładkę miesiąca
To nie jest kraj dla pechowych złodziejaszków
Pawełek o "Criminal #01: Tchórz. Lawless"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

baner

Recenzja

Dziki dziki zwierz

Michał Grygiel recenzuje Pets
4/10
Dziki dziki zwierz
4/10
Zastanawiałem się, czy nie zacząć tej recenzji od stwierdzenia, że nie mam pojęcia o czym był ten komiks, ale autor się nieźle asekurował. W przedmowie zaznacza, że to komiks o wykluczeniu, czym wybił mi mój podstawowy argument z ręki. Może i nie zrozumiałem, ale chociaż wiem, o czym to było. Wiem, ale nie wiem.

"Pets" to historia interesująca plastycznie, nawet intrygująco się zaczynająca, ale wykładająca się totalnie na narracji, która nie jest do końca w stanie przekazać, jakie były intencje autora. Obserwujemy bowiem zamaskowaną postać, która przemierza miasto, mija żołnierzy, mierzy się z niezrozumieniem ludzi, trafia na dziwne istoty. Gdyby opierać się na samych rysunkach, byłaby to opowieść będąca fabularnie na poziomie automatowego chodzonego mordobicia, gdzie postać co jakiś czas trafia na bandziorów, zombie czy upadłe anioły, by było komu dać w pysk. Jak wynika z przedmowy - intencją autora była jednak prawdopodobnie społeczna parabola, bo zarówno wspomnianej postaci, jak i paru innym, towarzyszy monolog wewnętrzny. Po drodze mamy do czynienia z wynurzeniami na tematy społeczne, coś tam o stworach nadnaturalnych czy istotach z innych wymiarów. Niestety ten monolog skręca w stronę bełkotu, w dodatku umiarkowanie współgra z treścią rysunków.

Lektura pozostawiła mnie z pustką w głowie, przy czym największą konfuzję wprowadzał chaotyczny jak dla mnie epilog. Więcej o bohaterze można tu dowiedzieć się z informacji zawartych na tyle okładki niż z samego komiksu. Pożyteczne informacje można też znaleźć na stronie wydawcy - to z nich dowiedziałem się, że przeczytałem trzy opowiadania, a nie z chaotyczną i połataną na siłę jedną historią, choć w zasadzie nie robi mi to różnicy. Nawet jako pojedyncze opowiadania te historie są zamotane, mało treściwe od strony wizualnej, a tekstowo dość grafomańskie.

Na stronie wydawnictwa Mandioca można też znaleźć informację, która brzmi niemal jak pogróżka. "Pets" jest bowiem wstępem do rozległego uniwersum. Nie mam ochoty się w ten świat zapuszczać, choć czuję jednocześnie pewne ukłucie żalu. Gimenez to dużo lepszy rysownik niż scenarzysta i narrator. Posługuje się wyrazistą, realistyczną kreską, która robi wrażenie zwłaszcza wtedy, gdy nie posiłkuje się retuszowanymi grafikami, a samym pisakiem. Ciekawie też komponuje plansze i przyjemnie się na jego prace patrzy. Nie wiem jednak, czy zniósłbym więcej jego prac, bo przez ten tomik mający zaledwie 80 stron przebrnąłem z trudem.

Opublikowano:



Pets

Pets

Scenariusz: Martin Gimenez
Rysunki: Martin Gimenez
Wydanie: I
Data wydania: Kwiecień 2018
Tłumaczenie: Marek Cichy
Druk: czarno-biały
Oprawa: miękka
Format: 165x235 mm
Stron: 80
Cena: 39,00 zł
Wydawnictwo: Mandioca
ISBN: 9788394719951
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Dziki dziki zwierz Dziki dziki zwierz Dziki dziki zwierz

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-