Nowe Teksty

W tym mieście mieszkają mordercy
Wronka o "Palcojad. Tom 1"
Plastikowy Spider-Man
Panic o "Amazing Spider-Man #01: Globalna sieć. Wrogie przejęcie"
Diabeł w szczytowej formie
Kleszcz o "Hellboy. Tom 6: Burza i pasja. Piekielna narzeczona"
Spisek w Fabryce Snów
Wronka o "Podniebny Harry #02: Holywoodland"
Zbir versus ZombieŚwiat
Słoński o "The Goon. Tom 1"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

baner

Recenzja

Jeśli Batman już się Wam przejadł

Tomasz Kleszcz recenzuje Superman #04: Czarny świt
7/10
Jeśli Batman już się Wam przejadł
7/10
Tomasi wspierany przez utalentowanych artystów ponownie udowadnia, że można robić dobre komiksy dla młodszych i starszych czytelników, a zagrożenie wcale nie musi mieć globalnej skali. Bo czyż to nie na najbliższych najbardziej nam zależy?

W Hamilton panuje atmosfera iście sielankowa. Superman lata w otoczeniu fruwających ptaszków. Na farmie Kentów wszystko chodzi jak w zegarku. Jon rośnie i bawi się z koleżanką z sąsiedztwa. A sprawy wielkiego świata gdzieś tam toczą się swoim rytmem. Jednakże pojawienie się pewnego zamaskowanego i wyjątkowo ponurego osobnika z Gotham nie wróży dobrze. Batman ma pewne wątpliwości co do stanu zdrowia Jona. Po krótkim wywiadzie instynkt kieruje go na farmę sąsiadów, do dziadka Kathy. Posiada on bowiem w swoim stadzie szczególną krowę, której Nietoperz postanawia się przyjrzeć. Od tego momentu wszystko zaczyna się sypać z rozmachem.

Brzmi mało zachęcająco? Nie dajcie się zwieść. Tomasi w wyjątkowo udany sposób kreuje charaktery głównych postaci. Relacje między nastoletnimi bohaterami sprawiają wrażenie bardzo naturalnych. Arogancki do granic możliwości Damian stanowi idealną przeciwwagę dla raczej skromnego i ostrożnego Jona. Batman, który "nie je ciasta" jest tak ponury w zestawieniu z wszystkimi innymi, że aż zabawny. Rycerskość Supermana rozmiękczy najtwardsze serca. I nawet główny czarny charakter, któremu nie poświęcono szczególnie wiele miejsca i pojawia się dość niespodziewanie, jest w swojej roli znacznie bardziej przekonujący, niż przewijający się przez karty innych serii złoczyńcy. Dzięki ograniczeniu lokacji tylko i wyłącznie do miasteczka Hamilton oraz całkiem solidnym pomysłom scenarzysta nie zanudza kolejnym wielkim starciem na kosmiczną skalę, co jest miłą odmianą. Utrzymany wciąż w dość lekkim i humorystycznym tonie album czyta się przyjemnie.

Oprawa graficzną nieodmiennie od początku serii stoi na wysokim poziomie. To dzięki znanym już z poprzednich odsłon ilustratorom, Gleasonowi i Mahnke'mu. Ten pierwszy używa nieco uproszczonej i kreskówkowej stylizacji, natomiast Mahnke preferuje mięsistą, realistyczną kreskę z dużą ilością czerni. Na plus zasługują także koloryści, którzy dobierają paletę barw i technikę ich położenia dobrze zgrywającą się z poszczególnymi wydarzeniami. Rysowników wspierają nowe nazwiska, ale są to występy gościnne i raczej nie zapadają szczególnie mocno w pamięć.

Seria Superman z Odrodzenia plasuje się wysoko w rankingu. Dzięki rzetelnemu scenariuszowi, doprawionemu dużą dawką humoru i świetnym ilustracjom stale trzyma bardzo dobry poziom, w przeciwieństwie do większości pozostałych tytułów z tego segmentu. Jeśli tęsknicie za dobrą zabawą w świecie ludzi noszących peleryny, powinniście być z Czarnego Świtu zadowoleni.

Opublikowano:



Superman #04: Czarny świt

Superman #04: Czarny świt

Scenariusz: Peter J. Tomasi, Patrick Gleason, Michael Moreci
Rysunki: Dough Mahnke, Patrick Gleason, Mick Gray, Scott Godlewski
Wydanie: I
Data wydania: Październik 2018
Seria: Odrodzenie, Superman
Tłumaczenie: Jakub Syty
Druk: kolor
Oprawa: miękka
Format: 165x255 mm
Stron: 156
Cena: 39,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328134478
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Jeśli Batman już się Wam przejadł Jeśli Batman już się Wam przejadł Jeśli Batman już się Wam przejadł

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-