reklama baner reklama
baner

Recenzja

Nijaki Pająk przyszłości

Tymoteusz Wronka recenzuje Spider-Man 2099 #02: Spiderversum
5/10
Nijaki Pająk przyszłości
5/10
Crossovery to jeden z mechanizmów marketingowych, które mają na celu zachęcenie czytelników do czytania innych serii komiksowych, ewentualnie rozbudowujących świat i wprowadzających nowe wydarzenia i postaci. Być może sprawdza się to w amerykańskim systemie wydawniczym, gdzie przeważają krótkie zeszyty. U nas jednak, gdy otrzymujemy wydania zbiorcze, ma to efekt negatywny. Przykładem tego jest „Spiderversum” z serii „Spider-Man 2099”. By nie owijać w bawełnę: po prostu brakuje tu środka historii, o czym nie wiemy, sięgając po album i nie znając innych, „pajęczych” serii.

I tak pierwsza część albumu kontynuuje wcześniejszą historię. Spider-Man z przyszłości przenosi się w swoje czasy wraz z dwójką innych pajęczych inkarnacji. Nie mają jednak szansy na złapanie oddechu, bo wkrótce pojawia się przedstawiciel klanu żywiącego się pajęczą esencją. Jak łatwo się domyśleć, daje to początek serii dynamicznych scen, a bohaterowie, szukając ratunku, zwiedzą nie tylko Nueva York, ale także inne wymiary, szykując grunt pod rozstrzygającą walkę – którą, jak już wspomniałem, w tym komiksie nie uświadczymy. Zresztą sama opowieść także średnio wyszła scenarzystom, za dużo tu chęci pokazania widowiskowych scen, a za mało próby nadania fabule cech, które mogą przykuć uwagę.

Druga część albumu ma miejsce po walnej bitwie, gdy Miguel O’Hara powraca do swoich czasów… a przynajmniej planuje, bo niestety działania w przeszłości wpłynęły na późniejsze wydarzenia i świat 2099 roku to dymiąca, postapokaliptyczna pustynia, zamieszkała przez resztki ludzi pod wodzą Maestro. Spider-Man oczywiście ponownie popada w tarapaty. Na plus w tej historii można odnotować twist fabularny, który może zaskoczyć.

Na koniec otrzymujemy jeszcze jedną historię, dziejącą się współcześnie. Spider-Man stara się wyleczyć przyjaciółkę, ale dostarczone lekarstwo przemienia ją w agresywnego potwora, co stawia Pajączka przed niełatwym do rozstrzygnięcia dylematem. To krótka historia, przeciętnie napisana i ma się wrażenie, że jej rolą jest przede wszystkim uzupełnienie i delikatne rozbudowanie innych wątków, ewentualne przygotowanie gruntu pod nową fabułę.

Chociaż na początku tekstu padły ostre słowa dotyczące „wykastrowanej” fabuły komiksu, to wcale nie jest to najpoważniejszy grzech tego albumu. Gdyby jego części składowe potrafiły przykuć uwagę, wciągnąć fabułą i zainteresować postaciami, to można by było przeboleć brak fragmentu historii. Niestety nic takiego nie ma miejsca: to dwie dość nudne, przewidywalne i pozbawione większych emocji opowieści, które także na poziomie graficznym niczym specjalnym się nie wyróżniają. Sprawia to, że jest to pozycja przede wszystkim dla zagorzałych (by nie powiedzieć zatwardziałych) fanów Spider-Mana we wszystkich jego postaciach.

Opublikowano:



Spider-Man 2099 #02: Spiderversum

Spider-Man 2099 #02: Spiderversum

Scenariusz: Peter David
Rysunki: Will Sliney
Wydanie: I
Data wydania: Maj 2018
Seria: Spider-Man 2099, Marvel Now
Tłumaczenie: Tomasz Kupczyk
Druk: kolor
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 165x255 mm
Stron: 156
Cena: 39,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Nijaki Pająk przyszłości Nijaki Pająk przyszłości Nijaki Pająk przyszłości

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-