reklama baner reklama
baner

Recenzja

Powrót do korzeni

Tomasz Kleszcz recenzuje Uncanny Avengers #05: Preludium do Axis
7/10
Powrót do korzeni
7/10
Remender rozpoczął serię Uncanny Avengers udanym, dojrzałym albumem, poruszającym ambitne kwestie obozów, zniewolenia człowieka i władzy totalitarnej. Przez następne trzy albumy wątek ten został jednak zepchnięty gdzieś na bok, zastąpiony nieco chaotycznym występem Kanga i Bliźniąt Apokalipsy. Teraz scenarzysta ponownie wraca do pierwotnego tematu, a wydarzenia związane z Kangiem jawią się jako wtrącenie mało zajmujące w obliczu przeżyć jednego z najpotężniejszych mutantów na świecie.

Dobrze skonstruowana postać powinna mieć wiarygodną biografię, która kształtuje jej charakter i ma wpływ na decyzje podejmowane w życiu. Magneto niewątpliwie posiada jedną z najciekawszych - przynajmniej w opinii piszącego te słowa - biografii w świecie mutantów, a nawet całego universum Marvela. Mały chłopiec, zmieciony przez wichry wojny do najstraszniejszego wytworu mającego się za cywilizowanego człowieka - obozu koncentracyjnego - doznaje uczuć, które nam, współczesnym ludziom nie są znane nawet w przybliżeniu i nie potrafimy sobie wyobrazić ich okropności. Tam, w miejscu, w którym nie ma przyjaciół, pomocy ani radości budzi się jego moc. Teraz, wiele dziesiątków lat później Red Skull użyje demonów przeszłości, by spróbować złamać potężnego niegdyś, lecz aktualnie będącego cieniem samego siebie mutanta.

Nieźle rozpisana fabuła, angażująca dodatkowo głównie Rouge, Havoka oraz Wolverina jest przekonująca. Pisarz zgrabnie przeplata sceny obozowej młodości z aktualnymi wydarzeniami, a proporcje akcji do dialogów są całkiem poprawne. Nieco mętne zakończenie zeszytu wieszczy nowe starcie z potężnym przeciwnikiem, czyli rozpoczyna się Axis... W ramach dodatku czytelnik otrzymuje historię osadzoną w świecie Mojo. Zaskakująco dobry, autoironiczny scenariusz, który wyszedł spod pióra Remendera, stanowi ożywczą pożywkę i miłą odmianę od ponurych, bardzo napiętych przygód Mścicieli głównego nurtu.

W prace nad szatą graficzną zaangażowano znanych już artystów, jak Acuna czy Larocca, którzy znajdują się w czołówce amerykańskiej branży. Ale, zdecydowanie dobrze zaprezentowali się - pomimo krótkiego występu - również obaj mniej znani rysownicy, pracujący przy scenach z młodości Magneto, czyli Hernandez Walta oraz Javier Fernandez. Z kolei przygody w filmowym świecie Mojo z dużą dbałością o detale i na wysokim poziomie przygotował Paul Renaud.

Preludium do Axis jest ciekawym albumem przedstawiającym losy Magneto i jego doświadczenia z traumatycznego okresu życia. Natomiast jako wprowadzenie do większego wydarzenia spisuje się dość słabo, wzbudzając wątłe zainteresowanie tym, co przynieść mogą kolejne zeszyty. Poziom artystyczny jest bardzo wysoki i powinien spodobać się szerokiemu gronu czytelników.

Opublikowano:



Uncanny Avengers #05: Preludium do Axis

Uncanny Avengers #05: Preludium do Axis

Scenariusz: Rick Remender, Cullen Bunn
Rysunki: Salvador Larroca, Gabriel Hernandez Walta, Daniel Acuna, Sanford Greene, Paul Renaud
Wydanie: I
Data wydania: Styczeń 2018
Seria: Uncanny Avengers, Marvel Now
Tytuł oryginału: Uncanny Avengers Volume 5: Axis Prelude
Wydawca oryginału: Marvel
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Druk: kolor
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 165x255 mm
Stron: 144
Cena: 39,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328119307
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Powrót do korzeni Powrót do korzeni Powrót do korzeni

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-