reklama baner reklama

Nowe Teksty

Utknąć w Filadelfii
Panic o 1. tomie "Oblivion Song. Pieśń otchłani"
Wino im starsze tym… gorsze?
Sus o "Torpedo 1972"
Pomściciele z Gotham
Gierszewski o "Batman. Detective Comics: Syndykat ofiar"
Retro Batman
Sławiński o "Batman. Świt mrocznego księżyca"
Nosił Wade razy kilka
Grygiel o "Deadpool. Wszystko, co dobre…"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Recenzja

Królik ronin i zagadka przeklętej świątyni

Michał Grygiel recenzuje Usagi Yojimbo #31: Piekielne malowidło
8/10
Królik ronin i zagadka przeklętej świątyni
8/10
Usagi Yojmibo - królik ronin, czyli samuraj bez pana - ciągnie swoją wędrówkę od ponad 30 tomów. Najnowszy tom serii to kolejne spotkania, przygody, konfrontacje na miecze, ale też kolejne elementy japońskiego folkloru wplecione w fabułę. Stan Sakai jest konsekwentny i kolejny raz podaje swoją historię na poziomie, do którego przyzwyczaił fanów.

"Piekielne malowidło" to kilka krótkich historii i dłuższa, tytułowa opowieść. Główne danie to klasyczny kryminał z ponownym już w serii występem inspektora Ishidy. Klasyczny oczywiście dla stylu Sakaiego - Usagi i śledczy trafiają tu na zagadkę zgonów związanych z mistycznym malowidłem. Sprawa kryminalna podszyta jest dreszczykiem i motywem paranormalnym. Kolejne historyjki to epizody z życia wędrowca, związane z japońskim klimatem - deszczami i powodzią oraz oczywiście japońską tradycją. Sakai tym razem przedstawia popularnego pomniejszego demona kappę i dramatyczne, bo pełne poświęcenia, ale i podszyte optymizmem, losy staruszków z okresu Edo.

Seria o Usagim to co tom zanurzenie się w świecie feudalnej Japonii, ale zaludnionej animorfami. Sakai sprawnie radzi sobie z rolą scenarzysty, rysownika, nakładacza tuszu, autora okładek, a w wersji amerykańskiej i liternika - i robi to od trzech dekad. Autor bawi się tu historią i folklorem kraju kwitnącej wiśni, ale robi to z wrażliwością typową dla człowieka zachodu. Historia kryminalna czerpie tu z japońskich opowieści o duchach, ale pozostaje też utrzymana w tradycji powieści gotyckiej, Edgara Alana Poe, ale i Artura Conan Doyle'a (w końcu Usagi pozostaje dla Ishidy jego doktorem Watsonem). Cała podróż Usagiego to opowieść o rewolwerowcu na białym koniu, który zostawił za sobą wojny, zdjął mundur i codziennie rusza w drogę ku zachodzącemu słońcu, po drodze natrafiając na kolejne przygody.

Stan Sakai przyzwyczaił swoich fanów do równego poziomu, co jest niesamowite - biorąc pod uwagę dekady tworzenia serii i jego artystyczną multimedialność. Zawsze są to dobrze opowiedziane i narysowane epizody z podróży z feudalną Japonią w tle, wpisujące się w dłuższą sagę. Kolejny tom nie zaskakuje w żadną stronę, a Sakai zaspokaja oczekiwania. "Piekielne malowidło" sprawdza się też jako wstęp dla nowych czytelników - wystarczy przyjąć, że to jeden z wielu samodzielnych rozdziałów historii ronina-wędrowca. Jestem przekonany, że ten tomik wystarczy, by przekonać do sięgnięcia po resztę serii.

Opublikowano:



Usagi Yojimbo #31: Piekielne malowidło

Usagi Yojimbo #31: Piekielne malowidło

Scenariusz: Stan Sakai
Rysunki: Stan Sakai
Publicystyka: Cullen Bunn
Wydanie: I
Data wydania: Październik 2017
Seria: Usagi Yojimbo
Tytuł oryginału: Usagi: Hell Screen
Wydawca oryginału: Dark Horse
Tłumaczenie: Jarosław Grzędowicz
Druk: czarno-biały
Oprawa: miękka
Format: 145x250 mm
Stron: 192
Cena: 35,00 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328118485
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Królik ronin i zagadka przeklętej świątyni Królik ronin i zagadka przeklętej świątyni Królik ronin i zagadka przeklętej świątyni

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-