reklama baner reklama

Nowe Teksty

Prawie jak Spider-Man
Tymczyński o 3. tomie "Deadpool Classic"
Komiksy na święta #2017
Chmielewski o wymarzonych reedycjach
Zmierzch szlachetnego dzikusa
Zimiński o 4. tomie "Skalpu"
Królik ronin i zagadka przeklętej świątyni
Grygiel o 31. tomie "Usagi Yojimbo"
Luc Gordon
Kleszcz o 1. integralu "Luca Orienta"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Recenzja

Właściwy człowiek na niewłaściwym miejscu

Tomasz Kleszcz recenzuje Liga Sprawiedliwości #01: Maszyny zagłady
4/10
Właściwy człowiek na niewłaściwym miejscu
4/10
Są pewne tytuły, po lekturze których pozostaje pewne niedowierzanie. Są to przeważnie pozycje tak złe, że w zasadzie powinno się opisać ich zawartość określeniem mniej lub bardziej zbliżonym do negatywnie kojarzącego się, wieloznacznego słowa "kupa" i sięgnąć po inny album.

Bryan Hitch to rysownik, który sporo namieszał w komiksowym świecie i miał swoje, dość długie pięć minut. Największą sławę przyniosła ma praca z Markiem Millarem nad komiksem "Ultimates", który odbił się szerokim echem, przynajmniej na amerykańskim rynku. Teraz artysta otrzymał szansę stanięcia po drugiej stronie i posłużenia się słowem, nie obrazem. Hitch wielokrotnie podkreślał, że nie jest po prostu rysownikiem, ale storytellerem. Jego ilustracje nie miały być wyłącznie ładne, ale musiały nieść ze sobą przesłanie, emocje, musiały coś opowiadać. Historia, którą proponuje Brytyjczyk i do której narysował wstęp, zasadza się na prostym schemacie. Pojawia się zagrożenie, większe niż do tej pory, a Liga musi stawić mu czoło. Niestety, pisanie idzie artyście bardzo źle, a fabuła, którą wymyślił, powoduje zgrzytanie zębów.

W zasadzie w komiksie nie ma nic, o czym można by powiedzieć coś pozytywnego. Członkowie Ligi latają, wypowiadają przeważnie napuszone, a czasem głupkowate kwestie, ciągle walczą, nigdy się nie poddając. Jest to nowy Green Lantern, zastępujący Hala, o wiecznie huraoptymistycznym podejściu. Nie ma dla niego rzeczy niemożliwych i zawsze wszystko da się zrobić, co przy którymś podejściu z rzędy jest najzwyczajniej męczące. Batman został sprowadzony do roli gadającej głowy, co może i nie jest takie złe wziąwszy pod uwagę fakt, że zazwyczaj wyczynia cuda i szydzi z pozostałych członków drużyny, chociaż tak naprawdę jest tylko zwykłym człowiekiem w pelerynie. Do tego dostajemy kosmiczne robaki, które pasożytują na ludziach, oraz dziwne istoty, które po coś śpiewają, ale trudno trochę wyłapać sens ich działań. Na pewno wiemy, że wszystko jest zagrożone i że powinniśmy odczuwać ciarki, ale odczuwamy co najwyżej zmęczenie.

Wisienką na torcie jest Superman, który musi wlecieć do wnętrza planety w celu unieszkodliwienia dziwnych „ punktów” mających 8 kilometrów średnicy i wywołujących trzęsienia Ziemi. Cóż, z przykrością trzeba stwierdzić, że o ile Hitch jest rysownikiem naprawdę najwyższej klasy, o tyle jego literacki debiut na polskim rynku jest fatalny. Liga Sprawiedliwości to jak do tej pory najsłabsza fabularnie seria w ramach Odrodzenia.

Kilkustronicowy wstęp zilustrował Bryan Hitch. Jego styl przestał w widoczny sposób ewoluować. Wysoce realistyczna anatomia, rozmach, widowiskowe ujęcia to charakterystyczne elementy pracy tego artysty. Chociaż patrząc na to, co potrafił przygotować kilka lat temu należy wątpić, czy jeszcze kiedyś wróci do szczytowej formy. Większość albumu zilustrował jednak Tony S. Daniel. Otrzymujemy zatem poprawne, ale nie zachwycające ilustracje, Przypominające nieco styl Jima Lee, jaki znaleźć można w wielu innych komiksach, a do tego tradycyjne, dość intensywne komputerowe kolory. Jest poprawnie, a wydawałoby się, że drużyna złożona z najbardziej ikonicznych postaci zasługuje na nieco więcej.

To wszystko. Niestety. Bardzo słaba historia, do tego kiepsko napisana, próbująca na siłę i nieumiejętnie wzbudzić w czytelniku jakieś emocje. Przeciętne - za wyjątkiem wstępu, ale to za mało - ilustracje. "Maszyny Zagłady" to pozycja tylko i wyłącznie dla fanów Ligi.

Opublikowano:



Liga Sprawiedliwości #01: Maszyny zagłady

Liga Sprawiedliwości #01: Maszyny zagłady

Scenariusz: Bryan Hitch
Rysunki: Tony S. Daniel, Jesus Merino, Bryan Hitch, Sean Parsons, Sandu Florea, Matt Clark
Wydanie: I
Data wydania: Październik 2017
Seria: Liga Sprawiedliwości, Odrodzenie
Tytuł oryginału: Justice League, Vol. 1: The Extinction Machine
Rok wydania oryginału: 2017
Wydawca oryginału: DC Comics
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Druk: kolor
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 165x255 mm
Stron: 144
Cena: 39,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ZAPOWIEDŹ
WASZA OCENA
Brak głosów...

Galerie

Właściwy człowiek na niewłaściwym miejscu Właściwy człowiek na niewłaściwym miejscu Właściwy człowiek na niewłaściwym miejscu

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-