reklama baner reklama

Nowe Teksty

Prawie jak Spider-Man
Tymczyński o 3. tomie "Deadpool Classic"
Komiksy na święta #2017
Chmielewski o wymarzonych reedycjach
Zmierzch szlachetnego dzikusa
Zimiński o 4. tomie "Skalpu"
Królik ronin i zagadka przeklętej świątyni
Grygiel o 31. tomie "Usagi Yojimbo"
Luc Gordon
Kleszcz o 1. integralu "Luca Orienta"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Recenzja

Nie taka znowu zimna ryba

Tomasz Kleszcz recenzuje Aquaman #01: Utonięcie
6/10
Nie taka znowu zimna ryba
6/10
Arthur Curry do tej pory występował tylko jako dodatek do Ligi Sprawiedliwości. Okazuje się jednak, że to postać dość tragiczna, mająca spory potencjał. Abnett próbuje ten potencjał wykorzystać, co częściowo mu się udaje.

Jak na przyzwoity album otwierający, autor zawarł skondensowaną genezę protagonisty, głównego antagonisty, oraz wprowadził czytelnika dość płynnie w istniejący porządek rzeczy. Świat, czyli w tym przypadku Stany Zjednoczone - jakże mogłoby być inaczej - znajduje się w napiętych stosunkach z królestwem Atlantydy. Można to przyrównać do Zimnej Wojny, przy czym rolę dominującego agresora w tym przypadku odgrywają Stany. Obie strony prężą muskuły, nieufnie patrząc sobie na ręce, ogłaszając jednocześnie chęć współpracy. Arthur stara się ze wszystkich sił zażegnać konflikt, nawet kosztem własnej dumy, a w efekcie osobistej wolności. W jego działaniach wspiera go Mera, ukochana kobieta, będącą istotną siłą napędową Władcy Mórz. Zbliżenie obu narodów ma umożliwić imponująca ambasada Atlantydy, zlokalizowana na suchym lądzie, w której być może uda się nawiązać dialog. Niestety, Czarna Manta wkracza do akcji, doprowadzając do eskalacji konfliktu, w efekcie czego sytuacja wydaje się po prostu beznadziejna.

Gość gadający z rybami - taka charakterystyka zakorzeniła się u powierzchniowców – jak nazywają ludzi z powierzchni - w stosunku do Aquamana. Trzeba przyznać, że o czytelnikach można śmiało powiedzieć to samo. Batman, Superman, Wonder Woman, to prawdziwi herosi. Gość gadający z rybami to w mniemaniu ludzi zupełnie inna Liga i Arthur dobrze zdaje sobie z tego sprawę, co się o nim myśli. Jednocześnie jest w stanie wzbić się ponad to, próbując za wszelką cenę dążyć do pokoju i zbliżenia między dwoma cywilizacjami. Abnett sprawił, że "Utonięcie" czyta się jako coś więcej niż kolejną superbohaterską nawalankę. Postać Arthura potrafi zaintrygować. Niestety, pomimo ciekawego kierunku, jaki obrał pisarz, nie wszystko idzie gładko. Słabo wypada warstwa dialogowa, niektóre wypowiedzi są wręcz kiczowate. Siła przekonywania Curry'ego do swojego punktu widzenia pozostawia wiele do życzenia i może zostać łatwo - choć niesłusznie - uznany za słabeusza. Kibicujemy mu głównie dlatego, że jego oponenci, czyli biurokracja Białego Domu przedstawieni są - o dziwo - jako banda nastawionych na konfrontację ludzi o ograniczonych horyzontach. Odkładając komiks na półkę, zastanawiamy się jednak, co też będzie się działo w kolejnej odsłonie, więc ostatecznie scenariusz należy na obecną chwilę uznać za udany. Bardzo wiele zależy od tego, w którą stronę historia się dalej potoczy.

Słabiej prezentują się już ilustracje. Zaangażowano w nie sporą ilość artystów, gros pracy spoczął jednak na barkach Brada Walkera. Rysownik prezentuje raczej przeciętny styl, którym ciężko mu będzie przekonać do siebie wymagających odbiorców. Zarówno anatomia, jak i perspektywa są w miarę poprawne, ale poza tym nie spodziewajcie się fajerwerków. Chyba że przypadnie wam do gustu sposób przedstawiania przez tego artystę twarzy, co jest mocno wątpliwe.

W "Utonięciu" Abnett próbuje pokazać pół człowieka, pół Atlantydę, rozdartego pomiędzy powierzchnią a bezkresnym oceanem i robi to w całkiem interesujący sposób. Wrogie nastawienie obu mocarstw powoduje, że Aquaman ma naprawdę trudny problem do rozwiązania, a z każdym krokiem naprzód sytuacja tylko się pogarsza, pokazując jednocześnie, jak ciekawą postacią może być główny bohater. Szkoda że nie trafił się artysta pokroju Schmidta [Green Arrow] czy Manapula [Flash], który do przygód Atlantydy wprowadziłby nową jakość. Mocna szóstka z szansą na więcej, jeśli scenarzysta dobrze rozegra historię. Warto spróbować.

Opublikowano:



Aquaman #01: Utonięcie

Aquaman #01: Utonięcie

Scenariusz: Dan Abnett
Rysunki: Andrew Hennessy, Bradley Walker, Scot Eaton, Philippe Briones
Wydanie: I
Data wydania: Listopad 2017
Seria: Aquaman, Odrodzenie
Tytuł oryginału: Aquaman vol. 1: The Drowning
Wydawca oryginału: DC
Tłumaczenie: Marek Starosta
Druk: kolor
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 165x255 mm
Stron: 156
Cena: 39,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328127746
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Nie taka znowu zimna ryba Nie taka znowu zimna ryba Nie taka znowu zimna ryba

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-