reklama baner reklama

Nowe Teksty

Prawie jak Spider-Man
Tymczyński o 3. tomie "Deadpool Classic"
Komiksy na święta #2017
Chmielewski o wymarzonych reedycjach
Zmierzch szlachetnego dzikusa
Zimiński o 4. tomie "Skalpu"
Królik ronin i zagadka przeklętej świątyni
Grygiel o 31. tomie "Usagi Yojimbo"
Luc Gordon
Kleszcz o 1. integralu "Luca Orienta"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Recenzja

W duchu Larssona

Maciej Gierszewski recenzuje Millennium. Saga #01: Zamrożone dusze
7/10
W duchu Larssona
7/10
Jeśli wziąć pod uwagę chronologię publikacji, to powinienem teraz pisać o komiksie „Zamek z piasku, który runął”, czyli trzeciej odsłonie graficznej adaptacji powieściowej trylogii „Millennium” Stiega Larssona. Rzecz mam w domu, leży spokojnie na biurku i czeka. W paczce obok „Zamku z piasku…” był również album „Zamrożone dusze”, który stanowi kontynuację przygód Blomkvista i Salander. Dlatego nie powinno Was dziwić, że w pierwszej kolejności rzuciłem się na opowieść, która oferuje coś nowego, nieznanego. Autorem sequela jest Sylvain Runberg, który odpowiadał za wcześniejsze adaptacje. Czy komiksowy skrypt jest ciekawszy od tego, co napisał w swoich powieściowych kontynuacjach David Lagercrantz?

Pierwsze, co przykuwa uwagę czytelnika, to aktualność opowieści wymyślonej przez belgijskiego scenarzystę. Punktem wyjścia dla fabuły jest wzrost antyimigranckich nastrojów i aktów przemocy na tle rasistowskim w Szwecji, na fali których do głosu w debacie publicznej dochodzą skrajnie prawicowe i konserwatywne organizacje parapolityczne. Lewicującym liberałom z magazynu „Millennium” nie podoba się wzrost przestępczości na tle rasowym i narodowym. Dlatego biorą na celownik Stena Windoffa – szafa partii politycznej, która ma „bogatą” przeszłość i powiązania z nacjonalistycznymi bojówkami.

Chodzi o to, aby zdyskredytować polityka, obnażyć prawdziwe przekonania i obnażyć mechanizmy propagandy. Wcale nie trudno się domyślić, że to Lisbeth Salander pomoże Michaelowi Blomkvistowi zebrać kompromitujące dowody. Nie będę zdradzał, dlaczego dziewczyna zdecydowała się dołączyć do krucjaty. Druga nić fabularna, która dotyczy Republiki Hakerów, jest równie ciekawa i zajmująca.

Scenariusz dopiero się rozkręca, ale po „jedynce” możemy przewidywać, że bohaterzy będą musieli stawić czoło prawicowym radykałom i populistycznej propagandzie, że ich życiu będzie grozić niebezpieczeństwo. Runberg napisał tekst, który nie pozostawia czytelnika obojętnym. Zresztą podłoże polityczne przedstawianych wydarzeń, mimo że rzecz rozgrywają się w Szwecji, są nadzwyczaj aktualne w całej Europie. Kryzys migracyjny, radykalizacja nastrojów, populistyczne hasła polityków, żerowanie na strachu przed nieznanym - to znamy także z własnego podwórka.

Za oprawę graficzna odpowiada Belén Ortega, hiszpańska rysowniczka, która ma na swoim koncie komiks wykonany w mangowej estetyce („Himawari”). Pewnie dlatego artysta dobrze sobie radzi w ujęciach, które wymagają ekspresji i dynamiki. Sceny statyczne, choćby ta z posiedzenia redakcji „Millennium”, nie wyglądają już tak korzystnie. Kompozycja sprowadza się do „gadających głów”.

Nowe przygody Salander i Blomkvista nie wszystkim czytelnikom przypadną do gustu, gdyż „Zamrożone dusze” to opowieść z kluczem. Rzecz napisana została „w duchu Larssona”, czyli propagując lewicowe poglądy zmarłego pisarza. Opowiadana historia do mnie przemawia i chętnie zapoznam się z całością.

Opublikowano:



Millennium. Saga #01: Zamrożone dusze

Millennium. Saga #01: Zamrożone dusze

Scenariusz: Sylvain Runberg
Rysunki: Belen Ortega
Wydanie: I
Data wydania: Wrzesień 2017
Seria: Millennium
Tłumaczenie: Maria Mosiewicz
Druk: kolor
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 215x285 mm
Stron: 56
Cena: 34,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328118690
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

W duchu Larssona W duchu Larssona W duchu Larssona

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-