reklama baner reklama

Nowe Teksty

Prawie jak Spider-Man
Tymczyński o 3. tomie "Deadpool Classic"
Komiksy na święta #2017
Chmielewski o wymarzonych reedycjach
Zmierzch szlachetnego dzikusa
Zimiński o 4. tomie "Skalpu"
Królik ronin i zagadka przeklętej świątyni
Grygiel o 31. tomie "Usagi Yojimbo"
Luc Gordon
Kleszcz o 1. integralu "Luca Orienta"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Recenzja

Nie zadzieraj z gazeciarkami

Karol Sus recenzuje Paper Girls #01
8/10
Nie zadzieraj z gazeciarkami
8/10
Pod koniec października na platformę Netflix powrócił z drugim sezonem serial „Stranger Things” opowiadający o perypetiach grupy nastolatków w szalonych latach 80. Produkcja Netfliksa święci ogromne sukcesy, a Internet wręcz szaleje na punkcie Mike’a, Eleven czy Dustina. Co o tym zadecydowało? Jednym z powodów może być doskonałe wyczucie targetu, pokolenia obecnych trzydziesto- i czterdziestolatków, którzy, podobnie jak bohaterowie, wychowywali się w latach 80. To właśnie nostalgia i poszukiwanie tropów z dzieciństwa sprawiają, że tym mocniej widz utożsamia się z serialowymi postaciami.

Podobny mechanizm stosuje Brian K. Vaughan w swej najnowszej serii „Paper Girls”, która wystartowała w Stanach Zjednoczonych w październiku 2015 roku. Wraz z rysownikiem Cliffem Chiangiem scenarzysta zabiera czytelnika w sentymentalną podróż do świata nastolatków lat 80. W Ameryce ukazuje się właśnie siedemnasty zeszyt, a do Polski trafia pierwszy trejd wydany pod znakiem Non Stop Comics.

„Paper Girls” opowiada historię czterech nastolatek dorabiających sobie roznoszeniem gazet. Świt po święcie Halloween przyniesie zaskakujące wydarzenia, w które dziewczynom przejdzie z trudem uwierzyć. Znikający sąsiedzi, latające po niebie pterodaktyle i dziwne, zamaskowane postaci wprowadzą zamęt w spokojne dotychczas życie Erin, MacKenzie, KJ i Tiffany. A wszystko to skąpane w nostalgicznych latach 80. i tęsknocie za szalonym czasami własnej młodości.

Czy to wszystko oznacza, że „Paper Girls” skierowane jest przede wszystkim do pokolenia urodzonego na przełomie lat 60. i 70.? Nic bardziej mylnego. Każdy, kto czytał inne komiksy Briana K. Vaughana wie, że scenarzysta ten wie, jak przykuć uwagę czytelnika. Receptura jest znana i stosunkowo prosta, a co najważniejsze, skuteczna. Vaughan rzuca swych bohaterów bezpośrednio w wir wydarzeń. Co więcej, wiedzą oni o swej sytuacji niewiele więcej (a często nawet mniej) niż czytelnik. Nadaje to całości aury tajemniczości i sprawia, że trudno się od lektury oderwać.

Za warstwę graficzną serii odpowiada Cliff Chiang (rysunki) i Matt Wilson (kolor). Duet ten doskonale się uzupełnia. Chiang dba o wiarygodne osadzenie akcji w latach 80., natomiast Wilson tworzy niesamowity klimat za sprawą dobranej palety barw, bazującej na pastelowych odcieniach.

Trudno oprzeć się magii „Paper girls”, która wciąga już od pierwszych stron. Nie ma się zresztą czemu dziwić. Vaughan niejednokrotnie udowadniał, że nieobce mu są tajniki scenopisarstwa i że doskonale umie wykorzystać wszelkie sztuczki podsycające ciekawość czytelnika. „Paper girls” z pewnością dołączy do takich tytułów jak „Y. Ostatni z mężczyzn” i „Saga”, które wyznaczają obecnie jakość amerykańskiego komiksu rozrywkowego.

Opublikowano:



Paper Girls #01

Paper Girls #01

Scenariusz: Brian K. Vaughan
Rysunki: Cliff Chiang
Kolor: Matthew Wilson
Wydanie: I
Data wydania: Wrzesień 2017
Seria: Paper Girls
Wydawca oryginału: Image Comics
Tłumaczenie: Bartosz Sztybor
Druk: kolor
Oprawa: miękka
Format: 170x260 mm
Stron: 144
Cena: 40,00 zł
Wydawnictwo: Non Stop Comics
ISBN: 978-83-8110-173-8
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Nie zadzieraj z gazeciarkami Nie zadzieraj z gazeciarkami Nie zadzieraj z gazeciarkami

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-