reklama baner reklama

Nowe Teksty

Nie zadzieraj z gazeciarkami
Sus o 1. tomie "Paper Girls"
Fajerwerki na kosmiczną skalę
Kleszcz o 1. tomie "Hal Jordan i Korpus Zielonych Latarni" (Rebirth)
Zadra poszukuje prawdy
Gierszewski o 2. tomie "Gnata"
Legendy z innej epoki
Zimiński o "Legendy naszych czasów"
Zimna wojna nigdy się nie skończyła
Grygiel o 2. tomie "Panisher MAX"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Recenzja

Trzy lata później

Krzysztof Tymczyński recenzuje Barakuda #02: Blizny
7/10
Trzy lata później
7/10
Premierowa odsłona serii ”Barakuda” przedstawiła nam najważniejszych bohaterów opowieści i zaintrygowała na tyle, by z ciekawością wypatrywać tomu drugiego. Ten z kolei pokazał, że warto było czekać,

Od wydarzeń ukazanych w pierwszym tomie serii ”Barakuda” minęły trzy lata. Już to samo w sobie jest ciekawym zabiegiem, ponieważ premierowa odsłona cyklu kończy się w takim miejscu, które dawało spore pole do popisu dla scenarzysty. Nie mniej zabieg ten udał się Jeanowi Dufauxowi bardzo dobrze. Chociaż kilkukrotnie widzimy poszczególnych bohaterów niejednokrotnie w zupełnie innych okolicznościach od tych, w jakich pożegnaliśmy je poprzednio, kontekst został nakreślony na tyle dobrze, byśmy szybko byli w stanie połapać się, co działo się przez te trzy lata. To jednak nie jest najważniejszy element fabuły.

Podobnie jak w przypadku poprzedniego tomu, Dufaux prowadzi jednocześnie kilka wyrazistych wątków, lecz tym razem zdecydowanie największy nacisk kładzie na ujawnieniu przeszłości Mister Flynna, który dotąd dał się poznać jako jeden z nielicznych bohaterów komiksu, którego można śmiało nazwać pozytywnym. Okazuje się, że ciągnie się za nim ponura historia, która ponownie o sobie przypomina wraz z przybyciem do Puerto Blanco pirata Morkama. Starcie tych dwóch mężczyzn wstrząśnie mieściną, zaś jej wynik z pewnością odmieni jej oblicze. Dla twórców komiksu to także fajna okazja, by pokazać czytelnikom nieco większy kawałek świata. W jednej z retrospekcji przenosimy się chociażby do Londynu i tutaj pochwalić trzeba z pewnością Jeremy’ego. Artysta ten kilkukrotnie miał okazję wykazać się swoim kunsztem na przestrzeni ”Blizn” i za każdym razem wywiązywał się ze swojego zadania wyśmienicie. Wątek Flynna daje nam także spojrzenie na to, co działo się przez minione trzy lata z młodym Emilio, lecz chłopak na razie nie wydał mi się szczególnie ciekawą postacią. W omawianym tomie, oprócz rozwijającego się uczucia między nim a Flynnem, nie otrzymaliśmy w zasadzie nic, co rozwijałoby tę postać.

”Blizny” oferują czytelnikowi także kilka innych wątków, które są prowadzone w sposób bardzo ciekawy, lecz zarazem najważniejsze ich aspekty zaplanowano na kolejne odsłony tego składającego się z sześciu tomów cyklu. Sam początek komiksu przenosi nas do Hiszpanii, gdzie ponownie spotykamy kapitana De La Loya, który zapewne już wkrótce pojawi się na wybrzeżu Puerto Blanco. Zaskoczyły mnie tutaj pozytywnie motywacje, którymi uzasadniono nadanie mu misji odzyskania zrabowanego skarbu. Zamiast prostej zemsty, w grę wchodzi przemyślany i niegłupi aspekt polityczny. Zaś jedna z pojawiających się w tej scenie postaci ma spory potencjał nie tylko na bycie bardzo istotną, ale także równie interesującą.

Zdecydowanie największym i najbardziej pozytywnym zaskoczeniem było dla mnie to, co twórcy postanowili zrobić z Marią. Ta solidnie doświadczona przez los dziewczyna, teraz jawi się nam jako bogata szlachcianka, która tylko pozornie wiedzie szczęśliwe życie. Tak naprawdę prowadzi ona brutalną i bezwzględną zemstę, która jednak dla części postaci nie oznacza śmierci, lecz inne rodzaje tortur. Zmiana w charakterze dziewczyny jest jednym z najmocniejszych punktów ”Blizn” i nie obraziłbym się, gdyby był tutaj jeszcze mocniej zaakcentowany. Jedynym minusem jest tu dla mnie wplecenie we wszystko Raffy’ego – syna kapitana Blackdoga, na którego dotąd jakoś nie ma zbyt oryginalnego pomysłu.

”Barakuda” to kolejna w ofercie wydawnictwa Taurus Media pozycja, która nie próbuje nawet zbytnio aspirować do miana dzieła szczególnie ambitnego, zaś jedynie skupia się na przyniesieniu czytelnikowi odrobiny dobrej rozrywki. I w tej kategorii dzieło Jeana Dufauxa i Jeremy’ego sprawdza się wybornie. Chociaż tym razem ducha pirackich przygód jest tu jakby nieco mniej niż w premierowej odsłonie serii, lektura była równie, a może i odrobinę bardziej satysfakcjonująca. Z niecierpliwością czekam na kolejne tomy.

Opublikowano:



Barakuda #02: Blizny

Barakuda #02: Blizny

Scenariusz: Jean Dufaux
Rysunki: Jeremy
Wydanie: I
Data wydania: Czerwiec 2017
Seria: Barakuda
Tytuł oryginału: Barracuda 2. Cicatrices
Rok wydania oryginału: 2011
Wydawca oryginału: Dargaud
Tłumaczenie: Jakub Syty
Druk: kolor
Oprawa: miękka
Format: 215x290 mm
Stron: 56
Cena: 38,00 zł
Wydawnictwo: Taurus Media
ISBN: 9788365465054
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Trzy lata później Trzy lata później Trzy lata później

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-