reklama baner reklama

Nowe Teksty

Kotka na gorącym, blaszanym dachu
Sławinski o "Catmowan. Nie ma lekko"
Nowa przygoda Kubatu i Kaja
Gierszewski o 3. tomie "Kubatu"
Zbędne zabójstwa
Chmielewski o 1. tomie "Akame Ga Kill!"
Gra w kotka i myszkę
Chmielewski o 3. tomie "Inspektor Akane Tsunemori"
Problemy z finałem
Tymczyński o 6. tomie "Blera"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Recenzja

Zbędne zabójstwa

Łukasz Chmielewski recenzuje Akame Ga Kill!#01
4/10
Zbędne zabójstwa
4/10
Chłopak ze wsi przybywa do miasta, żeby zrobić karierę, zarobić i pomóc swoim sąsiadom, którzy przymierają głodem na dalekiej prowincji. Stolica robi na nim wrażenie, ale od razu okazuje się, że plan wzbogacenia się nie będzie taki prosty, jak zakładał. Pierwszego dnia zostaje okradziony przez atrakcyjną kobietę, na szczęście pomocna dłoń wyciąga do niego nieznajoma dziewczynka… I wtedy pojawiają się Night Raid, mordercza ekipa…

Pierwszy tomik „Akame Ga Kill!” ma teoretycznie wszystko, co potrzebne, żeby był dobrą siekanką przygodową. Zawodzi jednak na całej linii. Dzieje się tak z kilku powodów.

Po pierwsze, postacie są papierowe. Ich jednowymiarowość jest wręcz bolesna. Dominuje jedna cecha charakteru, wokół której zbudowany jest dany bohater. Niby relacja pomiędzy tytułową Akame a chłopakiem ze wsi rozwija się, ale nie buduje to postaci i nie sprawia, że stają się bardziej prawdziwi. Motywacje i relacje pomiędzy bohaterami są naiwne, a miejscami wręcz kuriozalne. Bezwzględni mordercy z Night Raid zdradzają swoje tajne plany i kryjówkę nowemu chłopakowi, który waha się, czy do nich przystąpić… A on podpytuje, czy jak powie „nie”, to oni go zabiją… A oni mówią, że nie zabiją… Scenariusz próbuje mieć nadbudowę społeczną, ze skorumpowaną władzą i uciskanym ludem, z rewolucją i samozwańczymi mścicielami, ale dowiadujemy się o tym tylko z rozmów, musząc wierzyć na słowo wybranym postaciom. Denerwujące jest też ciągle powtarzanie, kto i dla czego jest zły w dwóch ogólnikowych zdaniach.

Po drugie, choć w mandze jest relatywnie sporo walk, to całość jest przegadana i gdyby nie dialogi, w których padają zdawkowe wyjaśnienia o charakterze oceny, to świat przedstawiony byłby zagadką. Fabuła jest sztampowa, akcja nie trzyma napięcia, a manga nie wciąga, pozostawiając czytelnika obojętnym wobec losów bohaterów. Wplatanie w akcję scen humorystycznych zamiast rozluźniać napięcie (są zwykle po jatce) trywializuje wydarzenia i zaciera ich znaczenie.

Po trzecie, słabo wypada też warstwa graficzna. Manga wygląda na rysowaną na szybko. Zbliżenia, dynamiczne zmiany perspektywy i układu plansz, zwłaszcza w scenach walki, sprawiają, że komiks jest miejscami nieczytelny. Nie pomagają też koncepty bohaterów, którzy zlewają się miejscami (to także wina braku charakteru) i trudno ich odróżnić.

Do drugiego tomiku nie podejdę. Pierwszy z trudem doczytałem do końca.

Opublikowano:



Akame Ga Kill!#01

Akame Ga Kill!#01

Scenariusz: Takahiro
Rysunki: Tetsuya Tashiro
Wydanie: I
Data wydania: Sierpień 2017
Seria: Akame Ga Kill!
Tytuł oryginału: Akame Ga Kill!
Druk: czarno-biały
Oprawa: miękka, obwoluta
Cena: 21,99 zł
Wydawnictwo: Waneko
Gatunek/tematyka: akcja, dramat, shounen, fantasy, romans.
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-