reklama baner reklama

Nowe Teksty

Niespełnione obietnice
Sławiński o "Y - ostatni z mężczyzn #5"
Batman i Two-Face na wycieczce
Gierszewski o 1. tomie "All-Star Batman" (Rebirth)
Jak bardzo cenisz swoje życie?
Kleszcz o 1. tomie "Zabij albo zgiń"
Czerwony kryminał
Zimiński o 5. tomie "Skalpu"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Recenzja

Garth Ennis nie pie@$&li się w tańcu

Karol Sus recenzuje Kaznodzieja. Tom 1
9/10
Garth Ennis nie pie@$&li się w tańcu
9/10
W 1993 roku pierwsze zeszyty serii takich jak „Shade, the Changing Man”, „Sandman”, „Hellblazer”, „Animal Man”, „Swamp Thing” i „Doom Patrol” zwiastowały nowy imprint wydawnictwa DC Comics, Vertigo, a wraz z nim zupełnie nową jakość na amerykańskim rynku komiksu mainstreamowego. Z jednej strony amerykański gigant zwrócił się w stronę dojrzałego czytelnika szukającego ambitnych fabuł nie stroniących od seksu i przemocy, z drugiej sprowadził grupę twórców z Wysp Brytyjskich, która szybko rozruszała zastały rynek komiksu w USA. Rok 1995 był kolejnym przełomem. Tuż po zapoczątkowaniu ikonicznych serii wymienionych powyżej na sklepowe półki trafił „Kaznodzieja” wykreowany przez Gartha Ennisa i Steve'a Dillona. I po raz kolejny, nic potem nie było już takie samo.

Wyjątkowo wulgarna, wyuzdana i obrazoburcza seria była ucieleśnieniem wszystkich obaw, jakie toczyły amerykańskie społeczeństwo gdy mowa była o komiksie. Oczywiście nie oznacza to, że wcześniej nie było komiksów tak bezpretensjonalnych jak ten. Co to, to nie. Liczy się jednak skala. Vertigo dało możliwość wejścia z cienia twórcom (bo nie dotyczyło to tylko Ennisa i Dillona) z ich szalonymi pomysłami, oraz czytelnikom, którzy wreszcie mogli z ulgą powiedzieć: tak chcę czytać komiksy w których są narkotyki, seks i przemoc.

O co więc tyle hałasu? Czy komiks, który swą premierę miał dwadzieścia dwa lata temu nadal może szokować? O tak, uwierzcie mi, może. Podobne pytanie rodziło się także podczas lektury wydanego rok temu „Ranxa” (trzydzieści dziewięć lat od pierwodruku). Co zaskakujące, może właśnie te komiksy robione 30, 40 lat temu szokują dziś, w czasach nachalnej poprawności politycznej, nawet bardziej. Ot, takie czasy.

Ennis i Dillon powołują w „Kaznodziei” do życia postać Jesse Custera, pastora z kryzysem wiary, wątpiącego, ale też szukającego. Powód? Całkowicie spieprzone życie. Cel? Chęć wykrzyczenia Bogu wszystkich żalów prosto w twarz. Motyw znany i oklepany, pełna zgoda. Lecz w jakim stylu! Custer wchodzi wszędzie na pełnej k#$wie i z fasonem. A że towarzystwo też ma niczego sobie..

Dziesięć lat po pierwszym polskim wydaniu Egmont wraca do klasycznej już serii, tym razem wydając w formie zbiorczych albumów, w porządnej twardej oprawie. Warto? Warto!

Opublikowano:



Kaznodzieja. Tom 1

Kaznodzieja. Tom 1

Scenariusz: Garth Ennis
Rysunki: Steve Dillon
Kolor: Matt Hollingsworth
Okładka: Glenn Fabry
Wydanie: II
Data wydania: Czerwiec 2017
Seria: Kaznodzieja
Tytuł oryginału: Preacher: Book One
Rok wydania oryginału: 2009
Wydawca oryginału: DC
Tłumaczenie: Maciek Drewnowski
Druk: kolor
Oprawa: twarda
Format: 17 x 26 cm
Stron: 348
Cena: 89,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328119970
Zawiera Preacher #1–12.
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Garth Ennis nie pie@$&li się w tańcu Garth Ennis nie pie@$&li się w tańcu Garth Ennis nie pie@$&li się w tańcu

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-