reklama baner reklama

Nowe Teksty

Zadra poszukuje prawdy
Gierszewski o 2. tomie "Gnata"
Legendy z innej epoki
Zimiński o "Legendy naszych czasów"
Zimna wojna nigdy się nie skończyła
Grygiel o 2. tomie "Panisher MAX"
Walentynki na strychu
Panic o "Spider-Man. Niebieski"
Rodzinne sprawy Star Lorda
Kleszcz o 4. tomie "Strażników Galaktyki"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Recenzja

Sisters – nie aż taki idealny komiks?

Maciej Gierszewski recenzuje Sisters #07: Spalone słońcem
6/10
Sisters – nie aż taki idealny komiks?
6/10
Od dwóch lat regularnie czytam cykl „Sisters” autorstwa panów Christophe’a Cazenove’a i Williama Maurya, który ukazuje się w Polsce staraniem oficyny Egmont Polska. Jestem wierny serii, ponieważ od pierwszego albumu mnie bawi – lubię bohaterki, śmieszy mnie humor słowny i sytuacyjny, podoba mi się warstwa graficzna.

Opowiadane przez scenarzystów historie z życia sióstr Marine i Wendy przyjmowałem z całym dorobkiem inwentarza. Dopiero tekst Olgi Wróbel, opublikowany na łamach internetowego wydania „Kwartalnika Ryms”, uświadomił mi, że fabuła ukazuje jedynie niewielki fragment codziennej rzeczywistości głównych bohaterek. Przez ową wybiórczość, która, jak mniemam, bierze się z faktu, iż scenariusz pisany jest przez dorosłych obserwujących swoje dzieci, otrzymujemy obraz nieprawdziwy, aby nie powiedzieć sfałszowany.

Autorka pisze: „(...) trochę boli mnie feministyczna strona serca” i w następnym akapicie uzasadnia: „(...) uwiera mnie z lekka świat przedstawiony, w którym tytułowe siostry zajmują się głównie strojami i chłopcami”, a dalej podaje przykłady na selektywność epizodów i wątpliwej jakości przesłanie niektórych z nich. Ciężko się z Olgą Wróbel nie zgodzić. Właściwie nie mam żadnych argumentów, które mógłbym przeciwstawić powyższej tezie. Gdyż w siódmej odsłonie, a recenzentka „Rymsa” omawiała pierwszą, nadal sporo miejsca poświęca się sprzeczkom o ubrania, strojeniu się, powierzchowności, zabieganiu o płeć przeciwną. Chociaż w ramach przeciwwagi są także zabawne historie, które źródło mają w dzielącej dziewczęta różnicy wieku oraz niepojmowania (a właściwie rozumieniu „po swojemu”) przez młodszą zasad funkcjonowania relacji międzyludzkich.

Recenzując „piątkę”, pisałem, że „«Sisters» to komiks prawie idealny. Oczywiście z drobnym, acz znaczącym zastrzeżeniem, że będzie oceniany przez docelową grupę czytelniczą”. Teraz przychodzi mi zweryfikować swoje poglądy… Nie zamierzam nikogo namawiać, aby przestał podsuwać cykl swoim milusińskim, bo nie tędy droga. Sam nie porzucam cyklu, gdyż – jak wspomniałem – lubię protagonistki, a lektura mnie bawi, ale do fabuły podchodzę z większym dystansem i, mimowolnie, wyłapuję epizody o wątpliwej jakości przekazu.

Opublikowano:



Sisters #07: Spalone słońcem

Sisters #07: Spalone słońcem

Scenariusz: Christophe Cazenove, William
Rysunki: William
Wydanie: I
Data wydania: Lipiec 2017
Seria: Sisters
Tytuł oryginału: LES SISTERS Tome 7: Mon coup d'soleil, c'est toi
Rok wydania oryginału: 2012
Wydawca oryginału: Bamboo
Tłumaczenie: Maria Mosiewicz
Druk: kolor
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 215x290 mm
Stron: 48
Cena: 24,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328119871
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Sisters – nie aż taki idealny komiks? Sisters – nie aż taki idealny komiks? Sisters – nie aż taki idealny komiks?

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-