reklama baner reklama

Nowe Teksty

Za stówę, za trzy - sierpień 2017
Chmielewski typuje sierpniowe zakupy komiksów
Tak powinno się to robić
Kleszcz o 1. tomie "Universal War One"
Promyk nadziei
Kleszcz o 6. tomie "Avengers"
Literaci na wojnie
Tymczyński o 3. tomie "Bungou: Stray Dogs"

Zapowiedzi

Reklama baner Reklama

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Recenzja

Duży kredyt dla Pająka

Tomasz Kleszcz recenzuje The Amazing Spider-Man #01: Szczęście Parkera
7/10
Duży kredyt dla Pająka
7/10
Amazing Spiderman. Jeden z czołowych tytułów Marvela. Jeden z tych najbardziej rozpoznawalnych, młodzieżowych, trafiających do czytelników na całym świecie. Jeden z najpopularniejszych w latach 90. w kraju nad Wisłą. Powraca. Co Wy na to?

Spostrzegawcze oko już z okładki jest w stanie wyłowić pewne symptomy, mówiące o ciężarze gatunkowym, jaki może nieść ze sobą ten tytuł. Roześmiany, młodziutki Peter Parker, beztrosko śmigający nad dachami budynków. Na niebie dominują jasne, pastelowe barwy, miast burzowych chmur. Na twarzy bohatera zamiast ponurej i przerażonej miny widać radość. W tle nie czai się żadna mroczna postać, mająca zwiastować kataklizm. Do tego nowoczesna szata graficzna i żywe kolory. Lekkość, dynamika, młodość – dokładnie to, co serwuje nam omawiany tytuł.

Ale nieco o początku. Prezentowany album wiąże się z zakończoną serią Superior Spiderman, ale nie trzeba po nią sięgać, aby zacząć zabawę w towarzystwie Pajęczaka właśnie teraz. Wszystkie niezbędne fakty czytelnik otrzyma w trakcie lektury. Po zawirowaniach, jakie nastąpiły w wyniku zamiany osobowości Petera z Dock’iem Ock’iem - jak rzekłby nasz bystry brunet - w życiu Parkera trochę się namieszało. Zamiana jednak - jak wszystko w świecie Marvela - nie trwa wiecznie i nadszedł czas na to, aby wodze nad swoim życiem przejął ponownie jego pełnoprawny właściciel. Octopus zdążył jednak wprowadzić pewne dość istotne zmiany, m.in. Peter jest w związku z kobietą, i nie jest nią Mary Jane. Oprócz tego jego status wiecznie biednego i żyjącego z dnia na dzień fotoreportera nieco się zdezaktualizował, ponieważ eksfotograf prowadzi aktualnie dochodową firmę, chociaż pociąga to za sobą nowe dodatkowe obowiązki i niespotykane do tej pory sytuacje. A co najważniejsze, pewne działania Octaviusa doprowadziły do furii dwoje ludzi, którzy będą chcieli się na "tkaczu" odegrać. Jakby tego wszystkiego było mało, czytelnik dostaje nowy, oryginalny i rozbudowany wariant Spidermana w wersji żeńskiej, który wprowadzi dodatkowe zagadki do i tak już rozbudowanej fabuły.

A ta pędzi naprzód niczym TGV. Dzieje się dużo i dynamicznie. Jest sporo oryginalnych pomysłów, a także dowcipnych, pasujących do Pajęczaka tekstów, które nadają historii niepowtarzalny i niespotykany u żadnego innego herosa klimat. Nie jest to może szczególnie wybitna i wyszukana rozrywka, ale czuć w niej duch starego, dobrego Spideya, za co scenarzyście należą się brawa. Oprócz tego wszystkie wątki nieźle się siebie trzymają i autor nie musi stosować zabiegów urągających inteligencji czytelnika.

Duch świeżości bije także od strony graficznej. Ramos operuje typowo młodzieżową, nieco cartoonową i uproszczoną linią. Żywiołowa mimika postaci, zgrabne dziewczęta w kusych ubraniach, dynamiczne sceny akcji, mnóstwo żywych kolorów to elementy, które powinny się spodobać zwłaszcza młodszym czytelnikom. Doskonale też pasują do klimatu opowieści. Nie obywa się oczywiście bez zgrzytów w postaci dziwacznego tercetu złodziejek o zwierzęco brzmiących ksywkach, których projekty wzbudzają mieszane uczucia. Nie do końca przekonująco artyście wychodzi również przedstawienie Anny Marii, która nie przypomina karlicy, a raczej ociekające seksapilem dziecko, co nie wygląda dobrze, zwłaszcza w scenach, w których postaci poruszają tematy intymnej sfery ich związku.

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że Dan Slott przekona Was do swojego pomysłu, jeśli tylko dacie mu szansę. Czas spędzony w towarzystwie wpadającego bez przerwy w tarapaty młodego, inteligentnego i zabawnego chłopaka z dzielnicy to czas mile spędzony, nawet jeśli już dawno opuściliście szkolne mury. Także zapaleni miłośnicy trykotów powinni czasem odpocząć od poważnych herosów trudzących się co i rusz nad ratowaniem wszechświata, a ten tytuł daje im taką możliwość. Amazing Spiderman otrzymuje kredyt zaufania i nie jest to podyktowane tylko sentymentem piszącego te słowa. Szczęście Parkera to dobrze zrealizowany komiks dla młodzieży, po który śmiało mogą sięgnąć również starsi czytelnicy, jeśli tylko chcą na chwilę oderwać się od rzeczywistości i przenieść do świata, w którym dobro zawsze zwycięża, a na każdy problem da się znaleźć rozwiązanie.

Opublikowano:



The Amazing Spider-Man #01: Szczęście Parkera

The Amazing Spider-Man #01: Szczęście Parkera

Scenariusz: Dan Slott
Rysunki: Humberto Ramos
Wydanie: I
Data wydania: Lipiec 2017
Seria: Amazing Spider-Man
Druk: kolor
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 170x260 mm
Stron: 144
Cena: 39,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328119475
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Duży kredyt dla Pająka Duży kredyt dla Pająka Duży kredyt dla Pająka

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Tomek K. -

Co do wieku, słuszna uwaga. Co do komiksu, w zestawieniu z obecnie wydawanymi tytułami nie można powiedzieć, że jest słaby. To pierwszy numer serii, więc chyba za wcześnie na stwierdzenie, że kogoś cofa w rozwoju.

Cello -

Po pierwsze Peter Parker ma w tym komiksie 29 lat więc żadnym nastolatkiem od dawna już nie jest. Po drugie jest to słaby komiks , który cofa w rozwoju kilka postaci.