reklama baner reklama

Nowe Teksty

Nie zadzieraj z gazeciarkami
Sus o 1. tomie "Paper Girls"
Fajerwerki na kosmiczną skalę
Kleszcz o 1. tomie "Hal Jordan i Korpus Zielonych Latarni" (Rebirth)
Zadra poszukuje prawdy
Gierszewski o 2. tomie "Gnata"
Legendy z innej epoki
Zimiński o "Legendy naszych czasów"
Zimna wojna nigdy się nie skończyła
Grygiel o 2. tomie "Panisher MAX"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Recenzja

Umarł Superman, niech żyje Superman

Tomasz Kleszcz recenzuje Droga do Odrodzenia. Superman – Lois i Clark
7/10
Umarł Superman, niech żyje Superman
7/10
Dan Jurgens należy do weteranów branży. Jest również jednym z tych wszechstronnie uzdolnionych artystów, którzy równie dobrze operują ołówkiem, jak i piórem. Autor niezapomnianej sagi, zakończonej śmiercią Supermana powraca z nową, obiecującą historią.

Clark i Lois znaleźli się na Ziemi w alternatywnym Wszechświecie. Zachowali wspomnienia, ale musieli się dostosować do nowych warunków. Przede wszystkim świat, w którym przyszło im żyć, ma już swojego Supermana. Ma także swoją Lois, która również jest reporterką. Ale natura Kryptonijczyka i jego ziemskiej partnerki nie pozwala im bezczynnie siedzieć i prowadzić przeciętnego życia. Dlatego też Clark działa w pełnym ukryciu, nie dając się nawet sfotografować, i nikt nie wie o jego istnieniu. Zapuścił brodę, przybrał inne nazwisko, a na co dzień zajmuje się pracą w gospodarstwie. Lois również nie pozostaje bezczynna. Jako anonimowy autor X pisze niezwykle popularne książki. Para doczekała się również syna. Ten niecodzienny, ale mimo wszystko w miarę stabilny układ funkcjonował przez lata całkiem sprawnie. Aż do teraz, kiedy pojawiły się dwa zagrożenia z zupełnie różnych źródeł, z którym cała trójka bohaterów musi się zmierzyć. A to dopiero początek.

Jurgens wciąga czytelnika w zakrojoną na szeroką skalę fabułę. Pisze dobrze, a proponowana przez niego opowieść jest nie tylko rozbudowana, ale również ciekawa i sensowna. Poszczególne elementy konstrukcji dokładnie do siebie pasują, a autor nie odwołuje się do przypadków i nie posiłkuje królikami wyciąganymi z kapelusza. Zdołał także zamieścić dużo treści dzięki narracjom oraz dialogom. Z tego powodu świat, który nam proponuje, osadzony jest na solidnych fundamentach i zamieszkany przez przekonujące postaci. Jednocześnie lektura nie nuży.

Oprawa graficzna również prezentuje się co najmniej dobrze. Pierwsze skrzypce gra tu nieznany do tej pory na polskim rynku Lee Weeks. Posiada ciekawy, mainstreamowy styl i duże umiejętności. Prace tego artysty nie są wybitne, ale uzupełnione o bardzo dobre kolory spełniają swoje zadanie lepiej niż dobrze. Zwłaszcza obraz brodatego Clarka w wykonaniu tego rysownika zapada w pamięć. Ciekawostką jest fakt, że artysta pracował w roli storyboardzisty przy popularnym przed laty serialu "Superman: The Animated Series", będącym nieco łagodniejszą wersją bijącego rekordy popularności Batmana, który pewnie niejeden z czytelników wspomina z sentymentem.

"Lois i Clark" jako album wprowadzający do dużego wydarzenia, jakim z pewnością będzie Odrodzenie, w pełni staje na wysokości zadania. Samo umieszczenie rodziny Kentów w innej rzeczywistości to co prawda nic oryginalnego, ale nie jest to istotą opowieści, a tylko pewnym zabiegiem, którym Jurgens posłużył się, by mieć większą swobodę działania. Szykuje się ciekawy spektakl, na który warto się wybrać już teraz.

Opublikowano:



Droga do Odrodzenia. Superman – Lois i Clark

Droga do Odrodzenia. Superman – Lois i Clark

Scenariusz: Dan Jurgens
Rysunki: Lee Weeks
Tusz: Scott Hanna
Kolor: Brad Anderson
Wydanie: I
Data wydania: Czerwiec 2017
Seria: Odrodzenie
Tytuł oryginału: Superman: Lois and Clark
Rok wydania oryginału: 2016
Tłumaczenie: Jakub Syty
Druk: kolor
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 170x260 mm
Stron: 204
Cena: 59,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328119963
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Umarł Superman, niech żyje Superman Umarł Superman, niech żyje Superman Umarł Superman, niech żyje Superman

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-