reklama baner reklama

Nowe Teksty

Za stówę, za trzy - sierpień 2017
Chmielewski typuje sierpniowe zakupy komiksów
Tak powinno się to robić
Kleszcz o 1. tomie "Universal War One"
Promyk nadziei
Kleszcz o 6. tomie "Avengers"
Literaci na wojnie
Tymczyński o 3. tomie "Bungou: Stray Dogs"

Zapowiedzi

Reklama baner Reklama

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Recenzja

Wstrząs czy zwykłe tąpnięcie?

Krzysztof Tymczyński recenzuje Wstrząs
7/10
Wstrząs czy zwykłe tąpnięcie?
7/10
Jestem prostym człowiekiem. Jaram się komiksami jak dzieciak, którym dawno nie jestem i praktycznie każda kolejna zapowiedź od wydawnictwa Fantasmagorie powodowała u mnie duże wybuchy radości. Napisałem ”niemal”, ponieważ chociaż lubię antologie, to jednak ogłoszenie planów wobec publikacji ”Wstrząsu” jakoś mnie szczególnie nie poruszyła. Owszem, na okładce widnieją całkiem znane nazwiska, takie jak Shaun Tan czy Ben Templesmith, lecz ich udział w zbiorcze jest w zasadzie marginalny. Ten drugi na przykład jest autorem jednej ilustracji z dodatków. Pochodząca z dalekiej Australii pozycja zdominowana została przez twórców, którzy nie mówili mi zupełnie nic i chociaż wiązało się to z pewnymi obawami, to jednak zdecydowałem się sięgnąć po ”Wstrząs”. Częściowo przynajmniej okazało się być to całkiem dobrą decyzją.

Antologia ”Wstrząs” składa się z komiksów grozy i nieco wbrew swojej okładce, jej głównym celem jest postawienie pytań na temat mrocznych zakamarków ludzkiej duszy. Zawiodą się więc ci z Was, którzy szukać będą historii z królikiem o morderczym spojrzeniu, chociaż muszę przyznać, że okładka, do której nawiązuję, prezentuje się naprawdę zacnie. Jest to co prawda przeróbka znanego obrazu, ale i tak jestem pełen podziwu dla pracy Shauna Tana.

Spis treści ”Wstrząsu” jest dość rozbudowany, lecz zbiór rozpoczyna się od liczącej sobie czterdzieści stron i jedynej w tomie dłuższej historii zatytułowanej ”Ukryte”, autorstwa twórcy ukrywającego się pod pseudonimem Bobby.N. W moich oczach jest to także najlepsza część antologii, głównie z powodu tego, że tak właściwie tylko ten komiks był w stanie mnie czymkolwiek zaskoczyć. Autor niespiesznie lecz lekko oraz konsekwentnie prowadził stworzoną przez siebie fabułę i zakończył ją dość niespodziewanym dla mnie twistem. Dodatkowo całość została bardzo przyjemnie narysowana. Bobby.N dysponuje dosyć mocno kreskówkowym stylem, lecz w tym przypadku zagrało to idealnie i nie wiem czy wspomniana historia spodobałaby mi się aż tak bardzo, gdy rysunki były chociaż odrobinę bardziej realistyczne.

Dalsza część antologii to już wyłącznie kilkustronicowe opowiastki, okazyjnie przeplatane jednoplanszowymi wstawkami wspominanego już Shauna Tana, zatytułowanymi ”Lekcja Moralności”. Jak to zwykle bywa w przypadku antologii, poziom jest mocno zróżnicowany i na każdą pomysłową oraz fajnie przedstawioną historię przypada także taka, której obecność w tomie może dość mocno zastanawiać. Dotyczy to zarówno scenariusza, jak i warstwy graficznej, a w przypadku tej drugiej, to przyznać trzeba, że ”Wstrząs” jest niesamowicie rozstrzelony. Dla mnie jest to akurat duży plus, lecz doskonale zrozumiem osoby, dla których brak chociaż minimalnej, graficznej spójności okaże się sporej wielkości wadą.

Jeśli zaś chodzi o scenariusz, chciałbym wyróżnić trzy historie: całkowicie pozbawioną dialogów ”Noc” Mel Tregonning, mocno niepokojące ”Przymierze” Jamesa Barclaya oraz bawiący się konwencją ”Szkicownik Jacka Cole’a” autorstwa Gary’ego Chalonera.

Antologia kończy się małym bonusem, którym jest pięć ilustracji. Nie jest to wiele, lecz i tak każdy z twórców pokazał kawałek sporego talentu. Niestety, w tym miejscu widać, że były to prace kolorowe (czyżby okładki zeszytów?), które po przeniesieniu do sekcji dodatków straciły barwy. Nie wyszło im to na zdrowie i mocno rzuca się to w oczy.

W przeciwieństwie do ”Rachel Rising”, tym razem wydawnictwo Fantasmagorie nie zdecydowało się na twardą oprawę z obwolutą. Nijak mi to nie przeszkadza. Tom prezentuje się wyśmienicie i bez tego, a stosunkowo niewysoka cena okładkowa zachęca do sięgnięcia. Czy jednak warto? Jeśli jesteście fanami komiksów grozy oraz wszelakich antologii, to powinniście sięgnąć po ”Wstrząs”. W każdym innym przypadku zastanówcie się dwa razy. Tytuł ten to solidna pozycja, ale nie jest czymś, co odmieni Wasze życia na zawsze.

Opublikowano:



Wstrząs

Wstrząs

Autor: Shaun Tan, Justin Randall, Terry Dowling, James Barclay, Tom Taylor, Colin Wilson, Christian Read, Bobby.N, James Brouwer, Andrew Constant, Nicola Scott, Simon Lissaman, Simon Kennedy, Ben Templesmith, Chris Bolton, Skye Ogden, Mel Tregonning, Tom Bonin, Andrew Richardson, Mark Welsh, Christian Scott, Ray Fawkes, Anton McKay, Michael Katchan
Wydanie: I
Data wydania: Kwiecień 2017
Tytuł oryginału: Flinch
Rok wydania oryginału: Gestalt Comics
Wydawca oryginału: 2009
Druk: czarno-biały
Oprawa: twarda
Format: 170×260 mm
Stron: 136
Cena: 55 zł
Wydawnictwo: Fantasmagorie
Nakład: 500 sztuk
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-