reklama baner reklama

Nowe Teksty

Za stówę, za trzy - czerwiec 2017
Chmielewski typuje czerwcowe zakupy komiksów
Piękna, zimna i zabójcza
Kamiński o "Czarna Wdowa. Powrót do domu"
Zabawa kryształkami czasu
Gierszewski o 19. tomie "Armady"
Niewolnica w Indiach
Tymczyński o 3. tomie "Rani"

Zapowiedzi

Reklama baner Reklama

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Recenzja

Starożytność w stylu dowolnym

Paweł Panic recenzuje Podboje #01: Horda żywych
6/10
Starożytność w stylu dowolnym
6/10
Pierwsze wzmianki dotyczące serii „Podboje” przygotowywały nas na przygodową opowieść osadzoną w antycznych realiach. Dzieł, których akcja rozgrywa się w starożytności, wychodzi jak na lekarstwo, więc wszyscy miłośnicy tego typu klimatów mogli zacząć ostrzyć sobie zęby na dzieło Sylvaina Runberga i François Miville-Deschenesa. Niestety, okazało się, że pod względem zgodności historycznej bliżej temu tytułowi do serii „Za Imperium” niż np. „Orłów Rzymu”.

Twórcy popuścili wodze wyobraźni, w efekcie czego pierwszy tom „Podbojów”, zatytułowany „Horda Żywych”, mimo że roi się w nim od autentycznych nazw, ma tyleż wspólnego z prawdziwymi wydarzeniami, co przygody Conan z Cymerii. Oto trzy plemiona scytyjskie jednoczą się w obliczu hetyckiego najazdu. Świadkiem oporu i zarazem narratorem opowieści jest babilońska kronikarka. I tak w jednym komiksie pojawia się państwo Hetytów pod rządami Hattusilisa III, Babilon Hammurabiego, Scytowie, a nawet Urartu. Każdy z tych elementów składowych zabłysnął na osi czasu w innym okresie, ale widać autorzy postanowili się tym faktem szczególnie nie przejmować. Mało tego, do swojego dzieła dorzucili elementy prehistoryczne, w postaci mamutów i oligoceńskich gigantycznych nosorożców, a nawet fantastyczne (Atlanci). Paradoksalnie taka mieszanka wypada całkiem nieźle i jakimś cudem zaprezentowana wizja starożytności nie rozłazi się w szwach. Dając się ponieść wyobraźni, twórcy trzymają się bowiem pewnych wytycznych. Poszczególne ludy, ich miasta, uzbrojenie, a przede wszystkim stroje oraz ozdoby wyglądają dosyć wiarygodnie i w pewnym stopniu opierają się na źródłach historycznych bądź odkryciach archeologicznych. Patrząc na niektóre kadry, można nawet odnieść wrażenie, że ogląda się kolorowe plansze rodem z pozycji wydawnictwa Osprey.

Tutaj dochodzimy do ilustracji. Kreska Miville-Deschenesa jest bardzo realistyczna, kolorowa i... właściwie niczym się nie wyróżnia. Właśnie dzięki temu sprawia wrażenie żywcem wyjętej z jednej z bogato ilustrowanych książek popularnonaukowych. Do pełni takiego odbioru zabrakło chyba tylko przekroju budynków i wrzuconych okazjonalnie map taktycznych. O ile jednak ilustratorzy kolorowych książek w lśniących okładkach poprzestają na statycznych ilustracjach, tak pochodzący z Kanady rysownik może pochwalić się talentem w przedstawianiu dynamicznych scen akcji. Nie sposób nie zauważyć, że świetnie radzi sobie również z ludzką anatomią.

„Horda Żywych” ma sporo atutów. Wszystkie one bledną jednak przy podstawowej wadzie tego komiksu, czyli fabule. Wydaje się, że Runberg napisał tę historię tylko po to, żeby Deschenes mógł sobie porysować starożytne ludy, prehistoryczne zwierzęta i roznegliżowane niewiasty. Wydarzenia, które rozgrywają się na kartach tego albumu, pozostawiają nas całkowicie obojętnymi. Nikomu nie kibicujemy, kompletnie nie zaskakują nas końcowe zwroty akcji, a jedyne, co może budzić w nas jakieś emocje, to krwawe praktyki Atlantów.

Najlepiej podejść do omawianego komiksu jak do nietypowego portfolio rysownika. To po prostu zbiór efektownych, klimatycznych ilustracji, które, żeby było oryginalnie, układają się w jakąś tam historię. Realia są w miarę spójne, więc całość pochłania się bezboleśnie. Ja to kupuję, ale z czystym sercem mogę polecić pierwszą część „Podbojów” tylko miłośnikom historii starożytnej, którzy wiedzy poszukają gdzie indziej, zaś po ten album sięgną tylko po to, aby nacieszyć oczy efektowną wizją artystyczną.

Opublikowano:



Podboje #01: Horda żywych

Podboje #01: Horda żywych

Scenariusz: Sylvain Runberg
Rysunki: Francois Miville-Deschenes
Wydanie: I
Data wydania: Kwiecień 2017
Seria: Podboje
Tytuł oryginału: Reconquetes 1. La horde des Vivants
Rok wydania oryginału: 2011
Wydawca oryginału: Le Lombard
Druk: kolor
Oprawa: miękka
Format: 216x285 mm
Stron: 60
Cena: 35,00 zł
Wydawnictwo: Egmont
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Starożytność w stylu dowolnym Starożytność w stylu dowolnym Starożytność w stylu dowolnym

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-