reklama baner reklama

Nowe Teksty

Rewolucja na emeryturze
Zimiński o "Lone Sloane"
Wszyscy dybią na biednego trenera
Gierszewski o 3. tomie "Bekartów z Południa"
Więcej, ale nie lepiej
Kleszcz o 2. tomie "Anihilacji"
Epilog
Sławiński o 2. tomie "Hellboya w piekle"
Za stówę, za trzy - lipiec 2017
Chmielewski typuje lipcowe zakupy komiksów

Zapowiedzi

Reklama baner Reklama

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Recenzja

Batman wrogiem policji z Gotham

Maciej Gierszewski recenzuje Gotham Central #03: W obłąkanym rytmie
8/10
Batman wrogiem policji z Gotham
8/10
Trzeci tom serii „Gotham Central” przynosi ze sobą ewidentne zmiany, które mają znaczący wpływ na codzienną pracę detektywów Wydziału Poważnych Przestępstw. W związku z zawirowaniami związanymi z krwawą wojną gangów, jaka od jakiegoś czasu ma miejsce w Gotham, doszło do dramatycznych wydarzeń. Podobno w wyniku działań Batmana grupa funkcjonariuszy obniosła poważne obrażenia, a jeden z nich został zabity. Komisarz Michael Akins wini Batmana, dlatego wydaje rozkaz zdemontowania Bat-Sygnału oraz zakazuje jakiejkolwiek współpracy Policji z Mrocznym Rycerzem. Szczegółowo wspomniane zdarzenia przedstawiono w cyklu „Batman: War Games”, który do tej pory nie ukazał się w Polsce.

Dlatego, czytając „trójkę”, możemy czuć się trochę zagubieni, jednak nie na tyle, aby bieżącą odsłonę uznać za mniej ciekawą. Właściwie czytelnicza niewiedza działa odwrotnie, dodaje specyficznego smaczku albumowi. Komiks zawiera cztery niezależne historie. „Corrigan”, to niewielkiej objętości fabuła, w której detektyw Crispus Allen ratuje życie Renee Montoyi. Post factum pewien nieuczciwi technik policyjny kradnie nabój i wystawia na internetową aukcję. Brak kluczowego dowodu naraża Allena na relegowanie ze służby, a nawet więzienie. W fabule „Światło zgasło” poznajemy niewielki fragment układanki związanej z crossoverem „War Games”, o którym wspominałem powyżej. Ostatnia z pomieszczonych w tomie historii nosi tytuł „Gliny z Keystone” i opowiada o policjancie, który podczas interwencji został wystawiony na działanie niezwykłej substancji. W skutek działania mikstury jego ciało mutuje, aby pomóc Allen i Montoya muszą udać się do miasta Flasha i pertraktować, ze złoczyńcą należącym do Łotrów.

Najciekawiej wypada tytułowe opowiadanie, które napisał Ed Brubaker. Rzecz traktuje o skomplikowanym śledztwie w sprawie tajemniczej śmierci kaznodziei-celebryty. Poszlaki wskazują, że sprawczynią może być Catwoman i to ona jest główną podejrzaną. Sprawę prowadzi Josephine MacDonald, która ma silne i nieodparte przeczucie, że dowody kierują dochodzenie na niewłaściwe tory. Sama Catwoman trochę „pomaga” pani detektyw.

Scenarzyści (przypomnijmy – serial pisany jest przez Grega Ruckę i Eda Brubakera) kolejny raz zapewniają czytelnikowi dawkę ciekawych spraw kryminalnych, których rozwiązanie śledzimy krok po kroku, bez cudownych interwencji ze strony superbohaterów. Niby przy okazji pogłębione zostałby portrety psychologiczne kilku występujących postaci, szczególnie Renee Montoyi i Josephin MacDonald. Wątki obyczajowe, które od pierwszej odsłony stanowią duży atut serii, wciąż są obecne. W bieżącym tomie na szczególną uwagę zasługuje przedstawienie relacji Montoyi z życiową partnerką oraz ojcem.

Za warstwę graficzną odpowiedzialni są trzej różni rysownicy: Jason Shawn Alexander, Michael Lark i Stefano Gaudiano. Mimo to całość tomu wygląda spójnie i jednolicie. Dopiero przyglądają się gruntownie planszom dostrzeżemy różnice między poszczególnymi artystami. Najbardziej utytułowany i znany jest oczywiście Michael Lark, ale mi osobiście szczególnie przypadła do gustu rozedrgana i ekspresywna kreska Alexandera. Pewnie dlatego, że jego prace trochę przypominają mi rzeczy Wojciecha Stefańca. Obaj panowie unikają ukazywania postaci z perspektywy zbieżnej, decydując się ujęcia lekko z góry lub z dołu. Obaj chętnie stosują częściowe „ukrywanie” rysów twarzy w obficie nałożonym tuszu. Podobnie „przyszpilają” mimikę w sytuacjach dramatycznych i z bliska pokazują czytelnikowi. Jednak amerykański rysownik słabo sobie radzi w dynamicznych scenach, co widać choćby w pojedynku między MacDonald z Catwoman.

Trzeci raz piszę o serii „Gotham Central” i trzeci raz jedynie chwalę. Gdyż nadal jest za co: świetnie poprowadzone postaci, pogłębione i wiarygodne psychologicznie, trzymająca w napięciu akcja, życiowe wątki obyczajowe, dobre dialogi, poszczególne historie spajają się w logiczną całość, oprawa graficzna (rysunki, kadrowanie i kolory) podkreśla „brudny” i mroczny klimat opowieści. Dla osób, którym podoba się cykl „Skalp”, a przy okazji są fanami serialu telewizyjnego „The Wire”, recenzowany komiks stanowi lekturę obowiązkową.

Opublikowano:



Gotham Central #03: W obłąkanym rytmie

Gotham Central #03: W obłąkanym rytmie

Scenariusz: Ed Brubaker, Greg Rucka
Rysunki: Jason Shawn Alexander, Michael Lark, Stefano Gaudiano
Wydanie: I
Data wydania: Luty 2017
Seria: Gotham Central
Tytuł oryginału: Gotham Central, Book 3: On the Freak Beat
Rok wydania oryginału: 2011
Wydawca oryginału: DC
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Druk: kolor
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 165x255 mm
Stron: 228
Cena: 69,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328119239
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

soplic -

W sumie ciekawi mnie kto pierwszy wpadł na pomysł iż człowiek oblany jakimś świństwem mutuje do jakiejś innej formy? Nigdy nic takiego się nie zdarzyło i zakrawa to na totalną bzdurę, urągającą inteligencji odbiorcy a jednak się przyjęło:)