reklama baner reklama

Nowe Teksty

Krzyżem i toporem
Sławiński o "Eryku Rudym"
Zagubione w narracji
Kamiński o "Małym pożegnaniu" Marvano
Za stówę, za trzy - marzec 2017
Chmielewski typuje marcowe zakupy komiksów
Wojna i cycki
Kamiński o "Angel Wings"
"Zabawa" w królową
Słoński o 18. tomie "Baśni"

Zapowiedzi

Reklama baner Reklama

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Recenzja

Oddział nie taki zamknięty

Tomasz Kleszcz recenzuje Suicide Squad. Oddział Samobójców #02: Zderzenie ze ścianą
6/10
Oddział nie taki zamknięty
6/10
Licząc na dotarcie do nowego grona odbiorców, Egmont wprowadza na rynek Suicide Squad. Otwierający serię pierwszy album sprawiał raczej przeciętne wrażenie. Druga odsłona nadal nie wbija w fotel, ale jest lepiej.

Drugi zbiorczy tom przygód drużyny samobójców otwiera krótka, jednozeszytowa, zamknięta historia, w której główną rolę odgrywa Amanda Waller, szefowa rządowej organizacji, która powołała do życia ideę utworzenia grupy skupiającej w swych szeregach superprzestępców. Agentka eskortuje ważnego naukowca. Samolot, którym lecieli, zostaje zestrzelony, a podróżni stają przed koniecznością walki o przetrwanie. Dość przeciętna fabularnie historia z irytującymi komentarzami głównej bohaterki autorstwa Jima Zuba i słabymi ilustracjami Scotta Hann na szczęście szybko się kończy. Można śmiało pominąć ten mały epizod i przejść do głównego tematu, jakim jest historia, będąca pokłosiem znacznie większych wydarzeń, dziejących się w Universum DC.

Syndykat Zbrodni pozbył się wszystkich ziemskich herosów, a do tego wyłączył zasilanie na całej planecie. Wyjątkiem jest Belle Reeve, specjalne więzienie o zaostrzonym rygorze, którego mury i zabezpieczenia miały utrzymać najniebezpieczniejszych superprzestępców Ameryki z dala od jej mieszkańców. Tak się składa, że w więzieniu przebywa również niejaki Thinker - człowiek o niespotykanym intelekcie, którego zadaniem jest przejęcie Omaca - tajnej broni o olbrzymiej sile rażenia. Agentka Waller próbuje temu zapobiec. W podziemnej bazie, w której przechowywany jest niszczycielski obiekt, stają naprzeciw siebie... dwa oddziały samobójców.

Do starej załogi dołącza kilka nowych postaci, m.in. Steel [tak, ten właśnie], PowerGirl czy nijaki i nikomu niepotrzebny Kapitan Bumerang. Scenariusz, podobnie jak w poprzedniej odsłonie, może nie powala oryginalnością, ale na pewno jest lepszy i ciekawszy. Wielkie potwory tłukące się na efektownych rozkładówkach oraz egzotyczna ferajna zasilająca działania Waller również dobrze się sprawdza. Nadal jest zbyt delikatnie i poprawnie, jak na komiks chcący wyłamać się ze schematów. Mimo wszystko można się przy nim nieco rozerwać.

Graficznie także jest lepiej. Patrick Zircher znany z tomu pierwszego zilustrował połowę zeszytów wchodzących w skład drugiego integrala. Zdecydowana kreska i spory rozmach kompozycji nadaje akcji dynamiki. Zwłaszcza King Shark wygląda świetnie w wykonaniu tego artysty, ale generalnie widać, że czuje się on coraz swobodniej, zwłaszcza w przedstawianiu wielkich, napakowanych facetów, których przecież w Suicide Squad nie brakuje. Niestety, przy drugiej połowie pracowało kilku różnych artystów, ale żaden z nich szczególnie nie zapada w pamięci. O ile same ilustracje prezentują przynajmniej średni poziom, o tyle koloryści zdecydowanie nie zachwycili. Intensywne, zbyt pstrokate barwy, mnóstwo rozjaśnień i komputerowej sztuczności bije po oczach.

"Suicide Squad. Oddział Samobójców #02: Zderzenie ze ścianą" to niewielki, ale jednak postęp. Skupiający się przede wszystkim na naczelniczce Waller album stanowi coś pośredniego pomiędzy ambitną powieścią graficzną a trywialną naparzanką ludzi w trykotach. Szkoda, że postaci nadal są słabo wykorzystane i stanowią głównie pionki, którymi rozgrywa się wydarzenia. Jeśli jednak macie dość kolejnych przygód Ligi ratującej wszechświat, czy mutanckich rozterek o tolerancji i równowadze, to spróbujcie z Suicide Squadem. Może się spodobać.

Opublikowano:



Suicide Squad. Oddział Samobójców #02: Zderzenie ze ścianą

Suicide Squad. Oddział Samobójców #02: Zderzenie ze ścianą

JUŻ W SPRZEDAŻY
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Oddział nie taki zamknięty Oddział nie taki zamknięty Oddział nie taki zamknięty

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-